No stronę temu wyśmiewano Morawieckiego, że chce jakieś procedury sprawdzające uruchamiać, a przeciez wina jest ewidentna.
Teraz pochwalicie Terleckiego, że się w procedury nie bawi w oczywistych sprawach?
&
Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Też należysz do tych co do wszystkiego przywołują Tuska? Wypowiedź Terleckiego dokładnie:
"Ten śmigłowiec za nisko pewnie leciał i to jest wina oczywiście tego, kto kierował tym śmigłowcem. Oczywiście będziemy stanowczo bronić ministra. Taka jest sytuacja, że przed wyborami na pewno żadnych poważnych zmian nie będzie. To jest kampania także rządu, więc służby państwowe są jakby odpowiedzialne za to, jak rząd jest przyjmowany, traktowany i jaki ma wizerunek"
Oczywistą sprawą jest że to pilot jest odpowiedzialny za zbyt niski przelot, natomiast przez tydzień nikt nie jest łaskaw wyjaśnić dlaczego i na czyje polecenie śmigłowiec brał udział w pokazie bez dopełnienia formalności. Uważasz że pilot zajumał szybowiec z hangaru bez wiedzy przełożonych i tak se poleciał? A poza tym czy ja gdzieś pochwalam Terleckiego?
Nie to żebym bym zwolennikiem miłościwie nam panujących, ale przewrotnie zapytam - skąd informacja braku dopełnienia formalności i do czego te wyjaśnienia są potrzebne?
Organ powołany do zbadania incydentu/wypadku z pewnością dostanie komplet dokumentacji włącznie z kopią rozkazu dziennego i podpisami osoby która zadysponowała policyjne śmigło oraz wyjaśnieniami załogi wykonującej ten przelot.
Cała reszta to już sprawa kultury politycznej, ale po obecnej władzy nie oczekuj zbyt wiele - nikt z politycznych nadzorców resortu nie poda się do dymisji z tego powodu, nawet gdyby jego nazwisko znalazło się na pasku CNN.
Żeby to było argumentem trzeba jeszcze dowieść, że ów lot został zorganizowany "... dla publiczności w celu zademonstrowania sprzętu lotniczego lub umiejętności pilotów…".
Jeżeli w rozkazie nie będzie "pokazu lotniczego" a np. "zabezpieczenie wizyty wiceministra" to ten zarzut się nie ostanie.
"Przykro mi, że odniósł Pan takie wrażenie"![]()
Powyższe nie wyczerpuje możliwości zadawania dalszych pytań(w państwie prawa):
- od kiedy to wizyty wiciministra na jakimś pikniku na wiosce są zabezpieczane Black Howkiem
- jakiego zagrożenia spodziewała się formacja ochranijąca wiceministra że poprosili o pomoc w ochornie Black Howka
- na ile realne było to zagrożenie że zwyczjowo 2 ludków z SOP nie starczyło
- jeżeli zagrożenie jest tak realne to czemu te śmigło było tylko tam a nie lata za wiceministrem zawsze.
- jak niby śmigło miało reagować na zagrożęnie? miało ewkułowac wiceministra, strzelać w tłum? a jeżeli tak czy było w pełni uzbrojone gotowe do tego? a może mieli się z niego wysypac jacyś BOA czy inni specjalsji? jeżeli tak czy byli oni na pokładzie?
- itp itd
(...) Ubolewam, że MSWiA musi wyjaśniać tak oczywiste kwestie (...)
https://www.pap.pl/aktualnosci/incyd...ny-politycznie
I dalej traci to sens...
Tak zasadne jak pytania o zabezpieczenie przez Policję jednego domu na Żoliborzu.
Nie takie rzeczy się ludziom wciskało. Dzieki temu ludzie już niestety są do tego przyzwyczajeni i nikt takich pytań nie zada. A jak ktoś zada, to i tak nikt nie zauważy...
Niedlugo sie chyba doczekamy "malego Smolenska".
https://youtu.be/jsF3TNoeu0w?si=zI9zAEklKtu0Qtl6
Już po premierze materiału Piotra Swierczka w TVN24 na temat m.in incydentu w Sarnowej Górze. Szacunek dla pilota, który nie bał się podzielić swoją wiedzą. Prokuratorzy już szukają na niego haków zapewne...
Zakładki