Też kiedyś słyszałem o British Airways, ale nie brałem tych plotek zbyt poważnie. Sądziłem, ze najpierw wejdą do Wrocławia i Gdańska tak jak mieli w planach przed pandemią. Chcieli tam lata 2-3 razy w tygodniu. Pytanie czy taka częstotliwość dałaby optymalne możliwości przesiadek.
Nie rozumiem kompletnie odpowiedzi na pytanie o połączenia krajowe. Brzmi jakby chciano wyminąć temat. Zastanawiam się więc po co wprowadzono ostatnio zniżki na loty krajowe. Żeby LOT nie ograniczył oferowania?
Gdybając o Turkishu, to wolałbym go solo, niż w duecie z LOT. Nie chciałbym żeby LO ograniczał rozwój TK tak jak w KRK.
Nie zapowiada się na zmianę umowy, bo nie jest ona w interesie LOTu.
A LOT jest rozgrywającym.
Sytuacja mogła by się zmienić, gdyby strona Turecka zdecydowała się na umowę z UE.
A w tym przypadku jest to nie na rękę Turkish-owi.
FlyDubai może kiedyś pojawi się w KTW, po GDN i WRO i to tylko wtedy gdy uznają że warto rozdzielać ruch na dwa stosunkowo blisko położone lotniska.
Jak najbardziej zgadzam się z Tobą, wcześniej doczekamy się kolejnej rotacji z KRK niż kilku rejsów w tygodniu do KTW.
Podobnie jak z FZ, rynek musiał by być mocno nasycony w Polsce by się zdecydowali.
Nasycenie rynku musiało by być na poziomie Lufthansy w naszym kraju.
Duoport w tym przypadku ma 100% racji. Po co hałasować i ekologicznie przeszkadzać ludziom mieszkającym w okol Balic.
Bezproblemowo można połączyć KTW airport z Krakowem Głównym (30 minut pociągiem ekspresowym) i luz!
Dzięki temu jest większa przepustowość i więcej połączeń.
To ja proponuje inne rozwiazanie - po co inwestowac w port jedynie czarterowo/lowcostowy, po prostu zrobmy z KTW port wylacznie na cargo, a polaczmy centrum Katowic z KRK Airport. W ten sposob srodki ktore mialyby byc przeznaczone na KTW przerzucimy na wieksze i bardziej perspektywiczne lotnisko, co zaowocuje wieksza przepustowoscia i iloscia polaczen.
Zas co do gorzkich zali prezesa - zazwyczaj ludzie nie chwala sie swoja nieudolnoscia i nieskutecznoscia, mamy tutaj wyjatek. W cytacie ponizej widac jedynie "chciejstwo" i wlasnie chec machlojek, na zasadzie "nie umiemy sciagnac nikogo powaznego wiec trzeba nam pomoc bo costam costam".
"Oczywiście, że tak, jednak muszę poruszyć kwestię zrównoważonego rozwoju kraju, która przejawia się równomiernym rozwojem dużych lotnisk regionalnych. Dla Krakowa, z jego bogatą siatką połączeń sieciowych, Turkish jest jedną z wielu linii. Z kolei dla Katowice Airport i dla rozwoju województwa śląskiego, pojawienie się tej linii na naszym lotnisku byłoby ważnym wydarzeniem, szczególnie, że mieliśmy już regularne połączenie SunExpress do Antalyi, a w kolejce czekał także Pegasus do Ankary. Niestety troska o zrównoważony rozwój polskich lotnisk i równe zasady gry dla uczestników rynku przegrały z polityką."
Połowa paxów BA z KRK to transfery via. LHR.
Dziwna to jest teoria, skoro BA głownie lata z myślą o zasilaniu swojego hubu LHR.Mamy na przykład potężny ruch na kierunkach brytyjskich – obsługujemy na nich ponad 500 tysięcy pasażerów rocznie, więc naszym naturalnym partnerem powinien być flagowy brytyjski przewoźnik.
Maxima debetur CracoviaE reverentia.
O tym samym pisałem. Ruch do UK, a loty Britisha przez LHR to dwie różne rzeczy. Moim zdaniem lepiej „rzucić siły” na pozyskanie innej regularnej linii.
Odchodzimy od tematu - a tematem jest wzrost oferowania LH z KRK, GDN, RZE i redukcje jedynie u nas. Tu trzeba się zastanowić nad przyczynami
Pozdrawiam, Maciek
Przede wszystkim kuleje ruch przylotowy, linie muszą być w stanie zapełniać samoloty w obie strony, żeby im się to opłacało. Pozostałe miasta jak Wrocław, czy Gdańsk są w stanie ściągnąć turystów zagranicznych. A najgorsze dla KTW jest oczywiście bycie tak bliskim sąsiadem KRK, gdzie nie tylko sam Kraków jest magnesem turystycznym, ale też (jak sam prezes przyznał w wywiadzie) wzrosła popularność m.in Tatr i Zakopanego.
Zakładki