Te czasy już minęły. W Rzeszowie od kilku lat dostaje się każdy chętny na pilotaż w zasadzie.Czy liczba chętnych znacząco przewyższa ilość miejsc np. 4 - 5 osób na miejsce?
Cześć, przychodzę do Was z pytaniem o wybór uczelni. Rozpatruje jak na razie dwie - LAW i Politechnikę Rzeszowską. Z tego co wiem to miejsc jest podobnie około 200 do Deblina i 350 do Rzeszowa ale wiecej chętnych (oczywiście lotnictwo i kosmonautyka), jednak nie mogę nigdzie znaleźć progów punktowych lub mniej wiecej ile trzeba mieć na maturze procent. I tu jest pierwsze pytanie - czy łatwo się dostać na sama uczelnie zakładajac średnie/dobre wyniki na maturze (najbardziej by mnie interesowały progi do Dęblina). Drugie pytanie to jak trudno jest się dostać na pilotaż? Wiem, że trzeba mieć PPL, będzie egzamin z angielskiego, i punkty ze średniej ocen. Czy liczba chętnych znacząco przewyższa ilość miejsc np. 4 - 5 osób na miejsce? Bardzo mi zależy na dostaniu się na pilotaż i chciałbym wiedzieć czy będę miał mniej wiecej szanse. Czy próbować na jedna z tych czy jecsze rozpatrywać inne? Za wszelkie odpowiedzi, porównania, opinie studentów z poprzednich ale w miare nie odległych lat dziękuję.
Te czasy już minęły. W Rzeszowie od kilku lat dostaje się każdy chętny na pilotaż w zasadzie.Czy liczba chętnych znacząco przewyższa ilość miejsc np. 4 - 5 osób na miejsce?
Właśnie słyszałem, że na lotnictwo i kosmonautyke się dostaje każdy ale na pilotaż jako specjalizacje jest już mocno ograniczona liczba miejsc.
Brałam w tym roku udział w rekrutacji na lotnictwo i kosmonautykę oraz nawigację na LAW. Dostać się według mnie nie było trudno, miałam 164 punkty i bez problemu zostałam zakwalifikowana do przyjęcia. Nie pamiętam, jaki był wzór do liczenia punktów, ale z matmy podstawowej miałam 86% + z rozszerzenia 46%, angielskiego podstawy 98% + z rozszerzenia 90% i z geografii 57%. Gdyby nie to, że koniec końców dokumenty złożyłam na Politechnikę Śląską, to bez problemu byłabym przyjęta.
A dlaczego zdecydowałaś się na Politechnikę Śląską?
na LAW liczyła się w tym roku matma i fizyka w stosunku pod x 1, roz x 1.5. Dostać się trudno nie jest, a utrzymać? Zależy od ambicji. W I turze przyjęli koło 230 osób.
Na pilotaż chyba jest ~25 miejsc z tego co pamiętam a wymagania to PPL, I klasa medical, bezwarunkowy 3 semestr, no i być w top 25 osób na roku :-)
Im więcej wyniesiesz z matmy i fizyki w szkole średniej tym łatwiej Ci będzie na początku.
DokładnieJednym z czynników który o tym zdecydował to odległość i niepewność co do organizacji roku akademickiego. Na początku było hybrydowo, więc nie opłacało mi się wynajmować mieszkania na 1 lub 2 dni. Zaoszczędzone pieniądze mogę przeznaczyć na latanie albo inne zachcianki. Trochę przeraził mnie fakt "rozpieszczania" wojskowych, bo w naborze do akademików mają podobno pierwszeństwo - mógłby to ktoś studiujący tam potwierdzić?
Na Polibudzie jest też więcej specjalności do wyboru w razie gdyby powinęła mi się noga. Z tego też wynikał wniosek, że pilotaż nie będzie tak bardzo obleganą specką (tak mi się wydaje). A poza tym nie biorą tam pod uwagę nalotu, żeby być fair (wiadomo - jedni mają więcej kasy, a inni mniej). Liczy się tylko licencja, średnia i pierwsza klasa badań.
Patrzyłam też na miasto i okolicę - co mogłabym porobić w czasie okienek, gdzie pójść i inne takie. Dęblin to taka troszkę wioska, a ja jako dziewczyna z miasta wolałabym studiować w większym mieście :P No i mam też znajomych na wydziale, to też grało kluczową rolę przy wyborze.
Z tego co widziałem to liczy się matematyka LUB fizyka co jest tutaj dla mnie słowem klucz bo fizyki nie zdaje przez brak tego przedmoitu od 3 lat w moim technikum. Dodatkowo jeszcze liczą j.angielski z tego co widziałem na stronie.
Curly9087 dzięki za odpowiedź, w moim przypadku to akurat Dęblin będzie najbliżej domu więc bardziej jestem skłonny w jego stronę niż Rzeszowa.![]()
Zakładki