Kłopot z projektem
Nadal nie wiadomo, kto zaprojektuje nowy terminal pasażerski dla podkrakowskiego lotniska. Główny faworyt - warszawska spółka z hiszpańskimi korzeniami Estudio Lamela - jest członkiem konsorcjum, które projektowało i budowało nowy terminal na warszawskim Okęciu. I ten terminal nadal nie jest oddany do użytku.
Gdy w ubiegłym roku ogłaszano konkurs, który miał wyłonić projektanta nowego terminalu pasażerskiego Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice, władze lotniska zapowiadały, że projektant będzie znany we wrześniu 2007 r., a projekt nowego obiektu będzie gotowy w marcu 2008 r.
Może się jednak okazać, że do tego czasu nie będzie jeszcze wiadomo, która firma otrzyma zlecenie na wykonanie tego projektu. - Przewidujemy, że rozstrzygnięcie nastąpi w lutym, a sam projekt powinien być gotowy jeszcze w tym roku - przyznaje Piotr Pietrzak, rzecznik MPL Kraków-Balice.
Wybór projektanta nowego obiektu został podzielony na dwa etapy. Pierwszym był konkurs na koncepcję architektoniczno-urbanistyczną. Uczestnicy przedstawiali nie tylko własne wizje nowego terminalu, ale też deklarowali termin i koszty jego wybudowania. W lipcu ubiegłego roku trzy najlepsze prace zostały dopuszczane do negocjacji, których efektem ma być wybór projektanta. Rozmowy trwają więc już pół roku. Tyle tylko, że większość czasu poświęcono na znalezienie sposobu, jak wyeliminować z dalszego udziału warszawską spółkę. Do tej pory nic nie wymyślono.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, wykonywane są ekspertyzy prawne dotyczące udziału w negocjacjach firmy Estudio Lamela. Formalnie firmy nie można wykluczyć, bo kłopoty z oddaniem do użytku warszawskiego terminalu nie mogą jej wykluczyć ze starań o zlecenie projektu w Krakowie. Byłoby inaczej, gdyby w sprawie inwestycji na Okęciu był prawomocny wyrok uznający winę konsorcjum.
Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze - główny udziałowiec MPL Kraków-Balice - obawia się, że w Krakowie powtórzy się sytuacja z Warszawy i z tego względu niezbyt przychylnie odnosi się do decyzji przyznającej zlecenie Estudio Lamela. Gdyby nie problemy na Okęciu, ta pracownia miałaby prawie pewny kontrakt, bo jej koncepcja otrzymała w konkursie 93 na 100 możliwych punktów, podczas gdy jej konkurenci w negocjacjach - 72 i 68 punktów.
Ponadto komisja jako walor koncepcji Estudio Lamela uznała "prawdopodobieństwo utrzymania założonych kosztów i brak elementów, które powodować mogą nieuzasadniony wzrost kosztów realizacji i przyszłej eksploatacji". Koszty budowy oszacowano na 50 mln euro.
Gdyby z negocjacji odpadła warszawska spółka, w grze pozostałyby krakowskie pracownie - konsorcjum WIZJA - HOK oraz KONTRAPUNKT V - Projekt.
GRZEGORZ SKOWRON
Dziennik Polski
Zakładki