Łatwo takie pytania ("czemu trwało to tak długo") zadawać siedząc w fotelu w kapciach, co innego być zaskoczonym w locie i to w czasie wznoszenia.
Ja bym zadał inne pytanie, czy w ciągu 1 sekundy da się te obydwa wyłączyć, czy jednak bliżej tych 4 sekund. Inna sprawa, że być może na nagraniu z kokpitu będzie słychać wyłączenia - tego na razie nie wiemy.
Wyłącznik, to tylko mechanizm odcinający lub załączający przepływa
prądu, zastanawiałem się, czy może to mogła by być usterka samego układu elektronicznego - nie w mechanice samego wyłącznika, ale przeczy temu trochę sam fakt, że udało im się je włączyć z powrotem.
Zakładki