Bardzo dobre nagranie, pokazujące działanie blokady tych wyłączników w B787, chyba nikt jeszcze nie wklejał tego linka:
https://www.facebook.com/reel/1292742169100446
Bardzo dobre nagranie, pokazujące działanie blokady tych wyłączników w B787, chyba nikt jeszcze nie wklejał tego linka:
https://www.facebook.com/reel/1292742169100446
Pozdrawiam, Sylwia Staniszewska.
To ludzie tutaj oceniaja kto jest blizej prawdy a nie Ty. I waz swoje slowa i oszczerstwa w stosunku do mojej osoby, ja cie nigdzie nie obrazilem. Zrobilem sobie screena w razie czego jakby sprawy dalej zaszly.
Wracajac do filmiku ewidentnie pokazuje, ze pilot air india intencjonalnie a nie przypadkowo ten przycisk przelaczyl.
Jeżeli chodzi o poprawę zabezpieczenia tych przycisków odcięcia paliwa to najlepiej też jakby było słychać jakiś klik, żeby drugi pilot mógł usłyszeć to, że ktoś go przełącza.
Na tym filmiku w Boeingu coś tam słychać, w Airbusie chyba mniej ale nie jestem pewien, tutaj już trzeba pilota zapytać. Pytanie też się pojawia jak to jest słyszalne podczas startu jeżeli pilot ma słuchawki i ich nie ma ale podejrzewam, że słabe do wychwycenia. Na pewno zgaszenie się ekranów w Boeingu plus RAT jest tym najważniejszym sygnałem.
Mylisz się. Większość polis na życie nie wyklucza samobójstwa. Taka śmierć jest jak każda inna. Za to z pewnością firmy ubezpieczeniowe przyjrzą się sprawie gdy powodem śmierci jest samobójstwo i będą sprawdzać, czy ubezpieczenie nie było próbą oszustwa. Np. zawarcie ubezpieczenia na bardzo wysoką kwotę na miesiąc przed śmiercią itp. Ale jeżeli ubezpieczenie, jego kwota, nie odbiega od średniej dla danej grupy społecznej i zawarte zostało, np. 10 lat wcześniej, to ubezpieczalnia pieniądze wypłaci.
Bardzo dobry komentarz z YT: (podoba mi się trop)
Kapitan, będąc kapitanem, nie pytałby: „Dlaczego wyłączyłeś silniki?”, bo jest kapitanem. Kapitan, zauważając, że pierwszy oficer wyłącza silniki, natychmiast by to poprawił, bez pytania. Bez 10-sekundowej zwłoki. Hinduscy urzędnicy również to rozumieją, ponieważ wiedzą, kto zadał pytanie i odmawiają jego ujawnienia.
Jeszcze historia pilotów, którzy z premedytacją rozbili samoloty:
1) Japan Airlines Flight 350 (1982): Pilot intentionally crashed, 24 of 174 killed.
2) Royal Air Maroc Flight 630 (1994): Pilot crashed plane, 44 killed.
3) EgyptAir Flight 990 (1999): First officer deliberately crashed, 217 killed.
4) SilkAir Flight 185 (1997): Pilot suspected of crashing, 104 killed.
5) LAM Mozambique Airlines Flight 470 (2013): Pilot intentionally crashed, 33 killed.
6) Malaysia Airlines Flight MH370 (2014): Pilot suspected, 239 killed.
7) Germanwings Flight 9525 (2015): Co-pilot deliberately crashed, 150 killed.
To z AirIndia mamy już osmy przypadek, a nie trzeci jak pisałem.
Umówmy się, to nie powinno być miejsce na tego typu przełączniki. W tym miejscu piloci za często operują ręką, czy to przepustnica, klapy, spoilery, radio itd. Jeden kolega pilot napisał bardzo mądrze, że te przełączniki mogłyby być na overhead panel i żeby lepiej to zabezpieczyć to jeden ma kapitan maksymalnie z lewej strony i pierwszy maksymalnie z prawej strony, żeby uniknąć takich sytuacji jak w AirIndia. Samolot na jednym silniku włączonym mógłby zdecydowanie zapobiec tej katastrofie. To jest najlepsze zabezpieczenie dlatego, że jak będą na środku to nawet nakładka na przycisk nie pomoże, jak jeden z pilotów będzie chciał to i tak je wyłączy. Co więcej nie sposób będzie wyłączyć dwa silniki naraz w tym samym momencie, musi być zgoda drugiego pilota.
Na filmiku jest inny rodzaj przełączników, po kolorze kokpitu to B777. Diabeł tkwi w szczegółach...
Człowieku. Sytuacja kryzysowa, silnik się jara, płomień zaraz pójdzie w skrzydło, samolotem majta na lewo i prawo. A Ty sobie wymyślasz, żeby piloci szukali cholera wie gdzie wyłączników pomp paliwa, a dodatkowo jeszcze zdejmowali zabezpieczenia, aby się do nich dostać. To jest przepis na pewną glebę. Zgodnie ze wszystkimi zasadami ergonomii awaryjne wyłączniki- a to jest taki wyłącznik- mają znajdować się w zasięgu ręki, a najlepiej jeszcze wyraźnie oznaczone i im większe, tym lepiej.
Zresztą- JEŚLI- podkreślam JEŚLI- faktycznie doszło do intencjonalnego odcięcia paliwa od silników, to żadne zabezpieczenia by nie pomogły. Po pierwsze- pilot znalazłby inny sposób, żeby się rozbić. Po drugie- drugi członek załogi jest na tyle zajęty, że nie miałby jak przeszkodzić w początkowej fazie realizacji planu.
Proponuję od razu podwójna autentykację zrobić do tych przełączników. Niech obaj piloci chociaż przepiszą jednorazowe kody z komórki, żeby było wiadomo że to oni (a nie ktoś z jumpseat), przydałby by się jeszcze jakieś kody zdrapki w sejfie, ale to już opcjonalnie myślę. Fajnie się będzie przeprowadzało tą procedurę w zadymionej kabinie w masce na twarzy. A chciałem tylko przypomnieć, że parę samolotów (787 akurat nie) będzie wtłaczać dym do kabiny pilotów zanim system zorientuje się, że silnik stracił parę łopatek i rozwalił łożysko pozycjonujące wał (czy jak to się tam nazywa)...
Zakładki