
Zamieszczone przez
mkrasz
Bery,
Chyba mnie źle zrozumiałeś - przez było pod kontrolą rozumiałem, że w planie była beczka w dół i niskie wyjście. To, że dostał podmuchu w plecy i wyszedł niżej oczywiście nie było planowane. Nie zależy mi na kłótni co się działo w kabinie, bo ja w niej nie siedziałem. Oczywiście wszyscy się cieszymy, że nic poważnego w związku z tym się nie stało.
A co do Belga, to chodzi mi o trening - zakręt który wykonał był na drugim końcu pasa (niedostępnym i średnio widocznym dla publiki) - z tego punktu widzenia wyglądało to przez chwilę niefajnie, ale dopalacz oczywiście zrobił swoje...
Możnaby jeszcze dodać talenty pewnego pojazdu follow me, ale on również dla publiki nie był widoczny... Nie chcę mówić nic na ten temat, bo to by zepsuło wizerunek moim zdaniem doskonale zorganizowanych pokazów. Dużo wody upłynie, zanim u nas tak będzie...
Ale to wszystko tak na marginesie.
Reasumując - każdy ma swoje zdanie na temat tego co z Limkiem się działo - ważne że jest wszystko jest OK.
Zakładki