
Zamieszczone przez
darkobo
Powiem tak: Jak przeczytałem wpis podlinkowany przez Igora, to najpierw się mocno wkurzyłem. Ale jak mi trochę przeszło, to zacząłem się zastanawiać: a może jednak ekonomia zdecydowała? Bo dokąd latać z Łodzi? Do Gdańska? Autostrada już prawie gotowa, panowie z GW wykazali, że da się dojechać w nieco ponad 4 godziny, a jak skończą odcinek Kowal-Toruń, to jeszcze mniej. Dojazd na lotnisko, odprawa, dojazd z lotniska - duża oszczędność czasu? Warta większych pieniędzy? (bo na ceny z OLT z pewnością nie ma co liczyć). Wrocław? Niedługo będzie S8, a już i teraz 3,5 godziny jedzie się zgodnie z przepisami. Katowice, Kraków, Poznań - podobnie.
Szczecin, Rzeszów - daleko, kiepski dojazd, ale czy byłaby odpowiednia ilość chętnych? Bydgoszcz zdaje się że jw. a w dodatku za blisko ... Więc?
A, mogłyby jeszcze latać do WAW, to ma sens dla prawie wszystkich miejscowości w Polsce, jako połączenie z międzynarodowymi lotami z Okęcia, no i dodatkowo urzędy centralne, ale czy po wybudowaniu A2 miałoby to jeszcze sens? Niespecjalnie cieszyło się powodzeniem wcześniej (choć również chyba z innych przyczyn niż tylko brak pasażerów odwoływano euroloty, o ile pamiętam nie było w tedy jeszcze ILS-a w Łodzi).
Zakładki