Wydzielono z tematu Polskie C-295M.
Takie małe ot:w Airbus Military Okęcie() wznawiają produkcję samolotu rolniczego KRUK.Odbiorca:Argentyna.I co wy na to?
![]()
Ostatnio edytowane przez Drzemi ; 15-12-2011 o 12:04 Powód: Wydzielenie tematu o Kruku
Ostatnio edytowane przez Drzemi ; 15-12-2011 o 12:02
Co do lakierni-nie była na tyle duża,żeby weszła tam dzisiaj CASA.Hiszpan nie brał przecież pod uwagę produkcji jakiegokolwiek samolotu na Okęciu,to po co mu lakiernia.Co do KRUKA-trwają PRZYGOTOWANIA do wznowienia produkcji.Tak chyba będzie lepiej.Jak cos sie będzie działo,to założy się nowy temat w cywilnych,bo tu raczej nie miejsce.
![]()
Zgoda - ale Kruk, czy Orlik mógł wejść, a pamiętam korowody z malowaniem ostatniego wyprodukowanego Kruka w tych dwóch kabinach lakiernicznych.
Ogólnie coś się dzieje (wiedzą to nawet w ULC), tylko, że na razie widać trochę problemów. Nie ma już wielu normalek i akcesoriów metrycznych (często produkowanych na miejscu), a zastosowanie nowych calowych wymaga ponownej certyfikacji. Dotyczy to także przyrządów i awioniki.
dranio
W ogóle jestem ciekaw,co z oprzyżądowaniem do Kruka,Wilgi.czy nie trzeba bedzie od podstaw wszystkiego odtwarzać.Czy EADS da nowszą technologię.Bo na Okęciu ma byc wykonane kilka egzemplarzy,reszta w Argentynie.Taki offset.
Proponuję aby temat Kruka został przeniesiony do osobnego wątku.
A teraz pytania:
- Ciekawe czy się opłaci rozpoczęcie produkcji tego "kowadła ze śmigłem"?
- Jaki silnik jest brany pod uwagę?
- Czy przy zmianie normalek ze wschodnich na zachodnie potrzebna jest recertyfikacja? Jeżeli tak, to w jakim zakresie?
Co tu napisać....
No właśnie ciekawe co z oprzyrzadowaniem i agregatami, bo rozumiem, że cała linia trafiła na złom, a kooperanci czesto nie istnieją/nie produkują już tych elementów.
Podepnę się z pytaniem które mi chodzi po głowie od dawna. Czy w PL gdzieś robi się w ogóle loty agro? Jest jakiś rynek na takie usługi?
pozdrawiam
Nuras
W maju 2008r. widziałem z jednym z forumowiczów jak koło Mielca Dromader z ZUA pryskał coś na las.
Co tu napisać....
O ile wiem, to przyrządy do Kruka poszły na złom, prawa do produkcji Wilgi sprzedano Kanadyjczykom. Nie jestem pewny na 100% tych informacji, bo wtedy już mnie na Okęciu nie było. Pamiętam tylko osobisty wkład prezesostwa w oznaczanie przyrządów od Kolibra, które powinny były wyjechać do huty jako złom.
EADS nie da nowszej technologii, bo takiej nie ma. Wszystko wskazuje na to, że materiały będą zachodnie (np. dural 2024 zamiast PA7, itp.), bo są one od lat certyfikowane. Silnik - jakaś wersja PT-6, bo Walter M601 jest mało znany na Zachodzie, a przy tym ma b. słabe osiągi na dużych wysokościach w gorącym powietrzu.
Co do normalek, itp.: wszystko zależy od EASA, ale znając życie i urzędników, to patrząc na zakres zmian, nadzór zarządzi powtórną certyfikację.
dranio
Walter M601 to od jakiegoś czasu GE-Walter M601 - nowy & improved - PT-6 killer ;-) M601 Engine | Business & General Aviation | Turboprop | GE Aviation
KZ
Ooo... nie wiedziałem. Kiedyś za to słyszałem, że M601 to nielicencyjna kopia PT-6, ale nie wiem, której wersji.
dranio
O ile dobrze pamiętam ZUA Mielec sprzedał w sierpniu 2010, jedną chyba z ostatnich lotnych sztuk PZL-106 Kruk. Samolot przeszedł remont z pomnika przy budynku ZUA, zrobiono sprawną lotna maszynę i sprzedano go do Argentyny. Oblot techniczny był ok 15 lipca 2010. Później spakowano go w skrzynie i odesłano klientowi.
Może ma to jakiś związek z tematem?
Coś gdzieś, nie wiadomo co i nie wiadomo gdzie
Normalki to problem głębszy, konstruktorzy niechętnie dają średnice mniejsze, a większe mogą nie trzymać norm montażu.
Samolot prawdopodobnie bedzie łamany, być może męczony nawet.
Generalnie ma tak świetną opinię w Ameryce Południowej, że zamawiającemu starczyło determinacji na kilka ładnych lat wiercenia dziury w brzuchu i wymuszeniu na EADS uruchomienia. Jeśli po analizie opłacalności jest decyzja o uruchomieniu, to zagadnienia: normalki metryczne-niemetryczne, lakiernia itp. nie są ograniczeniem( tak długo jak PZL ma papiery na projektowanie, a lakiernie można kooperować).
Produkcja PZL-106 będzie prawdopodobnie wznowiona, produkcja płatowca bedzie w PZL, skąd info o zezłomowaniu oprzyrządowania( IMHO może byłoby lepiej wykonać nowe)? Koliber kaputt, ale reszta to już urban legend
Kanada nie ma praw do produkcji Wilgi, skoro nadal PZL je ma. Była jakaś kiedyś akcja z zamówieniem dla kanadyjskiej szkoły kadetów, ale pojechał tylko jeden egzemplarz( który ponoć lubią).
Te właśnie materiały wymuszają nowe technologie - duralowe foremniki, obróbka cieplna, nowoczesne uszczelniacze. Tu akurat PZL równa do góry, do standardow CASA. Po za tym PZL się pewnie ciągle zmiania jako taki i może sama organizacja procesu bedzie nowa.
Pozdrawiam,
AB
Z obserwacji naocznej.Później już tylko słyszałem, że część przyrządów wróciła z huty.
Pamiętam akcję prezesa Carlosa Navarro, żeby sprzedać wszystko (dokumentację, części, przyrządy) do Kanady. Być może się nie udało.
Zgoda, tylko nie są to jakieś przełomowe rzeczy. Kruk ma integralne zbiorniki paliwa, więc uszczelniacze PR-14xx z CASY mogłyby być zastosowane.
Oby tylko nie było nowej "hiszpańskiej" organizacji procesu.
dranio
Obserwacja naoczna, ale czy aktualna?
Oprzyrządowanie jest, w różnym stanie, ale o ile się nie "zbiodegradowało" to jest. Tylko Kolibra zdążyli oznakować czerwonymi krzyżykami i zezłomować( potem chyba jakieś zamówienie na Kolibry przyszło...).
Się chyba jednak nie udało
Dla Kruka są to przełomowe rzeczy, bo kształtowanie detali z Pa7 czy innego miękkiego ruskiego tworzywa ma się nijak do 2024 - musisz zaprojektować foremniki z duralu, bo drewniane Ci się rozpadną, niektóre detale w ogóle przeprojektować (promienie gięcia itp).
Nie wiesz co piszesz, ale organizacja procesu to zbyt ogólne zagadnienie, więc może piszemy o różnych aspektachAle z dużym prawdopodobieństwem będzie po staremu
![]()
Pozdrawiam,
AB
O tym właśnie pisałem.
O ile pamiętam, to PA7 jest odpowiednikiem 2024 - tyle, że niecertyfikowanym na Zachodzie, zresztą (podobnie jak stal 30HGSA) ma amerykański rodowód. I podobnie jak 2024 może występować w stanie miękkim i twardym.
A Hiszpanie nie stosowali drewnianych foremników z jednej podstawowej choć prozaicznej przyczyny - ceny drewna.
Powiedzmy, że byłem dość mocno zaangażowany w uruchomienie produkcji elementów do C-295/CN-235. Przez moje ręce przeszły technologie na montaż, a później wprowadzałem je do SAP-a.
dranio
Zmusiłeś mnie do riserczuAkcja, lub jej część miała na celu usunięcie przyrządów Gawrona i An-a. Ale część oprzyrządowania była wspólna, część usunięto nie sprawdzając do czego służy, efekty były mniej więcej takie, że po kątomierze Orlika trzeba było jechać na złom by je odzyskać. Z Kolibrem jest dziwnie, bo ponoć nie miał zbyt wielu przyrządów w ogóle.
W praktyce 2024 T0 / T1 są twardsze niż PA7( a przynajmniej twardsze niż dural, z którego pierwotnie wytwarzał PZL) i nie da się tego klepać na drewnianym foremniku, bo w rezultacie foremnik zniszczysz. To jest jedyny powód, który znam. Podejrzewam, że te materiały są odpowiednikami ze względu na gotowy wyrób, w stanie miękkim są jednak różne.
Na ostatni akapit wolę się nie wypowiadać( może priv.). Te technologie to już nie są te technologie, a analizowanie procesu typowego produktu PZL było dla mnie frapujące.
Pozdrawiam,
AB
Ostatnio edytowane przez flugzeugwerke ; 16-12-2011 o 17:24 Powód: problem techniczny
Zakładki