1 075 160 obsłużonych pasażerów w ciągu jednego miesiąca i rekordowy w historii lotniska piątek 25 kwietnia, kiedy w terminalu obsłużono 43 tysiące pasażerów – Kraków Airport podsumowuje kwiecień.
Patrząc na liczbę pasażerów, wszystko wskazuje na to, że sezon letni zaczął się na krakowskim lotnisku miesiąc wcześniej, niż w ubiegłym roku. 1 mln 75 tys. pasażerów to o 16 procent więcej w porównaniu do kwietnia ubiegłego roku.
✈ I jak tu się nie chwalić...😁 Międzynarodowa Rada Portów Lotniczych (ACI Europe) opublikowała dane za I kwartał 2025 roku i mamy powód do dumy! 😊
📈 Kraków Airport zajął 1. miejsce w Europie w kategorii dużych lotnisk (10–25 mln pasażerów rocznie) pod względem dynamiki wzrostu ruchu pasażerskiego: +21,9%.⬆
🏆 Wśród liderów wzrostu znalazły się:
🇮🇱 Tel Awiw (+60,4%)
🇵🇱 Kraków (+21,9%)
🇭🇺 Budapeszt (+15,5%)
🇪🇸 Alicante (+14,6%)
🇪🇸 Walencja (+14,3%)
Dziękujemy pasażerom za zaufanie i wybór lotów #PROSTOzKRAKOWA ✈💙.
PS Lubimy takie informacje! 😉
Chyba najbardziej tu pasuje. Jak widać pogłoski o śmierci były mocno przesadzone.
Przewidywane możliwosci na sezon S25.
https://www.pansa.pl/wp-content/uplo...on-KRK-S25.pdf
ps. Według tych danych, w S25 Ryanair mogłby maksymalnie zaoferować 6 mln miejsc, a Wizzar ponad 1,73 mln.
Maxima debetur CracoviaE reverentia.
W maju na krakowskim lotnisku obsłużono 1 156 708 pasażerów. To o 150 tysięcy pasażerów
(15 proc.) więcej niż w maju rok temu i aż 406 tys. pasażerów więcej ( 54 proc.) w stosunku do maja 2019 roku.
Kolejny rekord🍀
Ja się ze statystyk cieszę, ale niestety ja jaki moi partnerzy biznesowi muszą korzystać z Krakow Airport. I jest to jedno z najgorszych, jeśli nie najgorsze doświadczenie w cywilizowanej części Europy. Ostatnio kolejka do security checku zaczynała się po zejściu e schodów ruchomych i okrążała bar który jest daleko za taśmami na końcu terminala. A jak już w nerwach po ponad 30 minutach się przekroczyło, to kolejne 30 minut stania jak sardynka wśród tłumu. Odpocząć można było na przesiadce w Monachium, gdzie odwrotne propocje - miejsc do siedzenia i oddychania mnóstwo, ludzi jak na tak duży terminal mało. Ale wiadomo, u nas inwestuje się w CPK i Chopina. Prowincja powinna latać z Warszawy. I tak KRK Airport mimo potencjału porównywalnego z WAW, jest ciasną, zapyziałą dziurą,w której klientów traktuje się jak petentów i upycha tysiącami w miejscu w którym nigdy tylu osób nie powinno być na raz. Gdyby np. wybuchła panika lub wystąpiła konieczność ewakuacji, w takim tłumie tragedia gotowa. Ale jak to w PL, jakoś to będzie, przecież nikt jeszcze nie zemdlał ani nie zginął więc maksymalizujmy inwestycje i dopychajmy, jeszcze trochę wejdzie. A no i jak to wątek statystyczny to powinna być statystyka w kategorii "ilość pasażerów na metr kwadratowy". Gwarantowane pierwsze miejsce w Europie!
Ło matko,
Kolejny rekord:
1 182 387 – tylu pasażerów skorzystało w czerwcu z usług Kraków Airport. To o ponad 181 tysięcy pasażerów więcej (+18 procent) niż w czerwcu ubiegłego roku i ponad 25 tysięcy pasażerów więcej niż w ubiegłym miesiącu (do tej pory rekordowym). W czerwcu padły również inne historyczne rekordy.
Niezwykle nas cieszą takie wyniki, ale nie byłyby możliwe, gdyby nie zaufanie jakim obdarzają nas pasażerowie, wybierając podróż z Krakowa – podkreśla Łukasz Strutyński, prezes zarządu Kraków Airport. – Piątek, 27 czerwca był dla nas solidnym sprawdzianem przed nadchodzącymi wakacjami. Obsłużyliśmy jednego dnia 45_261 pasażerów! To rekord dzienny w historii naszego lotniska. Jest to jednocześnie duże wyzwanie dla całego personelu. To co cieszy nas najbardziej, to fakt, że tego dnia na kontrolę bezpieczeństwa pasażerowie czekali nie więcej niż 17 minut.
Nie każdy chce lecieć 17 czarterem do Antalyi. A KTW poza nimi za wiele do zaoferowania nie ma. Co do płynności…serio? Serio napisałeś o „płynności” w kontekście lotniska gdzie regularnie czeka się półtorej godziny na bagaż? Gdzie security check to kolejna godzina? No i też łatwiej zachować „płynność” jak się obsługuje mało kierunków.
Z całym szacunkiem, ale mam wrażenie, że Twój opis KTW brzmi jak relacja z jakiegoś skrajnie nieudolnego lotniska w kraju trzeciego świata, a nie z realnych doświadczeń większości pasażerów. Owszem, Katowice nie mają tak rozbudowanej siatki Lufthansy i LOT-u jak Kraków, ale w praktyce zawsze jest 3–4 rejsy dziennie zarówno Lufthansy, jak i LO. To całkiem przyzwoita oferta, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że port rozwija się głównie w kierunku ruchu czarterowego i low-cost.
Co do 'godzin czekania na bagaż' – szczerze mówiąc, nigdy nie spotkałem się tam z taką sytuacją. Przy moich kilkunastu lotach bagaż pojawiał się zwykle w 10–15 minut. Rozumiem, że masz mocno krytyczne nastawienie, ale może warto je czasem skonfrontować z faktami i aktualnym stanem lotniska, bo inaczej łatwo o wrażenie, że chodzi bardziej o prywatne uprzedzenia niż rzetelną ocenę.
A swoją drogą – im więcej osób będzie wybierało właśnie Katowice, tym szybciej będzie się rozwijać oferta i tym większy będzie wybór połączeń dla wszystkich.
Ostatni mój lot z KTW miał miejsce stosunkowo niedawno, z LGW. Czekałem - dosłownie - godzinę na bagaż. Podobnie było kiedy wracałem z CUN lub RMF, doświadczenia na przestrzeni 5 lat. Więc nie wynika to z uprzedzeń, tylko z faktów. W KRK nigdy nie czekałem (ani na security, ani na bagaż, ani na kontrolę paszportową) dłużej niż 30 minut, a latam kilka razy w miesiącu.
Co do kwestii rozwoju KTW, to obecnie widać raczej zwijanie niż rozwijanie (prognozowane zmniejszenie ilości lotów LH chociażby).
Wreszcie, po co miałbym wybierać KTW i dopłacać za dojazd, za bilety, za gorszy salonik, za gorsza obsługę (pod każdym względem), skoro mogę lecieć z KRK?
Daj spokój i tak nikogo nie przekonasz. KTW jest beee i tyle. Przecież jak to tu piszą niektórzy Krakowowi należy sie największy szaczunek i nawet jak kolejka do security będzie zaczynać sie na dworcu głównym w Krakowie to i tak będzie to najwspanialsze lotnisko na świece, co najmniej drugie LHR o ile nie pierwsze.
luce
Tak, KTW jest beee bo jest lotniskiem ze słabą siatką połączeń, bzdurnymi regulacjami (choćby unikatowe rozwiązanie K+R), niskim wolumenem pasażerskim (KRK bodaj w miesiąc obsługuje tyle ile KTW w kwartał, coś koło tego) za to jest przekonane o swojej unikatowości, wybitnej infrastrukturze i wiecznym poczuciu krzywdy.
Wracając do rzeczy ważniejszych niż czyjeś motywowane zazdrością kompleksy: widać że lotnisko się rozwija. Ewidentnie to jeszcze nie koniec, fajnie że security jest teraz zdecydowanie bardziej płynne przez nowe skanery i nowe rozwiązania priority kolejki. Rzeczą oczywistą jest że trzeba rozbudować, ale możnaby chyba powoli zacząć myśleć o jeszcze dalszej rozbudowie, w kierunku 20-25mln rocznie.
Zakładki