Dodatkowo na 15 nie ma ILS więc przy bocznym wietrze częściej trafi się go-around ze względu na niestabilne podejście.
Dodatkowo na 15 nie ma ILS więc przy bocznym wietrze częściej trafi się go-around ze względu na niestabilne podejście.
British Airways wczoraj ogłosiło podpisanie umowy ze Starlink-iem której efektem będzie szybki Internet w cenie biletu dla wszystkich pasażerów.
Start w 2026 roku. W całej flocie docelowo.
a od Lotu cisza w tym temacie - cały czas Viasat ma być? Data 2026 ciągle aktualna?
Wydaje mi się, że linia wielkości LOT-u, by być rentowną, powinna skupiać się najpierw na wszystkich trasach LH, gdzie jest duży popyt. Dopiero w dalszej kolejności można by pomyśleć o trasach dalekich na maks. 150-180 pasażerów, ale chyba celem każdej linii jest wzrost, a żeby rosnąć, trzeba latać dużo i wozić dużo - i po to też powstaje CPK. Gdyby LOT poszedł w A321XLR teraz czy nawet w przeciągu najbliższych 10-15 lat, to byłby jeden ogromny WTF i znak, że firmą kieruje ktoś bardzo niekompetentny.
No i parafrazując pewnego znanego polityka - po co nam A321XLR, skoro mamy MAX-y?![]()
Tak patrzę na globus i zasięgi xlr w porównaniu do zwykłego a321 - i jakie trasy miałoby to otworzyć?
Północna Ameryka za daleko, jedyne co widzę to Indie, Bangladesz, wszelkie -stany, Nepal, Birma i okolice, część Chin. Bo przecież nie centralna Afryka.
Nie widzę żadnego kierunku który byłby wart inwestycji.
To już lepiej kupić a321 albo więcej maxów i wyposażyć je w prawdziwy biznes i wysłać do Dubaju.
No w charterach by było dużo ciekawych możliwości. Na raz zaleci na Zanzibar, Kenia, Gambia, może Sri Lanka, Goa, Dominikana, Meksyk.... Itaka by skakała z radości, podobnie jak R czy Tui...
Przegapiłem czy na forum cisza na temat możliwego przejęcia Smartwings?
Na takich dystansach i destynacjach egzotycznych nie ma za bardzo problemu ze sprzedażą droższych miejsc ponieważ na to po prostu jest klient. To nie są loty do Bułgarii żeby się premium i biznes nie sprzedawały. Jak patrzę niekiedy to taki Mauritius czy Nose Be droższe miejsca są zazwyczaj sprzedane... Tam chyba XLR nie doleci (szczególnie, że na Nose Be się nie tankuje), ale trend jest zauważalny. Jak jest kierunek droższy/dalszy to lepsze miejsca się sprzedają bez problemu.
No i to jest dla mnie bardzo zastanawiające, ale dla nich to też by było jakieś ryzyko... No i nie chodzi o większe tylko z większym zasięgu jak MAX, a LOT chyba łatwiej by było to ryzyko zmniejszyć ponieważ przydałby by się mu na próby z mniej popularnymi kierunkami. Dodatkowo już ma jakieś konszakty z Airbusem...
No i Enter jest trochę w innej sytuacji niż Lot. Latem MAX-y wystarczają, a zimą latają z międzylądowaniem. Ale jakby taki Max9 był w wersji XLR to by moim zdaniem bankowo w niech weszli.
z własnych doswiadczen (wiec nie mogę uogólniać, ale to kilka przypadków) - ceny biletów w C były smiesznie tanie (tzn dopłata niewielka) - sprzedaż miejsca zawsze ale pamietaj ze jeden fotel C odpowiada kilku fotelom w Y, a te dopłaty zdecydowanie tego nie pokrywały. Chyba ze masz dane pokazujące ze te dopłaty są rzędu 7-9 tys zł/miejsce (a wiec w zalozeniu ze biuro na tym nie zarabia ale pokrywa to roznice vs fotele ekonomiczne ktore mogłyby stac zamiast miejsca w biznesie). Z premium eco jest jeszcze trudniej
Nie mam danych co się opłaca i jak. Wiem, że dopłaty za biznes np. na Maritius to chyba było jakieś 5000zł/os. Pamiętaj też, że to też chyba nie jest pełny serwis tylko taki jak sobie touroperator ustali... Sprzedało się firstcie. Zależy od kierunku na niektórych zostają i potem można tanio zrobić upgrade. W Itace swego czasu nie dało się wybrać klasy przelotu kupując online... Chyba już to ogarnęli...
No i zależy co porównujesz np. w Neosie niby biznes (bo to chyba Itaka nazywała biznes, ale to takie premium) dopłata była mniejsza.
Zazwyczaj da się mniej więcej wyznaczyć lub sprawdzić za bilet liczy sobie biuro.
No i w takim 321XLR to też nie jest biznes tylko takie bardziej premium przecież... Więc też tych foteli jest tam tylko 2 razy mniej, a nie 4 razy mniej.
Nie mogę edytować, ale jeszcze wyjaśnię bo może to nie wybrzmiało. Polscy operatorzy skakali by z radości ponieważ:
- Nie ma na polskim rynku samolotów o zasięgu większym niż MAX poza Drimkami LOT-u, które są drogie, mają dużo miejsca na cargo (którego nie ma) i mają dużo miejsc (co nie koniecznie jest zaletą jak kierunek jest niepewny)
- Nasi touroperatorzy bardzo potrzebują takich samolotów i szukają ich za granicą np: Plus Ultra, Neos Air, World2Fly (te samoloty niekiedy przylatują do nas na pusto i odlatują na pusto do swoich macierzystych portów). A te samoloty są dalej trochę za duże i touroperator ma dużo większe ryzyko niż jakby był mniejszy i tańszy samolot.
- Jakby mieli taki mniejszy samolot to podejrzewam uruchomili by mniej pewne kierunku...
- Skończyły by się dziwne wyprawy 737 gdzie jak źle wieje to ze Sri Lanki mają 2 międzylądowania na dotankowanie i ~14h w standardzie low cost. I nie sądzę aby bardziej się opłacało lądować 737 żeby zatankować niż lecieć na strzała XLR-em z 16 miejscami Premium...
- Nie ma na razie konkurencji charterowej z XLR-em więc można wykorzystać lukę.
- Nie wspominając o 16kg bagażu na tych dalekich kierunkach... Na tydzień spoko, ale 2 tygodnie ogarnąć na 16kg to ja spoko, ale żona? Ehhh.
Podsumowując taki XLR w konfiguracji trochę premium, który jest niewiele większy niż MAX8 jest idealny dla polskiego touropreratora na zimową egzotykę. No chyba, ze połowy z wymienionych wcześniej kierunków jednak nie obsłuży na strzała...
I dalej się zastanawiam dlaczego Boeing nie próbuje zrobić konkurencji dla XLR-a....
Boeing miał idealnego XLRa czyli B757 ale go zarżnął. Aktualnie zaczął rysować samolot wąskokadłubowy.
XLR ma realny zasięg mniejszy, realnie aby latać nim long haul to trzeba zdjąć trochę foteli. Pozwolić sobie na to mogą naprawdę duże linie na bogatych rynkach (USA) gdzie konfiguracje są po 150 miejsc i samolot lata regularnie od wybrzeża do wybrzeża.
No właśnie jestem ciekawe ile taki XLR da radę z prawie 200 pasażerami i bagażem 20kg... Czy da radę z 7300km (Warszawa - Colombo) machnąć czy nie.
Zakładki