VIDEO »   Red Arrows RIAT 2024        GALERIA »   Zapraszamy do umieszczania zdjęć w naszej galerii   

Strona 5 z 20 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 15 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 81 do 100 z 399
Like Tree369Likes

Wątek: F-35 w Siłach Powietrznych

  1. #81

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez frik Zobacz posta
    Korzystniejszym zakupem wg mnie byłyby F-16V i modernizacja obecnych F-16 do Block 72. To powinno kosztować mniej i pozwolić na większą modernizację pozostałej części armii (MW ma gigantyczne potrzeby), za 20 lat i tak trzeba zastąpić Krzesiny i Łask. Mamy zwyczajnie zbyt duże potrzeby na każdym polu, wybór F-35 oznacza brak środków na inne programy modernizacyjne. Praktycznie nie mamy okrętów podwodnych, nawodne jednostki to też w większości mało sprawne muzeum. Za grubą kasę modernizuje się T-72 do standardu niższego niż PT-91 sprzed ćwierć wieku, a i tak używamy do nich przestarzałej amunicji przeciwpancernej...
    Błędnie zakładasz, że 5-generacja to warunek niezbędny, konieczny i niezbywalny. Jakoś Finowie porównują F-35 z Eurofighterem, Rafale, Super Hornetem i Gripenem. Oczywiście SIWZ w przetargu można tak rozpisać, że jeden sprzęt będzie miał przewagi nad innymi, jeśli tak jak F-35 ma istotne przewagi w pewnych obszarach (kosztem innych). W zakupach uzbrojenia nie chodzi o brandzlowanie się jaki to nowoczesny sprzęt się kupiło, tylko o faktyczne możliwości jakie dany sprzęt daje vs możliwości jakie są potrzebne dla danego kraju i ile to kosztuje. Zresztą nawet przy potrzebie zakupu konkretnego sprzętu, korzystniej jednak używać alternatywnych wyborów w negocjacjach, a nie ogłaszać "kupimy F-35", a potem siadać do rozmów z producentem...
    Niestety, ostatnie wypadki MiG-ów ujawniły słaby stan sprzętowy naszego lotnictwa, gdzie realną siłą są tylko F-16, a reszta służy tylko podtrzymaniu etatów baz w Mińsku, Malborku i Świdwinie oraz egzystencji WZL-2 i 4. Stąd potrzebujemy nowych samolotów jak najszybciej. Myślę, że Amerykanie o tym wiedzą i jak sądzę, teraz nie ugralibyśmy zbyt wiele. Oczywiście możnaby zamawiać "na szybko" F-16V jako kolejne rozwiązanie pomostowe i nieco spokojniej zastanawiać się, co potem. Pewnie i tak skończyłoby się na F-35 (być może dla jednej eskadry).
    Wiem, że to banał i truizm, ale tak się kończą notoryczne zaniedbania modernizacyjne w SP RP (i całych Siłach Zbrojnych). Po kilku latach doświadczeń z F-16, tak ok. 2011 - 2013 r. można było zastanowić się co dalej i WTEDY ogłaszać konkursy, porównania, itd.
    Niestety, politycy zapewniani przez "lobby MiGa", że MiGi można bez problemów użytkować do 2026-2028 r. z chęcią odsunęli od siebie problem wyboru nowego WSB.

    A dla tych, którzy mówią o bardzo drogiej eksploatacji F-35, nieśmiało przypomnę, że godzina lotu MiG-a-29 to ponad 40 tys. dolarów. To kwota porównywalna z tą dla F-35.

  2. #82

    Dołączył
    Nov 2008

    Domyślnie

    Zastanawia mnie jeszcze jedna sytuacja kto ten sprzęt będzie obsługiwał?? Mam na myśli nie tylko pilotów ale również personel naziemny. Na dzień dzisiejszy jeżeli by połączyli 3 eskadry z 1 SLT i tak nie są w stanie uklecić jednej w 100% personelem. Do obsadzenia będą dwie eskadry. Ludzi w SIL brakuje na dzień dzisiejszy gdzie do obsługi MiGów czy Su potrzeba 1/3 tego co do Lightningów. Do tego zanim wejdą do służby gro ludzi odejdzie do cywila ze względu na wiek inni z powodu przeniesienia w inne miejsce. Wiadomo jaką teraz mamy młodzież więc jakoś nie wróżę wysokiej sprawności tych samolotów.
    Michał Szafran and pwaos like this.

  3. #83

    Dołączył
    Nov 2008

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez dranio Zobacz posta
    godzina lotu MiG-a-29 to ponad 40 tys. dolarów
    Nie wiem skąd masz taki koszt ale z tego co wiem koszt ten oscyluje w okolicach 80 tyś zł

  4. #84

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ahmed799 Zobacz posta
    Nie wiem skąd masz taki koszt ale z tego co wiem koszt ten oscyluje w okolicach 80 tyś zł
    Kilka lat temu taki koszt wyliczył odpowiedni inspektorat odpowiedzialny za eksploatację samolotów.
    Remont silnika RD-33 kosztuje średnio 10 mln zł. Dwa silniki dają 20 mln. Ich resurs wynosi 350 h, więc po prostych wyliczeniach mamy już nieco ponad 57 tys. zł. Trzeba jeszcze doliczyć koszty remontu płatowca, awioniki i instalacji oraz paliwo i inne płyny/czynniki zużywane podczas lotu.
    Bywało tak, że silniki RD-33 po pierwszym remoncie kupowaliśmy po 20 mln za sztukę.

  5. #85
    CRC
    CRC jest nieaktywny
    Awatar CRC

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    urodzony na Rakowcu

    Domyślnie

    Czy nadal w naszym wojsku , przypada jeden indianin na jednego wodza?

  6. #86

    Dołączył
    Nov 2008

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez dranio Zobacz posta
    Remont silnika RD-33 kosztuje średnio 10 mln zł
    Remont RD33 6 mln zł. Najdroższe silniki jakie były zakupione nowe to koszt 14 mln zł/szt.

    Cytat Zamieszczone przez CRC Zobacz posta
    Czy nadal w naszym wojsku , przypada jeden indianin na jednego wodza?
    Chyba 5ciu indian na jednego wodza Teraz w armii prawie wszyscy chcą dowodzić

  7. #87

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ahmed799 Zobacz posta
    Remont RD33 6 mln zł. Najdroższe silniki jakie były zakupione nowe to koszt 14 mln zł/szt.
    Ja mam inne dane, są co prawda I połowy dekady, ale raczej ceny znacząco nie spadły. O ile wiem, w 2011 r. MON kupił dwa używane (po I remoncie) silniki RD-33 za 20 mln zł, a dwa nowe za 27 mln zł (wszystkie ceny za 1 sztukę). Dostawcą była firma Polit-Elektronik.

  8. #88
    CRC
    CRC jest nieaktywny
    Awatar CRC

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    urodzony na Rakowcu

    Domyślnie

    Czyli zachowane są ,,zdrowe relacje,, pieciu rządzi, jeden do za...nia. A już myślałem że coś sie popsuło i nie rodza się sami dyrektorzy...

  9. #89
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    czym my mamy wygrać, jeśli wiadomo, że przeciwnik ma więcej maszyn? Tylko techniką. Człowiek może mieć słabszy dzień, może go zjeść stres związany z działaniami wojennymi, a naszych pilotów i samolotów w stosunku do przeciwnika jest mniej - to wszystko jest rekompensowane przez dużo lepszy sprzęt.
    Tylko że pełnoskalowego konfliktu z Rosją i tak nie jesteśmy i nigdy nie będziemy w stanie wygrać. Nasza armia powinna być na tyle rozbudowana i w takich obszarach by w potencjalnym konflikcie była w stanie zadać przeciwnikowi na tyle duże straty, by zniechęcić do konfliktu zbrojnego. Nie osiągnie się tego ładując gros środków jeden rodzaj sił zbrojnych, olewając pozostałe.
    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    Poza tym, takie zasypanie kraju rakietami balistycznymi, to scenariusz tak skrajny, jak użycie broni nuklearnej. Możliwy, ale to skrajność.
    Mhm i dlatego po prostu nie warto wg Ciebie tego brać pod uwagę, delikatnie mówiąc mało rozsądne podejście. Warto przypomnieć, że ostatnio już chyba prawie oficjalnie okazało się, że Iskandery mają tak z 40% większy zasięg od deklarowanych wcześniej 500km i są w obwodzie kaliningradzkim.
    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    obszar, gdzie mogą stacjonować F-35 jest olbrzymi, łącznie z tym, że może znajdować się na terytorium Niemiec.
    Mhm, wg Twojej "doktryny" samoloty stacjonujące w Niemczech mogą zapewnić dominację w powietrzu i jeszcze uniemożliwić inwazję lądową w Polsce?
    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    Widać, że obecna doktryna obronna, całkowicie polega na dominacji w powietrzu.
    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    Widocznie obecna doktryna stawia wszystko na samoloty.
    Naiwnie zakładasz, że jest jakaś nadrzędna "doktryna" w myśl której prowadzi się modernizację armii. Nawet jeśli, to taka stawiająca wszystko na samoloty jest idiotyczna
    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    Ma to sens, bo każda "poważniejsza" wojna ostatnich 30 lat opiera się na dominacji w powietrzu. Owszem, nie da się wygrać wojny stosując tylko siły powietrzne, ale za to można się obronić.
    Już od II wojny przewaga w powietrzu jest kluczowa dla prowadzenia działań lądowych, ale sama w sobie nijak nie pozwoli skutecznie obronić się przed inwazją lądową. W swoich dywagacjach uporczywie pomijasz też rosyjskie możliwości A2/AD.
    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    Kolejne F-16 niewiele by zmieniły w naszym wojsku. Coś jak dodanie Migów 29 w 2003. Polska armia nie powinna iść w ilość, tylko w jakość. F-35 tą jakość znacząco podnosi. Podnosi ją w taki sposób, że nasz wróg naturalny musi brać te samoloty w każdym ze swoich planów potencjalnej inwazji (i prawdopodobnie je zmieniać).
    Czyli idąc Twoim tokiem rozumowania, nie ma znaczenia czy byśmy kupili 12 czy 32 F-35 bo to tylko "kolejne sztuki" i ilość? Każdą zmianę należy uwzględniać w planach, 48 sztuk F-16, a 80 to jest istotna różnica.
    12wit and Omega98 like this.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  10. #90

    Dołączył
    Nov 2008

    Domyślnie

    dranio jeżeli się nie mylę to nowe silniki zakupili w 2012 roku za 14 milonów szt. Ogólnie to nie ma znaczenia teraz nie będziemy się o głupoty szarpać

  11. #91

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ahmed799 Zobacz posta
    dranio jeżeli się nie mylę to nowe silniki zakupili w 2012 roku za 14 milonów szt. Ogólnie to nie ma znaczenia teraz nie będziemy się o głupoty szarpać
    Ja mam dane, że w 2012 r. kupiono w Rumunii 5 używanych silników za 41 mln zł.

    Nie mam zamiaru się szarpać, ale niestety, użytkowanie tego samolotu znacząco drenuje kieszenie podatników...
    ahmed799 and Michał Szafran like this.

  12. #92

    Dołączył
    Nov 2008

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    Słaby pilot w świetnym samolocie zawsze pokona świetnego pilota w słabym samolocie
    Jeszcze nasunęła mi się taka myśł odnośnie tego stwierdzenia że nie jest to regułą. W 1999 roku bodajże nad Jugosławią zestrzelono F117 systemem rakietowym s125 Newa. Pokazuje to że pomimo starego sprzętu ale dobrze wyszkolonej załodze można sprawnie działać.
    Moim marzeniem jest aby po dostarczeniu F35 do PL w stanie lotnym były jeszcze MiG 29 zorganizowanie walki powietrznej tych dwóch myśliwców. Nie takiej jak to miało miejsce z F16 że propaganda musiała wygrać mimo odmiennego wyniku.

  13. #93
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ahmed799 Zobacz posta
    Moim marzeniem jest aby po dostarczeniu F35 do PL w stanie lotnym były jeszcze MiG 29 zorganizowanie walki powietrznej tych dwóch myśliwców. Nie takiej jak to miało miejsce z F16 że propaganda musiała wygrać mimo odmiennego wyniku.
    Mają zaczynać w odległości 1km, 10km, czy może 150km?
    Pyro1 and lipapa like this.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  14. #94

    Dołączył
    Nov 2008

    Domyślnie

    Może i dla Ciebie to jest śmieszne ale właśnie w taki sposób szkoli się najlepiej pilotów latając na walki z maszynami jakie posiada ewentualny "wróg" Taka eskadra MiGów tzw agresorów wniosła by bardzo dużo do szkolenia lotniczego

  15. #95

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    Warszawa

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ahmed799 Zobacz posta
    Moim marzeniem jest aby po dostarczeniu F35 do PL w stanie lotnym były jeszcze MiG 29 zorganizowanie walki powietrznej tych dwóch myśliwców.
    Zapewne się doczekasz (o ile - odpukać - MiG-om nie przydarzy się jakieś nieszczęście).
    Moim zdaniem, odpowiednio wyszkolony pilot F-35 nie będzie wchodził w manewrową walkę powietrzną.

  16. #96

    Dołączył
    Jan 2017

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez frik Zobacz posta
    Tylko że pełnoskalowego konfliktu z Rosją i tak nie jesteśmy i nigdy nie będziemy w stanie wygrać. Nasza armia powinna być na tyle rozbudowana i w takich obszarach by w potencjalnym konflikcie była w stanie zadać przeciwnikowi na tyle duże straty, by zniechęcić do konfliktu zbrojnego. Nie osiągnie się tego ładując gros środków jeden rodzaj sił zbrojnych, olewając pozostałe.
    i właśnie te F-35 mają spełniać rolę takiego odstraszacza. Te 30 sztuk jest w stanie zadać spore zniszczenia zarówno siłom powietrznym, jak i lądowym.


    Cytat Zamieszczone przez frik Zobacz posta
    Mhm i dlatego po prostu nie warto wg Ciebie tego brać pod uwagę, delikatnie mówiąc mało rozsądne podejście. Warto przypomnieć, że ostatnio już chyba prawie oficjalnie okazało się, że Iskandery mają tak z 40% większy zasięg od deklarowanych wcześniej 500km i są w obwodzie kaliningradzkim.
    gdyby zamiast F-35, kupić F-16, to te nowe samoloty byłby dokładnie tak samo zagrożone.

    Cytat Zamieszczone przez frik Zobacz posta
    Mhm, wg Twojej "doktryny" samoloty stacjonujące w Niemczech mogą zapewnić dominację w powietrzu i jeszcze uniemożliwić inwazję lądową w Polsce?
    Bardziej chciałem podkreślić fakt, że z tak dużym zasięgiem, te F-35 mogą być "wszędzie" - zatem szansa na zlokalizowanie i zniszczenie takiego samolotu na ziemi maleje.

    Cytat Zamieszczone przez frik Zobacz posta
    Naiwnie zakładasz, że jest jakaś nadrzędna "doktryna" w myśl której prowadzi się modernizację armii. Nawet jeśli, to taka stawiająca wszystko na samoloty jest idiotyczna
    oczywiście, że jest idiotyczna, ale daje się w jakimś stopniu obronić. Idąc medialnie, to pewnie nawet żadnej doktryny nie ma, F-35 zostały kupione, by pan prezydent w trakcie kampanii mógł się pochwalić kolejnym sukcesem, czym wygra kolejne wybory. Mam jednak szczerą nadzieję, że za tymi F-35 kryje się jakiś długofalowy plan i że F-35 stanie się głównym elementem systemu, a nie 'jedynym'.

    Cytat Zamieszczone przez frik Zobacz posta
    Już od II wojny przewaga w powietrzu jest kluczowa dla prowadzenia działań lądowych, ale sama w sobie nijak nie pozwoli skutecznie obronić się przed inwazją lądową. W swoich dywagacjach uporczywie pomijasz też rosyjskie możliwości A2/AD.
    dla mnie Rosja to kolos na glinianych nogach. Nie ma się co ich specjalnie bać. Gruzja, Syria, Ukraina - te konflikty pokazały realną wartość bojową rosyjskiej armii.

    Cytat Zamieszczone przez frik Zobacz posta
    Czyli idąc Twoim tokiem rozumowania, nie ma znaczenia czy byśmy kupili 12 czy 32 F-35 bo to tylko "kolejne sztuki" i ilość? Każdą zmianę należy uwzględniać w planach, 48 sztuk F-16, a 80 to jest istotna różnica.
    wg mnie, strach przed 30 myśliwcami w technologii stealth panujący wśród dowódców i żołnierzy będzie znacznie większy niż przed 30 świetnie znanymi F-16. Ten efekt nowości też ma znaczenie. Strona rosyjska nie zna dokładnych możliwości F-35 - co też jest kolejną wartością dodaną.


    Cytat Zamieszczone przez ahmed799 Zobacz posta
    Jeszcze nasunęła mi się taka myśł odnośnie tego stwierdzenia że nie jest to regułą. W 1999 roku bodajże nad Jugosławią zestrzelono F117 systemem rakietowym s125 Newa. Pokazuje to że pomimo starego sprzętu ale dobrze wyszkolonej załodze można sprawnie działać.
    F-117 orało przestrzeń nad Jugosławią przez 4 miesiące. To zestrzelenie można traktować jako ciekawostkę, a nie regułę. W Jugosławii wszystkie czynniki były po stronie NATO - jakość i ilość.

  17. #97
    Awatar Trooper85

    Dołączył
    Aug 2017
    Mieszka w
    Wrocław

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ahmed799 Zobacz posta
    Może i dla Ciebie to jest śmieszne ale właśnie w taki sposób szkoli się najlepiej pilotów latając na walki z maszynami jakie posiada ewentualny "wróg" Taka eskadra MiGów tzw agresorów wniosła by bardzo dużo do szkolenia lotniczego
    Ewentualny wróg nie ma już w jednostkach bojowych MiGów-29.

  18. #98
    ModTeam
    Awatar frik

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    EPBC/EPWA/EPMM

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ahmed799 Zobacz posta
    Może i dla Ciebie to jest śmieszne ale właśnie w taki sposób szkoli się najlepiej pilotów latając na walki z maszynami jakie posiada ewentualny "wróg" Taka eskadra MiGów tzw agresorów wniosła by bardzo dużo do szkolenia lotniczego
    Nie zrozumiałeś mnie. Absolutnie się z Tobą zgadzam, że wartość szkoleniowa takich ćwiczeń jest duża (pytanie czy stać nas na utrzymywanie MiGów jako dedykowanych "agresorów", ktokolwiek poza USA ma takie jednostki?). Chodziło mi o pokazanie jak warunki takiego starcia by miały decydujący wpływ na jego przebieg. To o czym piszesz ma poniekąd miejsce - przecież nasze MiGi przed uziemieniem ćwiczyły z F-16, latały także na międzynarodowe ćwiczenia.
    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    i właśnie te F-35 mają spełniać rolę takiego odstraszacza. Te 30 sztuk jest w stanie zadać spore zniszczenia zarówno siłom powietrznym, jak i lądowym.
    Te 20 sztuk (bo wszystkie nie będą jednocześnie zdatne do lotu, a 6 ma być w USA) nijak nie będzie spełniać roli takiego odstraszacza same w sobie. Ich możliwości przeciwnik będzie próbował ograniczyć od początku konfliktu. Naiwna jest Twoja wiara, że 30 samolotów może samo wygrać konflikt, bez całej reszty wojska.
    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    gdyby zamiast F-35, kupić F-16, to te nowe samoloty byłby dokładnie tak samo zagrożone.
    Ale byłoby więcej kasy na OPL
    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    Bardziej chciałem podkreślić fakt, że z tak dużym zasięgiem, te F-35 mogą być "wszędzie" - zatem szansa na zlokalizowanie i zniszczenie takiego samolotu na ziemi maleje.
    Nie trzeba go zniszczyć na ziemi, wystarczy że zniszczy się miejsca gdzie może wylądować, uzupełnić uzbrojenie i paliwo. Te są w konkretnych, znanych miejscach w zasięgu Iskanderów. Dlatego mówienie, że dzięki F-35 w potencjalnym konflikcie będziemy mogli zdobyć panowanie w powietrzu jest dość naiwne i pachnie ignorancją.
    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    dla mnie Rosja to kolos na glinianych nogach. Nie ma się co ich specjalnie bać.
    To po co w ogóle kupować te samoloty?
    Cytat Zamieszczone przez Nazhir Zobacz posta
    wg mnie, strach przed 30 myśliwcami w technologii stealth panujący wśród dowódców i żołnierzy będzie znacznie większy niż przed 30 świetnie znanymi F-16.
    Tak, od piątku nikt z rosyjskich żołnierzy i dowódców nie może spać myśląc o polskich F-35 Sorry, ale tu nie chodzi o wzbudzanie strachu, tylko o możliwości jakie daje dana broń w konflikcie i jakie środki przeciwnik musi zaangażować by się przed tą bronią zabezpieczyć.
    12wit, Valdi and Omega98 like this.
    Quidquid latine dictum sit, videtur sapiens.


  19. #99
    CRC
    CRC jest nieaktywny
    Awatar CRC

    Dołączył
    Jun 2012
    Mieszka w
    urodzony na Rakowcu

    Domyślnie

    Linkowałem wcześniej do artykułu o radarach rosyjskich Oni sobie zdaja sprawe z potencjału F-16 a tym bardziej F-35. Jeden nasz F-16 licząc połowe jego zdolności bojowej zajmuje 4 samoloty rosyjskie z wiekszej odległosci . U rosjan cały czas króluja radiolokatory1 lub 2 kanałowe wiec aby związac walką naszych pięć, musza wystawić 20 do 40 samolotów. To jest ta róznica , oczywiście nasze widzą dalej ...
    spiggy and dranio like this.

  20. #100
    Awatar maciek krk

    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    Kraków

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez dranio Zobacz posta
    Źle wiesz, w zeszłym roku włoskie F-35 dyżurowały na Islandii.
    Byli i wracają ponownie.

    Po za Szwajcarią, także Finowie wybiora F 35

    ps; Wesoło to będzie lub może być z czołgami, bo cały czas mowa była o K2 Black Panther a na horyzońcie pojawia się Abrams.
    Maxima debetur CracoviaE reverentia.

Strona 5 z 20 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 15 ... OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •