Czyli zakładamy, że LOT będzie miał siatkę ja Lufa, czy, że na CPL będzie latał cały świat?
Czyli zakładamy, że LOT będzie miał siatkę ja Lufa, czy, że na CPL będzie latał cały świat?
Czemu? Nawet 'głupia' stacja kolejowa by już ułatwiała sprawę dojazdu względem podróży z przesiadką przez centralny.
Obecne doloty do WAW są też daleko od gratisu.
W perspektywie czasowej o której rozmawiamy to i te korzyści z Okęcia dla Warszawy nie są niczym innym.
Zakładamy, że nie stanie się to z Okęcia.
Bo lotnisko nigdy nie wygeneruje potrzeby na tyle dojazdow co ogromne miasto. Polaczen bedzie mniej. Kogo interesuje dluga przesiadka na zadupiu, tym bardziej jeszcze z targaniem bagazu na dworcach.
Akurat dolot na 1bilecie z LO bywa czesto gratis. Dedykowane sklady kolejowe na lotnisko musza byc drogie - bo koszty sa wysokie. Albo beda 1-2x dziennie, albo puste (tylko w 1 kierunku beda po drodze).
To w jaki sposób miałby konkurencja wykorzystać, bo się pogubiłem?
Warszawskie Linie Lotnicze nie wzięły się z powietrza, doloty zawsze były problematyczną kwestią.
Przecież cały czas jest mowa o wpięciu CPL w istniejącą sieć, więc o jakich dodatkowych kosztach / długich przesiadkach w polu tu mowa? Jedynie chodzi o koszt zatrzymania składu jadącego z Łodzi czy Katowic do Warszawy.
Pociągi z Katowic do Warszawy jeżdżą dwoma trasami. CMK lub starą "wiedenką". Trzeba więc będzie wybudować odgałęzienie linii do CPL, w zasadzie dwa odgałęzienia. Dalej są dwie możliwości. Pierwsza - wszystkie pociągi na trasie Katowice Warszawa są kierowane przez CPL, co skutkuje wydłużeniem czasu podróży, druga - przesiadka na stacji pośredniej. Chyba, że terminal(e) CPL zostaną wybudowane przy istniejących liniach kolejowych![]()
Nie ma możliwości budowy CPL nad istniejącymi trasami.
Optymalna opcja to budowa między Warszawą a Łowiczem nowej linii kolejowej odciążającej istniejącą przeładowaną trójkę, za CPL odchodziłby od niej łącznik do wiedenki i dalej do CMKi.
W ten sposób jedną linią przelotową można sprawnie obsłużyć CPL pociągami z Warszawy we wszystkich kierunkach zachodnich poza Radomiem, czyli byłoby bezpośrednie połączenie z Poznaniem, Toruniem, Bydgoszczą, Szczecinem, Zieloną Górą, Berlinem, Łodzią, Krakowem, Katowicami, Częstochową, Pragą, Wrocławiem, Rzeszowem.
Pod warunkiem CPL w gminie Baranów a nie od czapy w gminie Mszczonów.
Gdyby nowa linia była linią konwencjonalną na vmax = 230 km/h, strata czasowa w stosunku do trasy obecnej z pominięciem CPL byłaby wyłącznie na kierunku CMK i to niewielka.
Da sie pewnie przebudowac trasy z KTW, KRK, POZ i tym samym WRO. Reszty Polski raczej sie nie da. Przebudowy to duze pieniadze. Wydluzenie tras i dodatkowy postoj to tez straty i to ciagle. Z punktu widzenia wiekszosci pasazerow regionow niewiele to zmienia. Juz teraz dojada koleja do Okecia. Dla tych dojezdzajacych do WAW jest to maly minus.
Dla mnie z POZ ilosc polaczen, jakosc dworca POZ, jakosc polaczen i ich koszt w zasadzie wykluczaja kolej. Nie warto i nie do ogarniecia z dziecmi.
Na bliskie loty w ogole nie przewiduje dojazdow. Na dalekie w zyciu korzystalem z dojazdu do/z WAW 5x (dojazd pociagiem 2x w 2007), z POZ 15x, z Berlina 10x (dojazd pociagiem 2x w 2002). To o czyms swiadczy, bo decyzji nie podejmuje bez analizy.
Pewnie jest. Tyle, ze w kwesti dojazdow to niewiele zmienia. Byloby nieco szybciej, ale nieco drozej. Bilans na zero.
Bilans moze byc inny, jesli LOT wprowadzi check-in na dworcach, ale to koszt gigantyczny, no i trzeba zlikwidowac loty lokalne.
Wtedy jednak inne linie w zasadzie przejmuja regiony. Watpie, ze to sie LOTowi oplaci.
Dodatkowe tory co najmniej do Żyrardowa i tak są potrzebne a skoordynowanie tej inwestycji z CPL to dobre rozwiązanie.
Wszyscy tu wiedzą że ruch z Poznania ma dobrą alternatywę w postaci Berlina.
O ile będzie nadal otwarta granica, co wcale nie jest takie pewne w następnych dekadach.
Jesli na nowym dworcu maja sie zatrzymywac wszystkie pociagi to nie bedzie on drzwi w drzwi z hala check-in. Zalozenie ze przesiadki na dworcach w Waw sa mniej wygodne nie jest takie pewne. W ogole ta idea ze caly kraj ma dojezdzac koleja to jakis kosmos
Ruch z GDN i KRK ma dobra alternatywe z SAS,KLM itp. To samo z KTW i WRO jest kwestia czasu.
To o wiele lepsza opcja niz dojazd koleja.
Wiecznie to samo na forum, czyli lanie wody w postaci niczym nie popartych przekonań i wrażeń plus wishful thinking, kiedy łatwo można zerknąć na dane:
Oczywiście, że poleci, skoro teraz lata, pomimo relatywnie dobrego połączenia Lublina, Katowic i Poznania z Okęciem, i to zarówno koleją, jak i drogami. CPLowi zostaną te kierunki, których nie będą mogły przejąć linie z UE na podstawie open skies. Nikt nie pcha się do WAW, jeśli absolutnie nie musi i może alternatywnie szybciej zrealizować swój zamiar dotarcia do celu ruszając z lotniska, które ma pod nosem.
"Wolni? Na czym polega wolność, jaką dałeś miastu Arras?! Jest to najokrutniejsza niewola gwałtu, delatorstwa, stosów, zaklęć i nędznych urojeń.."
Andrzej Szczypiorski, Msza za miasto Arras
Jeśli chodzi o Katowice, na Pyrzowice trzeba dojechać najpierw
Arlanda, Gardermoen i Kloten mogą, to czemu nowobudowany CPL ma nie dać rady - bo to Polska?
Być może, ale bądźmy optymistami.
Co do przesiadek, to nie wiem Rob Sad czy kiedykolwiek z walizami przesiadales sie w pociag lotniskowy na ktoryms z warszawskich dalekobieznych dworcow...
Zakładki