Niekoniecznie bzdura - nie chce mi się szukać posta , ale tam chodziło o niemożność wykonania go arounda po przekroczeniu pewnej wysokości (chyba 50m), z wypowiedzi można było wysnuć wniosek że wtedy pozostaje tylko touch and go bo samolot ma zbyt dużą bezwładność. Wszystko zależy na jakiej jest się wysokości w momencie "dania w palnik". Opisywany przez ciebie Aeroflot właśnie to zrobił, spóźnił się z decyzją o go around i odszedł po touch ang go - bo miał na tyle długi pas i wolną przestrzeń przed sobą.
No tak, ale touch-and-go to tez jest go-around bo w koncu koncowy rezultat jest taki sam. Taki samolot powinien byc w stanie wykonac go-around nawet z jednym wylaczonym silnikiem. A 50-m to ciagle bardzo, bardzo wysoko - nawet dla takiego 747 to grubo wystarczy aby wykonac typowy go-around bez dotykania pasa. Jesli taki Tu-154 tego nie potrafi to chyba jest cos nie tak z tym samolotem.
Mogli widziec ziemie bezposrednio pod soba ale to nie wystarczy aby zobaczyc pas ktory jest 1 km przed toba. To jest czeste w lataniu IFR - widzisz (nawet pas) bezposrednio pod soba ale nie masz warunkow aby na mim wyladowac ze wzgledu na relacje katowe.
Ostatnio edytowane przez saturn5 ; 26-05-2010 o 19:16
Gdzieś pojawiła się mało precyzyjna informacja, że Tu-154 do osiągnięcia pełnej mocy silników potrzebuje 10 sek. Nie wiem, jak to się ma do konfiguracji samolotu i momentu rozpoczęcia wznoszenia, ale 10 sek * 4m/s z wysokości 50 metrów dawałoby dziesięciometrowy margines zarycia w ziemię, to chyba faktycznie mało żeby formułować stwierdzenie, że 'da radę'.
Pamiętam też wywiad płk. Pietrzaka, w którym twierdził, że na tym Tu nie ma możliwości wykonania touch-and-go... choć praktyka Aerofłotu zdaje się temu przeczyć...
Zgodnie z Instrukcją użytkowania w locie odejście na 2 krąg przy prędkości zniżania do 4m/s - 4 do 6 m, przy prędkości zniżania do 5m/s - 15m. Zgodnie z książką "Praktyczna aerodynamika samolotu Tu-154M" wydaną w 1997 przepadanie samolotu dla skrajnych wyważeń samolotu przy odejściu na drugi krąg wynosi przy prędkościach pionowych 3,5m/s - 10m, 5m/s - 20m, 8m/s - 50m.
Ostatnio edytowane przez JacekB ; 26-05-2010 o 21:24 Powód: interpunkcja.
Ale co to zmienia? Już chyba nikt nie ma wątpliwości, że pilot postanowił wylądować, bez względu na wszystko co działo sie dookoła, mnie tylko zastanawia, czy nie zawiodło coś na co mógł liczyć oprócz szczęścia - chociaż ono też zawiodłojaki slad jezeli jest awaria pomocy radionawigacyjnej to tym bardziej nie wykonuje podejscia lub je przerywam.![]()
Mi też się nie chce szukać; za to chodziło zapewne o to, iż Tu-154 ma automatykę otwierającą hamulce aerodynamiczne po obciążeniu goleni podwozia http://www.planesvideo.cz/?dl_id=219 Kwitowane jest to komunikatem załogi dla pilota "inceptory wyszli"; ale zapewne dadzą się i zamknąć
Za to kiedyś była dyskusja na temat dwóch rownoległych śladów na trawie za bliższą NDB, w torze lotu. Odstęp 10m. Ciekawe czy przesmarowali po trawie i czy coś się w związku z tym podziało. Na rozwój wypadków nie miało to pewnie żadnego znaczenia. Ta feralna brzoza była za blisko.
Ostatnio edytowane przez mdry ; 26-05-2010 o 21:40 Powód: uściślenie
I co wtedy? Z prędkością lądowania samolot jest de facto jak liść - może tylko opadać!
„Gdy panowali na ulicy / Drobnomieszczańscy drobni dranie, / Już znakomici „katolicy”, / Tylko że jeszcze nie chrześcijanie; / Gdy się szczycili krzepą pustą,
A we łbie grochem i kapustą, / Gdy bili Żydów z tej tężyzny, / Tak bili, rozjuszeni chwaci, / Że większy wstyd był za ojczyznę, / Niż litość dla mych bitych braci” Julian Tuwim "Kwiaty polskie"
A mnie zastanawia, czy w locie poziomym na takiej wysokości (zakładam, że przy dość sporym kącie natarcia) fizycznie jest możliwość zobaczenia ziemi (drogi startowej)?
Life is brutal...
„Gdy panowali na ulicy / Drobnomieszczańscy drobni dranie, / Już znakomici „katolicy”, / Tylko że jeszcze nie chrześcijanie; / Gdy się szczycili krzepą pustą,
A we łbie grochem i kapustą, / Gdy bili Żydów z tej tężyzny, / Tak bili, rozjuszeni chwaci, / Że większy wstyd był za ojczyznę, / Niż litość dla mych bitych braci” Julian Tuwim "Kwiaty polskie"
Wszystko zalezy jak to 10 sek jest mierzone - od jakiej wartosci 'idle'. Bo jak podchodzisz do ladowania to z reguly twoja moc jest ustawiona na jakies 50-65% wartosci max a wiec jak nagle potrzebujesz pelna moc to nie zaczynasz od zera. W typowych dzisiejszych nowoczesnych silnikach lotniczych aby otrzymac pelna moc startowa potrzebujesz w takim wypadku okolo 5-6 sek.
Mimo wszystko lądowania na visualu nie robi się z 20m, a z trochę większej wysokości i z lotu na zniżaniu. Próbuję to po prostu odnieść do teorii, według której mieli lecieć poziomo pod chmurami. Przy dosyć małej prędkości, w konfiguracji do lądowania, na tak małej wysokości, ze sporym kątem natarcia?
Life is brutal...
Jeżeli w momencie kiedy padło "odchodzimy" - a padło wg różnych agencji na wysokości 80-90m - a zniżanie wynosiłoby 8m/s, to po 6 s byliby na wysokości 30-40m, czas reakcji to kolejne kilka metrów w dół, do tego w którymś momencie grunt zaczął się wznosić, i mogło się zrobić 20m.
Teoretyzuję tylko.
Zakładki