Nie da się. To udowodniono wielokrotnie.
Blokada, a z boków przełączników dodatkowe osłony.
https://www.facebook.com/share/r/1AwF14jiE5/
https://www.facebook.com/share/r/1CRL76ZgRt/
W całej 100 letniej historii lotnictwa to się nigdy nie zdarzyło, żeby wyłączyć dopływ paliwa do silników poza ich awarią lub jakimś testem w powietrzu. Co więcej, nie można ich tak po prostu przypadkowo przesunąć ręką, nogą itp. Najpierw trzeba podnieść przełącznik do góry dwoma palcami i dopiero potem go przestawić, jest tutaj filmik dwie strony wcześniej. Żadna procedura i instrukcja do jakiegokolwiek samolotu o tym nie mówi, żeby podczas startu coś z tymi przyciskami robić. Podkreśla to często Captain STEVE na YT.
daj spokój, oni są już zafiksowani - takie myślenie tunelowe. Nie lubią cię, bo z każdym postem udowadniasz, że masz większą wiedzę i nosa od reszty, a masy nie lubią takich jednostek. Smutne to, ale prawdziwe.
Nawet jak Hindusi napisaliby wielkimi literami, że to samobój był, to i tak forumowicze zagdakaliby cię, a najpewniej zignorowali - niektórzy by pewnie napisali "od początku tak podejrzewałem, ale nie chciałem tego ujawnić dopóki [i tu wpisz jakiś losowy powód]".
Taki już jest ten internet. O tych przełącznikach też jakby adwersarze "zapomnieli". Merytorycznie siedzą cicho, za to żeby obrazić, dokonać osobistej wycieczki, to pierwsi...
Z Jełem od M-346 nie podzielam twojej hipotezy. Wg mnie, klasyczny błąd w pilotażu. Zabrakło mu metrów i się rozbił - typowa katastrofa, nie szukałbym tu przyczyn osobistych. Ewentualnie może chciał się popisać przed publicznością, bo wiedział, że jest filmowany. To się zdarza nie tylko w lotnictwie. Na yt należy tego szukać pod hasłem "show off going wrong"
Nie chodzi o tezę, tylko o sposób jej przedstawiania.
Oraz argumenty.
Już to ktoś wyżej ładnie podsumował.
Z mojej strony over and out, czekam na kolejne doniesienia oparte na faktach.
A napisałem co napisałem, bo dla przykładu, jak w autobusie jedzie jakiś typ co słucha swojej muzyki uszami wszystkich, to też reaguję
A ten powyżej to kolejny artysta tej samej klasy...
I tu się ugryzę w język![]()
Próbuj - ciekawy jestem wyniku, bo o ile mi wiadomo - trola inkoguto nie da się pomówić. Musisz udowodnić, że z tutaj piszących wiele osób Cię zna, że te osoby straciły o Tobie dobre zdanie, że z tego powodu poniosłeś straty, także moralne itp. I myślę, że to może być trudne do przeprowadzenia![]()
Wątek został ponownie otwarty, na próbę. Tylko nowe fakty, ustalenia i sprawdzone wiadomości. Żadnych domysłów ani pobocznych dywagacji.
Uprzedzam, niedostosowanie się do tej zasady będzie nagradzane punktami karnymi.
We wtorek 16.09 do sądu w Delaware USA wpłynął pozew rodzin czterech ofiar katastrofy samolotu Air India przeciwko producentowi samolotu Boeing oraz firmie Honeywell, która dostarczała części do maszyny.
W dokumencie, do którego dotarła BBC, stwierdzono, że przyczyną wypadku były wadliwe przełączniki paliwa, które - jak twierdzą rodziny - umożliwiły przypadkowe odcięcie dopływu paliwa do silników tuż po starcie, a firmy oskarżono o "brak podjęcia jakichkolwiek działań", mimo że zdawały sobie sprawę z ryzyka związanego z konstrukcją samolotu.
Więcej:
https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/new...ga,nId,8022120
https://www.bbc.com/news/articles/c07vdx9e1ygo
https://www.theguardian.com/world/20...eing-honeywell
A to ciekawe. W motoryzacji jeśli odkryją wadę, która prowadzi do częściowej utraty mocy silnika to się prowadzi akcję przywoławczą, a tutaj w samolocie traci całą moc...
A tak dla wyjaśnienia, stwierdzili iż w tym samolocie były te wadliwe przełączniki czy dalej to jest tylko podejrzenie?
Chyba podejrzenie. Wiadomo że nie wykonali nieobowiązkowej wymiany. A czy były złe, tego nie wiemy (choć komisja już pewnie wie). Żeby na końcu się nie okazało że wiedzieli że były wadliwe, a w raporcie wstępnym zapomnieli akurat o tym napisać za to uznali za stosowne streścić urywki nagrań...
Po pierwsze kulą w płot. Jeśli chodzi o analogię, to raczej producent nie wzywałby użytkowników samochodów, jeśli po wyciągnięciu kluczyka ze stacyjki silnik by się wyłączał.
Jest jakaś wzmianka w raporcie wstępnym, że wyłączniki były wadliwe, czy że dopływ paliwa został wyłączony ręcznie? Bo wydaje mi się, że to drugie, a reszta to mniej lub bardziej radosna twórczość ludzi nie mających w tej kwestii żadnych potwierdzonych informacji.
Swoją drogą, jak można nieumyślnie zahaczyć te wyłączniki? No chyba, że piloci Air India latają standardowo ubrani w luźne kimona, a i w takim przypadku wyłączyłby przed rozbiegiem, a nie w momencie oderwania się samolotu od ziemi.
tak od 4:00 można obejrzeć. Nie ma opcji zahaczenia nieumyślnego, w sumie nawet w kimonie...
https://www.youtube.com/watch?v=bS79z9s5aW4
Było w tym temacie, niektórzy kapitanowie trzymają rękę pod przepustnicami, jak pierwszy ma na przepustnicach. Jeśli kapitan cofał rękę to mógł zahaczyć ręką, jak nie było blokady to po prostu przeskoczyło i nieszczęście gotowe. To jedna z teorii.
Sam nie wiem, na filmie, który zamieściłem może pani Kapitan jest bardzo drobna, bo u niej ruch ręką do i z przepustnic jest bardzo po skosie. Musi sięgać, jakby były daleko. Warto także zwrócić uwagę, jak się ma położenie feralnych wyłączników w stosunku do przepustnic przesuniętych do przodu. Nie wiem co trzeba zrobić, żeby o nie zahaczyć cofając rękę, a przynajmniej nie zorientować się, że taki fakt miał miejsce. No chyba, że były tak wyrobione, że "latały" jak chciały.
Było to dyskutowane, w świetle dostępnych informacji to bardzo mało prawdopodobny scenariusz - w takiej sytuacji przełączenie przełączników nastąpiłoby w tej samej chwili (opadająca ręka "klepie" oba przełączniki) a nie w odstępie 1-2 sek, jak jest na FDR. Odstęp jest zbieżny z czasem, potrzebnym na przełączenie jednego a potem drugiego.
Poza tym gdyby to było przypadkowe przełączenie, to osoba wyłączająca by to na 100% zauważyła i natychmiast włączyła, a nie po opóźnieniu.
Pozdrawiam
Konradeck
Nigdy nie pozwól, by samolot zabrał Cię w miejsce, którego Twój umysł nie odwiedził w ciągu ostatnich 5 minut.
Zakładki