155Likes
-
Polecamy


Zamieszczone przez
Krzychun
No nie rozumiem tego.
Tak, to zdecydowanie...
-
Mogę się poskarżyć tutaj? Się mi trochę nazbierało:
1. Te nowe fotele, które są też w świeżutkim MAX-ie (leciałem w nowym SP-EXD, kiedyś już był SP-EXD ale z jakiś powodów lata teraz pod barwami TuiFly) są po prostu kiepskie. Nie mają tych zagłówków znanych z konfiguracji LOT-u (co ciekawe Enter dalej ma chyba samoloty w konfiguracji LOT-u). Dodatkowo podłokietnik od okna się nie składa, a sam podłokietnik mam wrażenie jest twardszy lub bardziej kanciasty. Stolik jest mniejszy, brak uchwytów na cokolwiek, o USB nie wspominając (w konfiguracji LOT jest). Schowki się dziwnie ciężko zamykają (tak, że nawet niższe stewki mają problem domknąć). Jasne wnętrze bardzo podniszczone jak na pół roczny samolot, a wykładzina przy wejściu wygląda jakby miała 10 lat. Ogólnie poza trochę lepszym podparciem lędźwi i oczywiście lepszym wyciszeniem kabiny nie widzę zalet względem NG ze starymi fotelami. W drodze powrotnej leciałem już NG z tymi nowymi fotelami więc pewnie wszystkie je będą miały. Moim zdaniem starsze były lepsze.
2. No i w tym NG z nowymi fotelami mój i fotel za mną już były zepsute i się nie rozkładały... Oczywiście miałem płatną rezerwacje miejsca, a samolot pełny. Lot nocny z międzylądowaniem na tankowanie > 10h... Super.
3. W KTW na odprawie bagażu rejestrowanego kazali mi wrzucić walizkę podręczną żeby zważyć... Limit 5kg z czego moja ultra lekka walizka sama waży 2kg (a są takie co ważą 3,5kg), zaważyła 7kg... Że miałem jeszcze plecak (w sensie walizka na żonę), których nie ważą machnęli ręką. To już chyba ze 30 lot Enterem i nigdy nie ważyli podręcznego. Zawsze chartery kojarzyły mi się z komfortem podróży i brakiem zainteresowanie ile podręczny waży... W ten sposób właśnie niszczą to poczucie i równają do low cost.
4. Wracając ostatnim rejsem w sezonie (przylecieli na pusto) fotel przede mną był uwalony razem z tymi magazynami pokładowymi i kartami bezpieczeństwa, wolę nie myśleć czym (jak przylecieli na pusto to chyba powinien być porządnie wysprzątany?). Nie jestem wrażliwy, ale jak się na to patrzyłem to mi się niedobrze w brzuszku zrobiło...
5. No i wisienka na torcie czyli brak ciepłych posiłków i lodu na pokładzie. Oczywiście o cytrynce nie wspominając... Jakbym wiedział to bym zjadł sobie coś na lotnisku zamiast głodować i obejść się smakiem ciepłego kurczaczka.
Kiedyś Enter to był pewniak, wiadomo czego można się spodziewać. A od paru lotów jak nie bagaż ląduje w innym mieście, czepianie się 1kg nadbagażu (w sumie na 2 walizkach), wyciąganie powerbanków na odprawie... Ehhh szkoda gadać. Chyba nie tędy droga, Tui jak zwykłe poprosiło o ankietę, sobie tam poużywałem jeszcze wyślę reklamację, ale nie do Entera bo to strata czasu tylko do Tui. Oni odrobinę lepiej dbają o klienta.
-
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki