Ja tutaj widzę 2 szyny a nie 4. Cztery to są generatory.
I analizując 3 schematy (wszystkie są niechlujne) wysnuwam wniosek, że są to dwie szyny trójfazowe.
I teraz kolejna hipoteza, powiedzmy #2. Jako #1 uważam tą z oprogramowaniem.
Na panelu który pokazany jest w tym linku, jesli mnie intuicja nie myli, to pilot załacza do dwóch szyn generatory L1, L2, R1 , R1. I najprawdopodobniej one się przełączają a nie da się włączyć obu - zapewne jak podobne przełączniki od kierunku pomp.
Co będzie, jesli z jakiegoś powodu latali sobie na L1 i L2, bo np R1padł a z R2 tylko odpalali silnik?
Wówczas zwyczajna awaria silnika lewego doprowadzi do zgaszenia obu szyn 230V, co zakładam wyłączy wszystkie pompy paliwa - a nikt nie dowiódł, że tam jest jakakolwiek mechaniczna. Oczywiście pilot mógłby przełączyć przełącznik na R2, ale musiałby rozumieć tę zależność i zrobić to szybko, a jak patrze na jakość tych schematów to nie zdziwiłbym się gdyby nie wiedzieli.
To jest oczywiście nieprawdziwa teza. Przy spadającym ciśnieniu jest absolutnie możliwe, że siłownik w części początkowej dla kół przekręcił koła, a nie starczyło ciśnienia zarówno dla otwarcia drzwi komory na koła, jak i dla schowania goleni.
Mamy zatem
1. nieskuteczną
próbę schowania podwozia (centralny układ hydrauliczny nie ma pomp mechanicznych)
2. wysunięty RAT, najprawdopodobniej automatycznie (brak obu szyn zasilania)
3. w efekcie brak obu silników.
Wszystkie 3 wskazują na awarię zasilania 230VAC
Dlatego od dawna już uważam, że kolejność była taka, że
- wpierw padł
prąd - na wszystkich szynach 230VAC, wtedy
- padł centralny układ hydrauliczny (zapewne odpowiedzialny za podwozie)
- wysunął się RAT, ale on nie mógł szybko przywrócić 230VAC, bo on napędza krytyczne systemy z 28V, w tym pompę uruchamiającą APU.
- wtedy padły też pompy paliwa - zasilane z 230V.
- co spowodowało zgaszenie silników (lub drugiego)
Grawitacja w układzie z pompą nie ma żadnego znaczenia.
Jak tam rysunek?
Zakładki