Napisałem - odpisali, że mile zwykłe się naliczyły (bo tak się stało), a na lotach United mil HON nie ma. W planach i tak jakoś miałem zaplanowane loty z których wychodziło, że będę miał ponad 6 tys. HON mil więc się nie spinałem, ale nastawienie ich po raz kolejny bardzo słabe. Tym bardziej, że miał być bezpośredni lot do LAX w F, a wyszło toporne UA przez jedno z najgorszych wg mnie lotnisk świata IAD.
Nie wydaje mi się, aby agent HON mógł więcej wskórać niż agent SEN. Piszę z własnych doświadczeń, a bywało i tak, ze Ci sami agenci obsługują linię First (HON) i SEN. Jeśli istnieją jakieś wytyczne lub ich brak to sam HON status nie pomoże. Agenci na infolinii HON czy SEN to niekoniecznie Niemcy, kiedyś trafiłem na Polkę.
„Nigdy nie dyskutuj z idiotą! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem“ - Mark Twain
Sam w First class - Urodziny na pokładzie Swiss (LX) -> znajdziesz w google
Podam przykład, leciałem z DEL pierwszą klasą i zgubili mi bagaż, którego nie byli w stanie po 2 tyg. zlokalizować, wiec zadzwoniłem na infolinię HON, a agent do mnie, żebym zadzwonił na SEN. Dzwonię na SEN i odbiera dokładnie ten sam agent. Mówię rozmawialiśmy właśnie, odpowiedział: „TAK“, wyjaśnił, że mają problem personelem i on obsługuje właśnie 2 infolinie HON i SEN.
Jaki miałeś konkretny przypadek, że agent SEN nie pomógł, a HON sprawę rozwiązał?
Pozdrawiam i miłego dnia
„Nigdy nie dyskutuj z idiotą! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem“ - Mark Twain
Sam w First class - Urodziny na pokładzie Swiss (LX) -> znajdziesz w google
Ja ostatnio przyjechałem się na Turskishu, bo okazało się, że promocyjne taryfy TK nie dają żadnych punktów statusowych ani mil premiowych w Miles and More... eeech...
Chyba podobnie jak klasa biznes w P w Ethiopianie. Te szczególiki zaczynają być irytujące.
Dopotąd stanowczą polityką Star Alliance było nierealizowanie status match pomiędzy liniami należącymi do sojuszu, ale widzę, że ostatnio Turkish zaczyna liberalizować swoje podejście.
Ale ta wojna turecko-grecko-etiopska z Lufthansą trwa od dziesięcioleci, i zaczęła się przecież od Turkisha, Aegeana i Ethiopiana ignorujących dziadobiznes LH (klasę P).
Z tego co wyczytałem, trzeba założyć ich kartę, wejść na swoje konto i przez formularz kontaktowy poprosić o status match. Podadzą listę dokumentów do przysłania (czasem trzeba je parokrotnie wysyłać, bo giną); przyznają golda na 4 miesiące i jeśli się przeleci jeden segment TK, przedłuża się na rok, a jeśli się w tym pierwszym roku zbierze 15k mil, przedłużają na 2 lata. Potem dość łatwo się go odnawia/jeszcze bardziej przedłuża. Ja zamierzam to zrobić w styczniu, bo w marcu mamy Melbourne Turkishem, Senator LH mi wygaśnie za rok, a Asianę mam na 3 lata, ale pewnie niebawem ja wchłonie ją Korean i stanie się SkyTeam.
OK, ale wytłumaczcie mi jeszcze, i przepraszam za może głuipie pytania... Po ewentualnym status maczu lepiej jest używać karty TK na wszystkie loty Star Alliance? Nawet jak będę latał LOT (najczęściej), Lufą (namber cwaj) - też używać karty TK i łatwiej się status przedłuży?
Czy ze statusem GOLD na TK wejdę fasttrackiem na bilet LOT w ekonomiku i czy wpuszczą mnie do Poloneza jak zawsze?
Pytania wcale nie są głupie, zwłaszcza że nie znam na wszystkie odpowiedzi. Zaczynając od tyłu: do Poloneza (Elite) wpuszczą, przez fasttrack z biletem LO w bydłoklasie przejdziesz (z ekonomikiem LH i "obcym goldem" bywały w WAW, jak tutaj czytałem, kłopoty). Zwróć jednak proszę uwagę (dotyczy to zwłaszcza Lufthansy, bo LOT się w te wojenki nie bawi), że na niektórych klasach rezerwacyjnych (słynne P, ale i wiele innych) urobek milowo/punktowy w Miles&Smiles wyniesie okrągłe, tłuste zero. Trzeba sprawdzać, najlepiej dwa razy.
I daj znać, czy ten status match w ogóle przeszedł.
Zakładki