Boeing twierdzi inaczej:
787 Electrical System - Boeing 787 Updates
Nie wystarczy przeczytać, bo to co jest w tekście, to przecież to jest jakiś bełkot, tam prawie nie ma niczego konkretnie.
Schemat mnie bardziej interesuje, a ten robił jakiś filolog czy informatyk. Dlatego intuicja mi podpowiada jak to działa, jeśli masz jakiś poważny schemat, można się przyjrzeć.
L1, L2 R1 R2 to nazwy generatorów. Nazywanie tych punktów "busami" jest sprzeczne z tym co widać na schemacie.
4ry są owszem szyny 270VDC, a one być może sa prosto pod generatory z uwagi na równomierność obciążenia.
Sa natomiast 2 szyny 230VAC, co pasuje do architektury (2x APU, 2x External)
Ponadto są 3 pary pomp, więc zapewne po jednej na szynie.
Boeing twierdzi inaczej:
787 Electrical System - Boeing 787 Updates
Gdzie Ty widzisz ten LAS?
https://www.youtube.com/watch?v=rWk-CO_iENw
No to jest taki sam las jak ten krzyży - w końcu to też las.
No i masz wyjaśnione, że każdy jest przeznaczony do używania jako 230VAC - wybierasz dowolne dwa z 4rech - albo przekonwertowany ( wyprostowany na 270VDC) , co wynika ze schematu. Na rysunku masz dwa kable, w schemacie paliwa masz podwojony układ. Jak sobie wyobrażasz zasilanie dwóch pomp z 4rech szyn trójfazowych? JAk wg Ciebie działa panel który sam pokazałeś ?
Wg mnie na panelu wybierasz dowolne dwa z czterech generatorów - np jak padnie silnik to przełączasz na oba z drugiego silnika.
Ten układ wydaje się rozsądny, bo tutaj wszystko jest podwojone i gotowe na wiele alternatyw.
Uszkodzenie jakiegokolwiek generatora powoduje utratę jednej szyny, ale pompy paliwa są podwojone.
Przełączenie szyny na inny generator, w tym nawet z tego samego silnika, umożliwia zasilanie istotnych układów, np ogrzewania, czy utrzymanie ciśnienia i zapewne jest taka możliwość. Jedyny problem jaki widzę, to gdy ktoś zapomni przełączyć generatory by było po jednym z jednego silnika, bo wówczas awaria silnika eliminuje obie szyny. Co jeszcze nie jest krytyczne, jeśli jest czas na odpalenie APU i silników lub jeśli pilot wie co robić bez checklisty. I to może być kluczowy problem.
Czytaj źródła ze zrozumieniem...
During flight, One generator fails The system will automatically reconfigure to maintain power to all Four 235 Vac main buses, with the remaining generators.
During flight, Two generators fail The system will automatically reconfigure to supply power to the essential components but expect to see a list of LOAD SHED items.
Tak jak mówiłem wczesniej tekst jest pełen sprzeczności. Różnie go można rozumieć. Byś może chodzi o podpinanie 4rech 275VDC bezpośrednio pod generatory, a nie dotyczy tych dwóch szyn 230VAC
Mnie ten tekst nie przekonuje. Po co w takim razie jest panel z przełącznikami, skoro jakieś urządzenie to przełącza automatycznie?
Btw jeśli coś to robi automatycznie, to jest automatycznie wąskim gardłem i usterka takiego urządzenia jest hipotezą#3
Ale wątpię, zapewne żróło zasilania hydrauliki i pomp paliwa ustawia się ręcznie.
"Pumps
AC Pumps
Two AC Pumps In The Centre Tank (L &R) And Two AC Pumps In Each Main Tank (FWD and AFT).
If All Pumps Fail, Each Engine Can Suction Feed From Its Respective Fuel Main Tank, However Suction May Not Provide Adequate Fuel Flow At High Altitudes. (Suction Feed from The Centre Tank is Not Possible).
Although Any Fuel Pump Can Be Configured To Feed The APU, The Normal Automatic Supply To The APU On The Ground Is The Left AFT Pump Regardless Of The Pump Switch Position. If No AC Power Available To Start The APU (AC Fuel Pump), Fuel Pressure Is Automatically Supplied By A DC Fuel Pump Located In The Left Main Tank. "
Jeśli to prawda, to upadł mit pomp mechanicznych- wg tego, system bez zasilania AC jest niewydolny nawet na wysokości przelotowej. JEśli dobrze rozumiem, oddanie ciągu na jałowy na czas uruchomienia APU uratuje przed koniecznością ponownego odpalania siników. Tymczasem Największy flow jest na ziemi. Np z pamięci podam dla F16 flow@350AGL jest prawie 3x mniejszy niż na AGL bliskim 0, zatem mówimy o< niż 1/3mocy w przypadku awarii, do czasu odpalenia APU rzecz jasna.
Dokładnie tak - to nie są 4 niezależne źródła i szyny tylko w danej chwili są to 2 szyny zasilania x 2 obwody odbiorników (w sumie 4 ale zgrupowane w 2)
https://www.youtube.com/watch?v=bnhZ6rRiwps
Nie może być inaczej, bo źródeł generacji AC o zmiennej częstotliwości nie da się zsynchronizować, a niezsynchronizowane połączone razem w zasadzie stanowią zwarcie w układzie. Swoją drogą, jest to dość skomplikowane rozwiązanie i nie zdziwiłbym się, jakby w tej automatyce był jakiś niezidentyfikowany wariant powodujący odpięcie całego zasilania.
Albo się zwały te 2 linie gdzieś gdzie tego nie przewidzieli i wywaliło zasilanie.
Ogólnie, to się staram nie udzielać więcej w tym temacie, bo widzę, że tworzony jest doktorat nad rzeczami, które są jasnym językiem opisane w fcom. Jeśli ktoś woli spierać się o kwadraturę koła to można, natomiast chce sie odniesc do rzeczonego cytatu. To nie jest wcale tak. Silniki mają mozliwosc zasysania paliwa z pominięciem pomp paliwowych, kiedy te z jakiegos powodu staną sie niewydolne. Problemy pojawiają sie na wznoszeniu i większych wysokościach ze względu na zjawisko kawitacji (z tego samego powodu samoloty z instalacja hydrualiczną mają presuaryzowane rezerwuary) oraz potencjalnie zbyt słabego ciśnienia więc to nie jest tak, że system jest niewydolny "nawet" na wysokosci przelotowej. I to nie jest jakaś rocket science dotycząca tylko tego konkretnego typu.
Dobry wieczór.
Widzę, że już jest ponad 18 stron rozpisania na temat incydentu a nadal nie mamy obrazu sytuacji.
Czy ktoś w skrócie mógłby napisać co do tej pory wiemy? Co było prawdopodobną przyczyną tej katastrofy ?
Źródła RMF napisały, że „(...) Air India mógł spowodować "prosty błąd" drugiego pilota, który zamiast schować podwozie, przypadkowo wciągnął klapy skrzydeł - element kluczowy dla utrzymania samolotu w powietrzu."
Źródło: https://www.google.com/amp/s/www.rmf...ch,nId,7984530
A nie lepiej przeczytać wcześniejsze posty z dzisiaj? To źródło zmieniło zdanie na temat przyczyny wypadku...
Jedyne co wiemy, to że prawdopodobnie po poderwaniu maszyny odcięło silniki. Dlaczego? Nie wiemy.
Tę wersję można na pewno odrzucić - są zdjęcia i filmy, które temu przeczą - schowanie podwozia zostało zainicjowane lecz najprawdopodobniej z braku zasilania nie zostało wciągnięte. Klapy i sloty były wysunięte w momencie katastrofy.
Wiemy "trochę" więcej - silniki nie prawdopodobnie, tylko na pewno odcięło (świadczą o tym zdjęcia silników po katastrofie, filmy przed katastrofą, komunikat mayday, aktywny RAT oraz objawy braku zasilania). Nie wiadomo, co było tego przyczyną.
Cechą, która ten wypadek wyróżnia na tle innych to skrajnie wysokie temperatury (ok. 40 stopni w cieniu) oraz fakt, że nastąpił zaraz po rotacji, w czasie której występują zazwyczaj największe przeciążenia pionowe w ciągu całego lotu. Nie wykluczyłbym kawitacji mimo wszystko, czy innych zależnych od temperatury zjawisk pomiędzy pompa / paliwo.
Oraz to , że chyba pierwszy raz w historii padły dwa silniki podczas startu w tym samym momencie, katastrofa została w całości sfilmowana i nic nie wiadomo.
To czy silniki padły w tym samym momencie jest dyskusyjne. Sądząc z profilu lotu i tego co widać na kamerze z lotniska raczej najpierw padł prawy silnik a zaraz po nim (~10 s) lewy. Inaczej byłoby to bardziej strome nurkowanie. Może utrata jednego silnika wyzwoliła łańcuch zdarzeń z utratą zasilania elektrycznego, które zdławiło drugi silnik. Nie wygląda to na jednoczesną utratę obu silników w tym samym momencie.
Kwestia odczytu skrzynek, choć ciekawe czy tak jak w przypadku JEJU nie będzie znów uciętego zapisu w połowie.
Nie ogarniam do końca tych Waszych dywagacji na temat elektryki 787, ale tak sobie sklejam fakty i wychodzi, że chyba musiała nastąpić awaria dwóch silników, lecz chyba nie równocześnie, pierwszy (prawy) chyba padł jeszcze w końcowej fazie rozbiegu, drugi już w powietrzu krótko po oderwaniu się od pasa. Skąd te wnioski:
Ktoś przytoczył grafikę z FR, która pokazuje spadek prędkości na końcu pasa jeszcze przed oderwaniem, co może świadczyć o padniętym jednym silniku,
do tego z kamery lotniskowej widać ten słynny kurz, lecz zwróćcie uwagę, że tylko spod lewego silnika (który jak mniemam jeszcze pracował przez chwilę) spod prawego nie ma tego kurzu, a nie chce mi się wierzyć, że tylko lewa strona pasa była zakurzona, ten kurz ciągnie się pod lewym silnikiem wzbijany pewnie przez odrzut.
To że oba silniki padły pewnie świadczy wysunięty RAT i praktycznie po kilku sekundach wznoszenia, opadanie. Wiadomo, że gdyby choć jeden pracował, samolot powinien wystartować i polecieć.
Pytanie, czy sekwencja mogła być taka, że to całe zasilanie było z jakiegoś powodu brane tylko z prawego silnika, który padł w końcowej fazie rozbiegu, to z kolei spowodowało odcięcie elektryki, odcięcie lewego silnika i wysunięcie RAT. Do tego tak jak wspomniano podwozie chyba było zainicjowane do składania, ale stanęło, przechył kół na tylnych goleniach był odwrotny niż pozycja do lądowania. Nie wiem, czy to wszystko trzyma się kupy, ale tak to trochę wygląda.
Za avherald:
Na moje oko, po obejrzeniu kilkanaście razy tego filmu:On Jun 15th 2025 Government Officials reported the aircraft had a longer than normal takeoff run and used almost all of the 3505 meters/11499 feet long runway.
https://www.youtube.com/watch?v=7OOdki6gXKY
Faktycznie wygląda to jakby miał problem z osiągami już na pasie, po rotacji też jakoś słabo idzie.
Zakładki