Nikt chyba tutaj nie wie.
Jedna, kluczowa rzecz: czy dobrze rozumiem, że CPL będzie budowane OD RAZU na 50 mln pasażerów? Czy to ma być jego maksymalny potencjał rozbudowy?
,,Fizyka jest fundamentem wszystkich nauk przyrodniczych i technicznych. Przestańmy mówić o praktycznych „zastosowaniach” fizyki. Fizyka bowiem nie „znajduje” zastosowania w technice, fizyka stworzyła technikę, jest jej źródłem i istotą. I fizyka ciągle tworzy nowe techniki.'' Arkadiusz Piekara
Na pewno stopniowo będą budować terminale, parkingi i cale zaplecze. Te mityczne 50 mil pasażerów to kwestia dekad. Przy czym warto już wszystko dobrze zaplanować z rozmachem, bo to w przyszłości ułatwi sprawę i oszczędzi pieniądze.
Sugerujesz, że najpierw postawią terminal, a za parę lat parking?
W tym właśnie problem, że na razie wiemy, że CPL ma być. Wiemy już gdzie ma być, ale wciąż nie wiadomo dokładnie jaki ma być, za ile, ani skąd na to pieniądze (przypominam, że MIB twierdzi, że nie ma zabezpieczonych 107mld do 2023 na realizację planowanych dróg).
Postawia 2 terminale z parkingiem, potem za 10 lat następne itd. Tak bym to widział. Nie ma co wszystkiego budować, bo niepotrzebne, a poza tym będzie za parę dekad przestarzałe. Technologia się rozwija. Lepiej małe kroki robić i zawsze być w miarę "up to date".
I myślę ze właśnie przy takim podejściu CPL jest na prawdę do ogarnięcia. To nie jest bujanie w obłokach i tworzenie drugiego Dubaju.
@Alacherbauer - dyskusja na metapoziomie zastępuje dyskusję rzeczywistą. Można lata dziamdziać co znaczy TAXPAYER w kraju gdzie administracja nie jest graczem w procesach komercyjnych i co to znaczy tutaj, gdzie rząd jest znaczącym przedsiębiorcą choć nie ma grama własnej kasy i dlaczego tak jest. Można pokazywać jak należy robić inwestycje z pieniędzy publicznych na przykładzie Riem i Franza Josefa. Można też wyjaśniać co znaczy zwrot na inwestycji. Ino po co? Metapoziom w przestrzeni publicznej odwzorowuje się na politykę, gdzie są tylko hasełka i apłodismienty. Logika idzie w....
@Kaspric - sorry to record ale niezłą odpowiedzią na Twój ostatni post są posty między tym-moim, a postem Aleksa. Patrz - takie fachury jak tu nie są w stanie ocenić ile będzie wynosić przepustowość produktu tzw. "decyzji", którą uważasz za OK. Ludzie na lotnictwo.net.pl nie kumają "decyzji"? Szczerze dodam - mimo obejrzenia występu Wilda też nie wiem!
Ale najlepszą odpowiedzią jest wczorajsza decyzja rządu coby odłożyć gadkę nt. CPL. Pojawiło się więcej chętnych na partycypowanie w kwotach. No to mamy "decyzję" czy tylko mamy mieć jak ustalimy kto w niej partycypuje? "Decyzja" czy polityka uber alles?
Piotr
Aha i mają być 4 pasy wg Wilda docelowo.
"Rząd nie zamawiał analiz, które uzasadniałyby konieczność budowy CPK. Wild mówi, że wydłużyłoby tylko proces inwestycyjny."
Napisałeś, że gdy tylko zaczyna się coś robić, to lecą gromy. To jest opinia, w dodatku nie dziwi mnie, że w tym wypadku budzi się w wielu osobach sprzeciw. Trudno jest mi wyzbyć się wrażenia, że decyzja o budowie CPL-u nie została podjęta po odpowiednim namyśle.
Kupowanie taboru "na zapas" nie zwiększa ciśnienia na lepszą infrastrukturę w znaczącym stopniu. Pendolino to składy IC, a infrastrukturą zarządza PKP PLK i to od planów ministerstwa i jej działań zależy kiedy infrastruktura się poprawi. Nie twierdzę, że świat jest czarno-biały, ale przykład ED250 nie wydaje mi się adekwatny w przypadku dyskusji o CPL, choćby z uwagi na przywołaną przeze mnie rozdzielność operatora i zarządcy infrastruktury. Dodatkowo, wspólny właściciel nie wspierał do tej pory ich sprawnej współpracy.
No właśnie - nie wiemy co analizowano i jak. A jako podatnicy powinniśmy wiedzieć jakie przesłanki spowodowały wybór tej lokalizacji i co determinuje skalę inwestycji.
Tylko, że nawet kwota odnosząca się do lotniska została wyliczona w oparciu o koszt "porównywalnych" portów. Co to jest porównywalny port? W zasadzie jak można go w ogóle szukać, skoro sam Wild mówił o różnych planowanych przepustowościach CPL-u?
Prognozy, niezależnie od tego czy się zmieniły w górę czy w dół (a zmieniły się od 2010 roku, kiedy powstała część dokumentów) należy korygować. Zresztą podejmując decyzję, chyba warto wiedzieć o inwestycji na jaką skalę mówimy? To między innymi determinuje niezbędny budżet.
Powalczyć możnaAle jestem zdania, że wobec braku przeciwwskazań oraz wobec skali planowanej inwestycji rząd powinien prowadzić bardzo rozbudowaną politykę informacyjną.
I to też jest słaby argument, samo stwierdzenie nie wnosi nic nowego do dyskusji o CPL-u. Potrzeba faktów i liczb. Podany przez Ciebie przykład to slogan, taki sam jak przywołane przeze mnie.
Nie szkoda czasu w moim przekonaniu. Wiele rzeczy udało się zmienić, właśnie dlatego że ludzie się nie przyzwyczaili. Pierwszy raz z sektorem publicznym zetknąłem się kilkanaście lat temu i widzę, że pod wpływem działań niezadowolonych "petentów" i firm współpracujących z administracją wiele się zmieniło. Choćby to, że w wielu przypadkach omawiane są potrzeby obu stron, albo kwestia podział ryzyk. Kiedyś to było nie do pomyślenia.
Cała dyskusja, z powodu braku podstawowych dany, toczy się na razie wokół procesu podejmowania decyzji. Myślę, że jednak powinno się skorzystać z całej wypracowanej w tym zakresie wiedzy i rozpocząć od badania istniejącej sytuacji i prognozowanych zmian, identyfikacji wariantów, oceny wariantów i wyboru optymalnego. Bez analiz moim zdaniem nie da się tego przeprowadzić i to bardzo pogłębionych analiz jeżeli planujemy wydać dziesiątki miliardów złotych. Być może część ma pełne zaufanie do rządzących i nie potrzebuje tych informacji, ale chyba na szczęście są również osoby które tego wymagają bo wydaje się publiczne pieniądze - i każda kontrola jest jak najbardziej wskazana.
Oczywiście podejmowanie decyzji jest bardzo ważne i nie można przeciągać stadium analiz w nieskończoność - potrzebna jest jednak do tego osoba o dużym doświadczeniu w omawianym zakresie oraz swego rodzaju wyczuci "biznesu". Jak dotychczas to o procesie analiz nic nie wiadomo, a osoby które przedstawia się jako decyzyjne też nie należą do specjalistów. I chyba może to rodzić obawy.
Ja osobiście nie mam zdania czy CPK jest nam potrzebne bo nie mam wystarczających danych, a obaw jest bardzo wiele jak choćby czy model hub'owy to rzeczywiście przyszłość lotnictwa (Airbus planuje zakończyć produkcję A380), czy może przyszłość to połączenia p2p i model prezentowany przez linie low cost, w jakim kierunku zmierza rozwój LOT'u (loty do USA z Budapesztu, zwiększanie oferty lotów dalekodystansowych z Krakowa), czy uda nam się zgrać rozbudowę lotniska i KDP, co z dojazdem do centrum Warszawy. Niektórzy mogą to uznać za "marudzenie" czy pesymizm ale jest to wstęp do zarządzania ryzkiem.
Myślę, że ten inwestor "handlarz" po prostu wykonał analizy sam i nie potrzebował do tego zewnętrznych specjalistów (może nawet był w tym lepszy). Nie znam osoby prywatnej która wydaje swoje duże pieniądze i wcześniej tego nie przekalkuluje - może zrobi w mniej formalny sposób ale na pewno porządnie to wyliczy i przemyśli. Można również podawać przykłady osób, które same realizowały swój biznes i zbankrutowały - ale przecież nie jest to argument za tym żeby tak nie prowadzić działalności. Jeżeli Pan Wild chciałby wydać prywatne 30 mld zł to pewnie nikt z nas nie domagał by się jego wyliczeń, ale tu mówimy o wydaniu pieniędzy publicznych a na razie nikt nie wymyślił nic lepszego jak oparcie swoich decyzji na analizach, wariantowaniu i wyborze najlepszego rozwiązania.
@stefann, mam nadzieję, że będzie tak, jak mówisz. Jednak w zacytowanych tu artykułach (choć przyznaję uczciwie, reportaży i wywiadów nie chciało mi się oglądać) raczej jest "zbudujemy lotnisko na 50 mln paxów", a nie "zbudujemy lotnisko, które będziemy systematycznie rozbudowywać aż do 50 mln paxów". Przynajmniej ja to tak rozumiem. W sumie kolejny port lotniczy dla Warszawy prędzej czy później pewnie będzie potrzebny i branie się powoli za coś takiego i rozwijanie projektu w miarę potrzeb wydaje mi się niegłupim pomysłem. Obawiam się jednak, że zrobią raczej "misia na miarę naszych możliwości", jak już to cytowali inni forumowicze![]()
,,Fizyka jest fundamentem wszystkich nauk przyrodniczych i technicznych. Przestańmy mówić o praktycznych „zastosowaniach” fizyki. Fizyka bowiem nie „znajduje” zastosowania w technice, fizyka stworzyła technikę, jest jej źródłem i istotą. I fizyka ciągle tworzy nowe techniki.'' Arkadiusz Piekara
...i potem będzie taki burdel, jak na JFK z siedmioma terminalami? Co to, to nie. Cały świat odchodzi od tego modelu, wszystkie nowe lotniska są planowane pod góra dwa - trzy terminale.
Powinien powstać jeden terminal o architekturze umożliwiającej jego rozbudowę o kolejne moduły/elementy typu powiększanie hali odpraw, sortowni, pirsów ze stanowiskami dla samolotów, o orientacji równoległej do dróg startowych, żeby nie kolidować z ewentualną trzecim/czwartym pasem. W ten sposób będzie można zabezpieczyć dalszy rozwój lotniska i uniknąć problemów, które są bolączką Okęcia.
...i przede wszystkim od razu zbudować "na wyrost" - nie bać się tych 20 - 30 milionów pasażerów rocznie na start, bo ruch raczej nie będzie malał, ale się zwiększał. Niektórzy tutaj myślą w perspektywie "do otwarcia", a tymczasem trzeba planować tak, żeby nie była potrzebna żadna rozbudowa CPL przez następnych 20 - 25 lat po jego oddaniu do użytku.
Nie. Terminal to terminal. Moduł to jego część. Ty wyraźnie pisałeś o kolejnych terminalach co 10 lat. Całkowicie bezsensowne rozwiązanie z punktu widzenia logistyki, jak i kosztów - to byłby wieczny plac budowy, jak np. Newark.
Taka drobna uwaga, nie wyobrażam sobie "dobudowania" modułowo sortowni![]()
Chodzi mi o uniknięcie bolączek Twojego obecnego miejsca pracy, po ewentualnej rozbudowie terminala CPL.
Tyle teorii, a praktyka wygląda tak, że składasz wniosek w rozumieniu KPA o dostęp do informacji publicznej i tak jest to nasze "prawo" załatwione. To, o czym piszesz, jest piękną teorią i też bym sobie życzył, by takie dokumenty były przestawione, może gdzieś tak działa, ale nie w Polsce, na żadnym szczeblu. Natomiast uzyskanie tej informacji nei jest niemożliwe.
Moze trochę inaczej, bo zwrócił na to też uwagę jeden z poprzedników - cały czas dysusja z Wami dotyczy kulawego procesu decyzyjnego. Też bym sobie życzył, by wyglądało to tak, jak w przytoczonym przez Ciebie Monachium. Jednakże kulawy proces decyzyjny nie wyklucza z góry słuszności decyzji, zaś prawidłowy proces nie sprawia, że decyzja na pewno będzie prawidłowa (chociaż oczywiście uprawdopodobnia). To zresztą chciałem wykazać przykładami z mojej branży.
Tak zupełnie btw. trochę mi się tutaj skojarzyła ta cała dyskusja z rozprawami w serialu CSI Miami (nie mam pojęcia, czy faktycznie tak wygląda sądownictwo w US), gdzie obrona przy większości rozpraw skupiała się nie na oczyszczeniu klienta, lecz na zdyskredytowaniu oskarżenia (np. próbki dna pobrał śledczy, który miał jakieś powiązania ze skrażącym). I tu jest podobnie, dlatego fajnie by było, gdybyśmy wrócili do oceny i dyskusji na temat znanych (a coś nowego dochodzi codziennie) założeń i planów, skoro decyzja została podjęta.
Ależ oczywiście, nigdzie tego nie neguję, zresztą informacja "Prezes dał zielone światło" była oficjalnie podana z informacją, że duoport WAW-WMI wypada z gry. Natomiast uważam, że rola polega na akceptacji planów (również w zakresie, czy w ogóle budujemy zupełnie nowy port), a nie telefonu "macie zrobić hiper port na 100mln".
Co najwyżej są to przytoczenia i nadinterpretacje, więc proszę o cytaty.
Wszystko świetnie się ocenia po czasie siedząc w fotelu. Można było tak, można było inaczej, można było lepiej, nie sprawdziło się. Ergo, jak w tym filmiku, lepiej nic nie robić, bo się ktoś przypieprzy. Żeby nie było, podobne zdanie mam np. o decyzjach z lat 90' - dzisiaj się łatwo ocenia np. Balcerowicza, popełnił pewnie sporo błędów i można było przeprowadzić zmianę ustroju gospodarczego lepiej. Można było. Można było też pierdzieć w stołek, nic nie robić, pewnie bylibyśmy dzisiaj na poziomie Ukrainy.
Jak najbardziej bym sobie życzył, by tak to u nas wyglądało.
Co nie zmienia faktu, że oceniając samą decyzję i najistotniejsze na tym etapie założenia oceniam je pozytywnie.
@stefann: jeśli tak by to miało wyglądać, to po cholerę zupełnie nowe lotnisko? Teraz co, robimy stację KDP, ale i tak do innych terminali będziesz dojeżdżał kolejką? Dla mnie nie ulega wątpliwości, że co najwyżej w planach mogą być terminale satelickie.
@Embraer flyer: przeczytałem, przyjąłem, chyba nic musimy ciągnąć.
@Pek: krótko mówiąc uważam, że na obecnym etapie założenie 50mln (bez decyzji, czy budujemy od razu, czy jednak w etapach) jest wystarczające.
@Pedroo: każdy jakąś analizę robi, ale nie każda analiza wymaga tony makulatury, obliczeń i rzeszy ekspertów. Na ile znam tego człowieka było to raczej "nie ma tu takiego obiektu -> porównanie do innych miast podobnej wielkości -> ocenienie potencjału ludnościowego i tyle".
Wracajć do faktów, skradzione z SSC od użytkownika @poohaty:
etap 1 i 2 to takie kreski na mapie, etap 0 jest IMO wystarczający dla skomunikowania KDP i dokładnie tak bym to widział. Jeszcze co do "kolejnych etapów" - kilka odnóg jest idiotycznych, bo nigdy nie będzie potoków uzasadniających bezpośrednie relacje z Radomia z pominięciem Warszawy czy z Łodzi na północ przez CMK-Północ.
Może komuś ładne wyglądało na projekcie. Kilkanaście lat temu widziałem projekt rozbudowy lotniska w Poznaniu zakładający terminal po przeciwnej stronie pasa niż obecnie, od którego promieniście miały się rozchodzić drogi kołowania do pasa. Takie antyspeedwaye, wyprowadzone z pasa pod kątem 130-16o stopni. Bo też ładnie wyglądało.
"Rząd nie zamawiał analiz, które uzasadniałyby konieczność budowy CPK. Wild mówi, że wydłużyłoby tylko proces inwestycyjny."
Informacje publiczna jest jednym z podstawowych OBOWIĄZKÓW władzy.
Jasne, że są z tym problemy, bo każda kolejna władza ma więcej do ukrycia i przepisy są takie, że za ukrycie informacji publicznej nie ma konsekwencji innych niż opłaty sądowe (które pokryje i tak państwo).
Każdy obywatel ma prawo wystąpić o uzyskanie informacji publicznej i nie musi podawać żadnego uzasadnienia.
To, że musi dochodzić do rozstrzygnięć sądowych świadczy tylko o niedojrzałości naszej demokracji i niewiedzy obywateli (akceptujących takie standardy).
Litości. Brak procesu analiz praktycznie wyklucza możliwość podjęcia słusznych decyzji.
Budowa portu to nie jest decyzja polegającą na odpowiedzi na pytanie budować/nie budowąć (choć obecna władza jeszcze tego nie wie).
To tysiące decyzji, które muszą do siebie pasować.
Jasne, że zawsze da się zrobić coś lepiej. Problem w tym, że można osiągnąć ideał w 90%, można w 1%, jedno i drugie da się lepiej, ale różnica jest kolosalna. Dworzec w Poznaniu dało się przebudować za 200mln i byłoby zgodnie z współczesnymi standardami. Teraz potrzeba około 1,5mld by osiągnąć to samo. Obecnie nowy dworzec funkcjonuje gorzej niż wcześniej stary dworzec. Jak widać czasem jednak lepiej nic nie robić, bo naprawa może być 6x droższa niż przeczekanie parcia kogoś komu się wydaje, że coś wie.
Cały wątek jest PRZEPEŁNIONY tymi cytatami. Ty ich chyba nie chcesz widzieć
To dlaczego piszesz coś zupełnie innego?
Widzę sprzeczność z tym powyżej
Pisałeś niedawno w związku z CPL, że LOT niedawno był w pozycji w której ICN, NRT, LAX były mrzonkami i zdaniem wielu dla LOT wtedy optymalnym rozwiązaniem było latanie po Europie. Pamiętaj, że gospodarka globalna to cykle koniunkturalne. Obecnie łatwo o rozwój, bardzo łatwo. Ten trend nie potrwa długo i przyjdzie czas kurczenia siatki. To może nastąpić w każdej chwili i na sens CPL patrz pod kątem nie obecnej dynamiki LOT, ale tej sprzed kilku, kilkunastu lat, bo to na 100% wróci.
Szkicowanie KDP jako dojazdu do portu na obecnym etapie prac jest w moim odczuciu nieco zbyt daleko posunięte (mówiąc delikatnie).
Dla mnie szacunek jest prosty. Jeśli mam płacić tak jak obecnie 300zł za osobę dojazd do CPL koleją to dziękuję. Chętnie dopłacę te kwotę do biletu z wylotem z POZ. Szczególnie, że nawet z POZ częstotliwość połączeń jest jakoś minimum 2x za niska, a jej zwiększenie to wzrost kosztów biletu. A wyższy koszt biletu to jeszcze mniej pasażerów i jeszcze wyższy koszt biletu. Obawiam się, że także dla WAWy koszty dojazdu do CPL byłby problemem (skład co 15min to minimum, w szczycie powinien być co 5-10min).
Jasne, że można sobie planować, ale obecnie nie widzę żadnego sensu by w ogóle podchodzić do realizacji dojazdów koleją do CPL z miast innych niż WAW w pierwszym etapie budowy CPL. Mam wrażenie, że jak na razie nikt nie przysiadł nawet do analizy wpływu kosztów dojazdu na popularność poszczególnych środków komunikacji w dojeździe do potencjalnego nowego portu.
Jeżeli nie zaczęły na siebie zarabiać (co jeszcze nie tak dawno było faktem ujawnionym przez sam LOT) to nadal znajdują się w kategorii "mrzonek".
LOT, dla którego przede wszystkim "powstaje" ten megahub nadal jest na krawędzi bankructwa (jak ostatnio opisywane analizy pokazywały) i każde solidniejsze zachwianie rynku go uziemi. Bez względu na to ile nowych kierunków sobie wymyśli i "sukcesów" odtrąbi.
Z perspektywy racjonalnego planowania i analizy to wszystko jest do góry nogami, więc rzeczywiście można sobie tych analiz tudzież wydatków na nie oszczędzić.
Adam
Swoją drogą strasznie się czyta, 'casualowe' posty dot. CPL czy zamknięcia WAW. Bo tutaj nawet jak CPL zostałby najlepszym lotniskiem na świecie to typowy Janusz będzie narzekał na 'rządzących' bo mu Okęcie zrównają z ziemia. Co jest w pewnym sensie nową bronią dla wszystkich anty-rządzących.
UL908 UL619* UM984 UL986 UT710 UL623 UP193* UT709 UQ10
Zakładki