Lata już. Dzisiaj widziałem go przy rekawie, gotowym do kołowania, kierunek LHR, LO285.
Skoro będzie tyle nowych 737, mogliby część z nich zamówić w wersji dalekodystansowej. Wtedy można by latać do Addis Abeby i nawiązując współpracę z Ethiopian, ułożyć dogodne przesiadki na wszystkie istotne lotniska we wschodniej i południowej Afryce.
Ale po co? lub w jakim celu? na jesieni wybory które obecnie rzadzacy przegrają. CPL sie ostanie, LOT? zależy kto bedzie we słuzbach najmocniejszy...
Nie opłaca się latać na 737 tak daleko ze względu na cargo, z resztą nie ma jeszcze żadnej wersji dalekodystansowej maxów.
Aerolineas Argentinas lata EZE-PUJ 5963 km na 737 MAX8 , między WAW i ADD jest tylko 5101 km, więc da się.
https://simpleflying.com/what-is-the...ight-on-a-737/
737 i tak nie mieści dużo cargo, więc niewiele stracone.
a tak lekko zmieniając temat - załóżmy, że LOT zamówi aż tyle MAXów, że dojdziemy do SP-LVZ i wtedy co dalej jeśli chodzi o regi? SP-LVAA? jak to jest uregulowane?
I kolejne hipotetyczne pytanie - ile miejsc miałyby MAX9 lub MAX10 w wersji dla LOT, zachowując te same odległości między rzędami, które mają obecne lotowskie MAX8
Nie, bedą musieli wziąć kolejną literę i rozpocząć od nowa, choćby LZA itd...
W teorii i bawiąc sie trochę w ekstrapolację, B737 MAX 9 LOT mógłby wziąć 204 pax, a wersja MAX 10 216 pax. W praktyce, 204 nie ma chyba sensu, bo dla 4 osób trzeba zatrudnić kolejną osobe do obsługi pokładu.
Ciężko jest znaleźć logiczne przesłanki, aby brać coś większego od MAX 8, w tym przypadku.
Witam wszystkich.
To mój pierwszy post więc jeśli uchybię jakimś regułom proszę o wybaczenie.
A odpowiadając na posta sede10g to musisz pamiętać, że do ADD to może i doleci, ale z powrotem albo nie da rady bez międzylądowania, albo wystartuje prawie pusty. ADD jest bardzo wysoko położone dodatkowo jest tam ciepło, więc 737 na 99% nie wystartuje z MTOW.
Zakładki