Rzecz w tym że kaszanki nie było, miałem wątpliwą przyjemność widzieć kilka fotografii zwłok. Oni zginęli od płomieni i dymu a nie uderzenia.
Historia zna podobne przypadki. Prędkość była jeszcze względnie mała, a w samolot ma dużą przestrzeń na naturalne strefy zgniotu, choć generalnie większa całość się rozpada. Domniemam, że gdyby nie pożar, znacznie więcej osób by się uratowało. Facet przeżył, bo był na tyle lekko ranny i na tyle sprawny, że zdołał się wydostać na własnych siłach.
Najpewniej najszybciej ze wszystkich odpiął pasy, zanim pochłonął go ogień. Umiał otworzyć szybko drzwi awaryjne (albo już była tam dziura) i że miał najbliżej, to nie zastanawiając się zeskoczył z paru metrów i uciekł od zabójczych dymów.
Facet przezyl, gdyz czesc samolotu w ktorej byl spadla z dachu na ziemie, gdzie nie bylo (zbyt duzo) plomieni:
"The side of the plane I was in landed on the ground, and I could see that there was space outside the aircraft, so when my door broke I tried to escape through it and I did," Viswashkumar said.
"The opposite side of the aircraft was blocked by the building wall so nobody could have come out of there."
https://www.reuters.com/business/aer...it-2025-06-13/
"Speaking to Indian broadcaster Doordarshan, Mr Ramesh recounted his horrific ordeal, and spoke of how he witnessed two air hostesses die 'in front of my eyes'.
'I don't know how I came out of it alive', he said from his hospital bed.
'For a while, I thought I was about to die. But when I opened my eyes, I saw I was alive. And I opened my seatbelt and got out of there.'His seat was placed right next to the emergency door, which he says came off when the plane hit the ground.
'The side where I was seated fell into the ground floor of the building,' Mr Ramesh recounted. 'There was some space. When the door broke, I saw that space and I just jumped out.''The door must've broken on impact,' he said. 'There was a wall on the opposite side, but near me, it was open. I ran. I don't know how.'When the plane hit the ground yesterday, seat 11A, where Mr Ramesh was sat, collapsed into the ground floor of the building, instead of the upper levels where the jet's main body was badly destroyed.
https://www.dailymail.co.uk/news/art...-exploded.html
To dym, a nie ogień, zabija ludzi. AAIB wskazuje, że średnio około 80% ofiar pożarów samolotów umiera wskutek wdychania dymu, a nie w wyniku poparzenia.
Przypadek lotu S7 nr 778 z roku 2006: badanie sądowo-lekarskie 120 ciał pasażerów wykazało, że 119 osób zginęło w wyniku zatrucia tlenkiem węgla, natomiast jedna pasażerka poniosła śmierć w wyniku poważnego urazu głowy doznanego podczas zderzenia. Badania symulujące pożar we wnętrzu kabiny (Boeing 707) wykazały, że już po 1–1,5 minuty gęsty dym zawierający silnie drażniące kwasowe gazy (HCl, HBr) oraz CO i HCN znacząco ogranicza zdolność pasażerów do ewakuacji. Utrata przytomności następuje zwykle tuż po 2 minutach + uderzenie, chaos, dezorientacja...
Przeglądając internet można znaleźć gotowe rozwiązania w postaci "smoke hoods" (Protective Breathing Equipment). Za 65 dolarów można kupić taki kaptur ewakuacyjny: link. Skoro są kamizelki ratunkowe do wody to czemu nie umieścić takiego maleństwa... Odpowiedź: "Kaptury ewakuacyjne nie są stosowane głównie ze względu na ryzyko opóźnienia ewakuacji, utrudnienia w komunikacji i widoczności, oraz trudności w ich użyciu przez przeciętnego pasażera. Zamiast tego stawia się na szybką ewakuację, ograniczanie rozprzestrzeniania się dymu i ognia, oraz jasną, praktyczną organizację wyjścia z kabiny. Dzięki temu model zabezpieczenia uznaje się za skuteczniejszy niż potencjalnie mylące i utrudniające działania kaptury ewakuacyjne." - ot, taka ciekawostka...
:)
https://x.com/akku92/status/1933114664923148455
Chłopak wrzucił też swój boarding pass,więc jeśli to nie wygenerowane przez AI to wygląda autentycznie.
Czasami może wystarczy że się jest przytomnym po uderzeniu i nie jest się zdezorientowanym...
Dokładnie, mogło się zdarzyć, że ten jeden gość po prostu nie stracił przytomności albo bardzo szybko ją odzyskał.
A skąd wiesz gdzie buchnelo? Z przodu samolotu nie ma zbiorników, a podczas wybuchu zbiorników przod samolotu mógł mieć nadal predkosc postępowa...Dodatkowo cześć kadłuba mogła stanowić ochronę przed gwałtowny spalaniem się paliwa na zewnątrz...
Ostatnio lecąc do Bostonu miałem okazję siedzieć na identycznym miejscu tylko po prawej stronie kadłuba (w KLM to 11K).
W tamtym miejscu dopiero zaczyna się skrzydło, tak więc jeżeli w wypadku katastrofy przednia część kadłuba w jakiś sposób oddzieliła się od reszty (co często się zdarza) a skrzyła wraz ze zbiornikami paliwa zostały z tyłu - to gość miał szansę, albo znaleźć się po prostu blisko wielkiej dziury albo szybko zorientował się jak uciec z części kadłuba, którą ogień mógł złapać nieco później.
Samolot "wylądował" na budynku - tak więc skok wcale nie musiał być z kilku metrów.
p,paw
Generatory IDG (Integrated Drive Generator) są kręcone z wału niskiego ciśnienia, ZTCW poprzez układ utrzymujący stałe obroty generatorów.
NIE są połączone z wentylatorem.
Boeing 787 jest mocno elektryczny i potrzebuje sporej elektrowni. W każdym silniku są dwa generatory IDG, każdy po 250kVA, czyli łączna moc czynna (dla uproszczenia PF~1) generatorów w obu silnikach to 1 megawat, dla porównania 767 generatory mają po 90kVA.
ALE...
chyba tutaj przeczytałem, że emisja sygnału transpondera przerwała się przed katastrofą.
To jest dziwne bo transponder i radio zasilane są z Essential Electrical Bus, która powinna się przełączyć na baterie litowo-jonowe nawet jeśli nie ma żadnego innego prądu (APU, RAT, IDG), tak samo jak fly-by-wire, FMS, główne wyświetlacze. Czy można to przełaczyć/wyłączyć, nie wiem.
a co jest zródłem mocy tego wału niskiego ciśnienia?
--
Leszek A. Szczepanowski
Radio zawsze jest pod bateriami, ale transponder niekoniecznie (np. w 767 nie jest)
To o niczym nie przesądza, bo to może być jedynie kwestia słabego zasięgu odbiorników z których korzysta FR24. Niski pułap ogranicza zasięg. Tak samo jak nie był odbierany sygnał transportera na początku pasa, co wielu mylnie interpretowało , że samolot startował ze środka pasa.
Zakładki