Racja. Jak nie hałas, to zanieczyszczenie, jak nie zanieczyszczenie i hałas to ostateczny argument czyli droga S2. Tak naprawdę podejmuje się ogromne ryzyko,
próbuje się tworzyć nie wiadomo co kiedy Okęcie mogłoby śmiało obsługiwać owe 40 czy 50 milionów pasażerów z drugim pasem i terminalem po drugiej stronie. Hałas i tak jest, smog podobnie i to się przez najbliższe lata nie zmieni. Po prostu jak piszesz żadna opcja polityczna z różnych względów, nie była zainteresowana rozbudową Okęcia i w czasie budowy obwodnicy S2 poprowadzono ją specjalnie tak aby postawić temu pomysłowi "liberum veto". Dziwię się jednak, że nawet teraz trudniej przyznać się do błędu, wyburzyć kawałek drogi niż inwestować miliardy w coś zupełnie nowego, wobec czego jest też wiele obaw sprowadzających się do przykładu Montrealu. Przecież Okęcie II rozwiązałoby problem lotniska na kilka dekad. A wtedy można podejmować decyzję na chłodno, a nie jak teraz pod presją czasu.
Zakładki