Projekt TGV był na tamte czasu unikalny do tego stopnia, że musiano do niego zatrudnić inżynierów spoza kolejnictwa, bo kolejarza twierdzili, że się nie da
Nikt nie twierdzi, że lotnisko będzie unikalne w skali świata a nawet Europy i nie jest one żadną megalomanią a zwykła potrzebą. Rozbudowa Okęcia odpada, bo: decyzja środowiskowa, niemożliwość nocnych lotów cargo, ograniczone możliwości rozbudowy. Poza tym pokaż mi liczący się kraj z głównym lotniskiem w środku miasta. Myśląc w ten sposób takie np. CDG nigdy by nie powstało, bo można było rozbudowywać Le Bourget i Orly, które zresztą też są poza administracyjnym Paryżem.
Nie wiem skąd się bierze tak zachowawczość wśród Polaków, ale coś w tym jest, skoro Warszawa była ostatnią (do spółki z Tiraną) stolicą europejską bez metra. Jak tak dalej pójdzie to mamy duże szanse stać się jedynym krajem europejskim bez KDP.![]()
Nic nie poradzisz - dla jednych jest to pomysł na wyjęcie Lufie i podobnym klientów transferowych z regionów, a dla innych KDP to ideologicznie zbiorkom, który trzeba promować. Wyżej jest wpis, że punkt centralny wyjęty spoza metropolii wykluczy spowolnienie jakie ta metropolia generuje z natury rzeczy (jakby 80% klientów zmieniających się w tej metropolii to obchodziło). I tak w koło Macieju. Wierzę, że bariera finansowa sprowadzi misiów na ziemię. Pozdrowienia.
Piotr
Akurat podpieranie się geniuszami z Hiszpanii, w szczególności RENFE jest dość słabe![]()
Bo u nich to leży i kwiczy uwzględniając koszty społeczne
Tylko Chiny się liczą.
W 2015, dla przykładu, kolej miała nalot 27,3 mld pasażerokm w S i 22,1 w PL.
Zważywszy na charakter kraju, odległości i populację, niewiele im dały te koleje
Przykładowe dane, na szybko:
"In China, high-speed rail prices are higher than conventional rail prices, but about half the fares in Europe and Japan"
"Primary energy (MJ per seat km) 0.22 IC / 0.53 HSR 1.8 samolot 0.34 samochód TDI"
Takie argumenty można by mnożyć.
Ani Polski w tej chwili na to nie stać [finansowo jak i kadrowo] jak i to jest bez sensu - i piszę to jako miłośnik kolei...
Co jest zresztą w większości przypadków totalnym bełkotem, bo choćby w WAW czy POZ dałoby się to spokojnie zrealizować z inżynierskiego punktu widzenia
Problemem są raczej zaniedbania infrastrukturalne niż uwarunkowania techniczne/środowiskowe.
Zastrzeliło mnie zdanie "pociąg wystarczająco szybki jak na polskie odległości" Czyli 160, w porywach 200km/h w Polsce wystarczy a szybciej to już nie u nas? Nie wiem, ile pokoleń musi jeszcze minąć, że by się wyzbyć tych polskich kompleksów i zacząć równać do najlepszych.
Co do meritum, kto powiedział, że WSZYSTKIE pociągi będą jechały z pominięciem Warszawy? Parę postów wyżej podawałem przykłady z Francji pociągów TGV jadących z pominięciem Paryża przez CDG. Na większości kierunków jest to jedna para pociągów a pozostałe kończą bieg na dworcach miejskich. BTW powinniśmy całować groby naszych dziadków, że zbudowali przed wojną linię średnicową i nie ma oddzielnego. czołowego dworca dla każdego kierunku ja w Paryżu.
Węzeł CPK ma za zadanie: a/ skomunikować port lotniczy z resztą kraju, b/ umożliwić jazdę wybranych pociągów z pominięciem węzła Warszawskiego. To drugie znacznie skróci podróż pomiędzy innymi dużymi ośrodkami (Polska jest krajem policentrycznym) i będą to tylko niektóre pociągi. Reszta albo zakończy bieg w Warszawie, albo będzie jechała po staremu przez węzeł warszawski. Na upartego wszystkie dotychczasowe pociągi będą mogły nadal jeździć przez Warszawę tyle, że dzięki "szprychom" (modernizacja linii + budowa nowych + budowa łącznic) podróż z regionów do stolicy będzie trwała znacznie krócej.
W obu punktach - po co? @Tomdzio - zapodajesz swoją lokalizację w Paryżu i w Poznaniu. Będziesz z Paryża lub Poznania dojeżdżał do CPK? Wyjaśnij 80% podróżnym kolejowym wysiadającym i wsiadającym do pociągów w Warszawie dlaczego ich węzeł ma być pominięty? Jakieś składne wyjaśnienie poproszę.
Piotr
Chyba nie przeczytałeś tego co napisałem wyżej. Te 80% podróżnych mogą sobie wybrać pociąg kończący bieg w Warszawie, który będzie się po drodze zatrzymywał na CPK. Pasażerowie relacji np. Kraków - Gdańsk wybiorą pociąg bezpośredni jadący przez CPK z pominięciem Warszawy ew. wysiądą z pociągu do Warszawy na CPK i przesiądą się do pociągu w stronę Gdańska. Co do mnie to jak dożyję, wsiądę w samolot na CDG (mam 1o min pociągiem RER) dolecę na CPK i przesiądę się na pociąg do Poznania i za dobrą godzinę będę w Poznaniu.
@Tomdzio - czyli miliony ludzi ma kombinować i ewentualnie przesiadać się na CPK do/z Warszawy by jeden gość co ma 10m RER na CDG miał wygodę dostania się do Poznania. Jeśli takich jak Ty jest wystarczająco więcej, to dlaczego nie korzystacie z p2p CDG-POZ? Dlaczego 80% podróżujących ICP ma finansować Twoje zachcianki? Kolego - rozumiesz, że to co Tobie pasuje niekoniecznie musi być finansowane przez większość innych, którym pasuje zupełnie coś innego. Albo potrafisz coś skwantyfikować i udowodnić swoje rację interesem większości albo to jest zwykła politagitka.
@Tomdzio - otwartym tekstem - wykaż, że zainteresowanych centralizacją ruchu kolejowego w CPK jest większość podatników albo odwal się od płatników podatków. Bez tego o co proszę, to zakrawa na zwykłe wyłudzenie.
Piotr
Piszesz jakby wszystkie dotychczasowe połączenia kolejowe uległy zatarciu w momencie otworzenia CPK. Skąd te pomysły? Przecież na HSR i tak potrzebujesz zupełnie nowej infrastruktury, to jest plan na dziesięciolecia.
Oczywiście, że wystarczy w plus minus 90 procentach ruchu kolejowego. Na niektórych odcinkach miałoby sens trochę przyśpieszyć. Decyduje o tym geografia, a chęć albo brak chęci równania do najlepszych nie ma tutaj nic do rzeczy.
Przeciętna odległość dalekobieżnej podróży kolejowej w Polsce wynosi ok. 300-400 km. Na większym dystansie jeździ się znacznie rzadziej. Ile czasu zyskasz przy większej maksymalnej prędkości pociągów na takiej trasie? Proste równanie prędkości, drogi i czasu tutaj nie działa. Realny zysk to kilkanaście minut, czasami nieco więcej. Jakim kosztem ma się odbyć uzyskanie tych minut, które może są ważne dla garstki ludzi najlepiej urządzonych życiowo, którzy są gotowi za nie zapłacić, ale dla milionów "zwykłych" pasażerów nie mają praktycznego znaczenia?
Porównie z Francją jest o tyle nieadekwatne, że francuskie odległości są średnio półtora-dwa razy większe niż polskie. Polska ma 300 z hakiem tys. km kw. powierzchni, a Francja dwa razy tyle. Popatrz na mapę, jeśli nie wierzysz.
To "znacznie" to z reguły jest kilka-kilkanaście minut. W niektórych przypadkach nieco więcej. Bez praktycznego znaczenia dla absolutnej większości pasażerów.
Sam tych kilku-kilkunastu minut nie wymyśliłem. Takie właśnie wartości podaje dla różnych miejscowości oficjalna strona CPK. Chcesz z nimi polemizować?![]()
Ostatnio edytowane przez JacekB ; 09-02-2024 o 00:24
Nie wiem czy to możliwe żebyś to tej pory nie zrozumiał, wygląda to na troling.
Po pierwsze nie ma żadnego p2p z CDG do POZ i raczej nie będzie. Jest BVA-POZ co wymaga min 2h dojazdu z Paryża. Po drugie nowe lotnisko musi być, bo rozbudowa Chopina nie ma sensu, a jak nowe lotnisko to musi być zintegrowane z siecią kolejową. Dla paxów kolejowych z Warszawy niewiele to zmienia, bo nadal będą pociągi np. z Krakowa przez Warszawę Centralną, a paxowie lotniczy zamiast na Okęcie będą jechać na CPK. Czas dojazdu z centrum będzie podobny co w tej chwili na Okęcie.
W interesie większości podatników jest usprawnienie system transportu w państwie i projekt CPK to realizuje, w komponencie kolejowym przez znaczące skrócenie czasu jazdy pomiędzy głównymi miastami Polski (także do i z Warszawy choć nie tylko).
Jeżeli nadal nie rozumiesz to sobie odpuść, bo już nie zrozumiesz, a jeżeli trolujesz to krzyżyk na drogę.
Ja też z własnych obserwacji potwierdzam, że większość pasażerów pociągów przelotowych ze Śląska do trójmiasta wysiada i wsiada w Warszawie. Dodanie przystanku na CPK powoduje nie tylko wydłużenie czasu podróży, lecz także dość duży wzrost jej kosztów z uwagi na koszt poboru energii niezbędnej dla takiego pociągu do jego rozpędzenia do dużej prędkości. CKP jako krajowy hub kolejowy będzie dramatycznie zbyt drogi.
Jak widzę nikt już nie pamięta, że Chopin miał ogromne znaczenie miastotwórcze dla Warszawy. To dzięki niemu powstał cały Mordor – dzielnica biurowa przy lotnisku, którą przeklinali warszawscy taksówkarze, z uwagi na niskie rachunki za przejazd w porównaniu do kursów do centrum. Biznes z zagranicy zaczął się tam lokować, bo było tanio a dwa, można było doglądać polskie poletko z europejskiej centrali przylatując rano, efektywnie się spotykać cały dzień a wieczorem szybko odlecieć do domu. CPK jest projektem, który pozbawi Warszawę tej dość ważnej zalety w skali regionu.
W całej dyskusji o CPK umyka nam kwestia połączenia CKP z Warszawą pod kątem jej mieszkańców a także osób, które w Warszawie zaczynają i kończą podróż. Nie widziałem żadnej informacji, jakie to ma być połączenie i gdzie będzie się ono wpinać w sieć komunikacyjną Warszawy i okolic. KDP nie będzie wozić pasażerów z Warszawy na CPK. Muszą to być osobne szybkie pociągi do miasta (taki warszawski Heathrow express a linia metra Piccadily). Jeżeli pociągi mają kończyć bieg na Dworcu Zachodnim, to należy pamiętać, że jest to jeden z najbardziej zakorkowanych kawałków Warszawy, do którego są obecnie tylko miejskie autobusy, WKD i rzadko jeżdżące SKM, które jest pociągiem podmiejskim i nie pełni roli naziemnego metra jak S-Bahn w Berlinie, czy SKM z trójmieście. Tramwaj pod Dw. Zachodnim jest dopiero w planach. Wypadałoby połączyć taki szybki pociąg z CPK z siecią metra. Według najnowszych studiów, Warszawa planuje tzw. czwarta linię metra M4, która ma przebiegać z północy na południe równolegle do pierwszej linii pod ul. Towarową i Okopową do Mordoru ze stacją pl. Zawiszy. Analizy wykazują, że może mieć obciążenie takie same jak istniejąca pierwsza linia i mieć dużo większy sens ekonomiczny niż planowana od lat trzecia linia M3 z Narodowego na Gocław. Oznacza to, że pociąg z CPK powinien dojeżdżać do obecnej stacji Warszawa Główna umożliwiając szybką i wygodną przesiadkę na M4 i tramwaje.
Co dalej? Puszczenie pociągu z CPK dalej wymagałoby budowy nowej równoległej linii średnicowej, bo w istniejącej nawet po remoncie nie będzie miejsca na pociągi z CPK. Są mocno wstępne koncepcje drugiej linii średnicowej w tunelu między Dw. Wileńskim pod Wisłą i miastem do Dw. Głównego, ale są to koncepcje rozbudowy SKM a nie szybkiego pociągu na CPK.
Druga linia średnicowa w Warszawie. Kiedy ruszy budowa nowego tunelu pod miastem? - muratorplus.pl
Skoro już nawet PiS porzucił marzenia o kopii lotniska w Stambule na 100mln PAX rocznie, to skoncentrujmy się budowie funkcjonalnego lotniska na 40/45 mln PAX/r. z dużą przestrzenią na dalszy rozwój, bardzo dobrze skomunikowanego z Warszawą i Łodzią.
CPK na pewno powstanie, ale sens ekonomiczny wymaga najpierw wyhodowania sobie odpowiedniej masy pasażerów na WAW, do czego konieczne jest wznowienie zatrzymanej modernizacji zarówno WAW i jak WMI. Jeżeli rozbudowany Chopin dorobi się ruchu na poziomie 26/28 mln PAX rocznie, to wtedy trzeba zacząć budowę CPK. Przygotować trzeba ją wcześniej (pozwolenia, projekty itd). Wtedy sama realizacja potrwa 4-5 lat, na WAW będzie wtedy ok 30/32 mln PAX/r. Mówiąc o budowie tu o pakiecie lotnisko, kolei i autostrada Warszawa-CPK-Łódź plus centralna cześć M4 (co będzie inwestycją miasta, która i tak ma sens, więc do budżetu CPK jej nie wliczam). To wymaga od LOTu podwojenia floty i ilości wożonych PAXów. Co więcej jestem zdania, że nakłady na rozbudowę WAW mogą się dodatkowo zwrócić, jeżeli WAW nie będzie zamknięte po uruchomieniu CPK, lecz pozostanie takim warszawskim London-City, czy Seul Gimpo. Ruch tam można ograniczyć zakazując lądowania samolotów większych niż E195 czy A221 i odpowiednio podnosząc opłaty, by bilety nie były tanie, celując w wysokopłatny ruch biznesowy i zamożnych VFR. Do tego dojdzie ruch rządowy i prywatnych b-jetów. Ciekaw jestem, czy ktokolwiek analizował profesjonalnie taki wariant. WMI też powinno znaleźć swoje miejsce obsługując pasażerów budżetowych z miasta i Polski północno-wschodniej. To byłoby takie win-win. Niestety Radom wtedy będzie pewnie ział pustkami. Linię KDP Y do Wrocławia i Poznania z przystankiem na CPK traktuję jako osobne przedsięwzięcie realizowane w celu poprawy czasu podróży między Warszawą i Łodzią a Poznaniem i Wrocławiem, które nie wpłynie istotnie na ruch na CPK, choć coś tam na pewno dołoży. Nie musi być gotowe razem z CPK, a może nawet powinno powstać pierwsze.
Czyli to dla Twojej wygody podatnicy mają wyłożyć sporo pieniążków (bo masz 10m RER do CDG i 2h do BVA i takch jak Ty jest garstka). I kto tu jest trollem? Poważnie pociąg KDP ma jechać z Krakowa do Gdańska przez CPK, potem do Wawy Centralnej, a potem z powrotem przez CPK do Gdańska? Powiedz to paxom otwarcie. Zaciukają Cię.
Piotr
A taki np. "kanał zero"
https://www.youtube.com/watch?v=Ry2Zl3EXzL0
we wstępie do debaty wprost mówi (ok 5'40"), że "Najczęstszym błędem w rozmowach o CPK jest stawianie na 1. miejscu wygody pasażerów. Tymczasem nie o nasza wygodę tu chodzi a o wielkie pieniądze, jakie Polska może zarobić". Jeśli podobnie uważały władze spółki CPK i poprzedni rząd, to chyba jasne, że skoro wygoda pasażera nowego lotniska nie ma znaczenia, to co dopiero innych, którzy nie planują lecieć a chcą jechać pomiędzy jakimiś dużymi miastami.
I w którym miejscu "stawianie na pierwszym miejscu" i "wygoda pasażera nie ma znaczenia" stały się u Ciebie synonimami?
Jak to, jeszcze ze dwa miesiące temu krytykował tych, którzy twierdzili, że 2028 rok jest nierealny i uzasadniał, że 3,5 roku (góra 4) jak najbardziej wystarczy. Nawet przytaczał przykład innego lotniska, niedawno budowanego.
Coś ten wielki specjalista od lotnictwa i - jak sam się określa - lotnik lecz nie pilot szybko zmienił zdanie. Oczywiście, nie podejrzewam, aby się pomylił, nie on, wszak tak wielu go wychwala i już sam fakt, że często jest zapraszany do rozmów czyni z niego eksperta ale niewątpliwie 2 lata więcej w stosunku do 3,5-4 lat to o połowę dłużej lub więcej.
Może przejęzyczył sie, albo został źle zrozumiany i chciał coś innego powiedzieć?![]()
Zakładki