Czy loty do Równego to dobry kierunek dla lubelskiego lotniska?
Władze lotniska od początku jego istnienia zabiegały o uruchomienie tzw. kierunku wschodniego. Chodzi przede wszystkim o loty w celach biznesowych tak na Ukrainę, jak i do Polski, ale także o zamożnych Ukraińców, którzy choćby w lubelskich galeriach handlowych robią zakupy, przyjeżdżają do naszego kraju w celach turystycznych, czy młodych ludzi kształcących się w lubelskich szkołach wyższych.
- Chodzi o zamożnych obywateli Ukrainy, przede wszystkim mieszkańców zachodnich obwodów tego kraju, którzy z pewnością przyjeżdżaliby do Lublina jeszcze częściej, gdyby nie granica, na której można spędzić w upokarzających warunkach nawet i 12 godzin - tłumaczy osoba związana z jednym z udziałowców Portu Lotniczego Lublin.
Lepszy byłby Kijów?
Wątpliwości co do kierunku Lublin-Równe ma Paweł Cybulak, redaktor naczelny branżowego portalu pasazer.com. - Równe to bardzo małe lotnisko, a przewoźnik szerzej nieznany i dysponuje małą flotą. Z Ukrainy będą latać głównie osoby pracujące w Polsce, robotnicy. Co za tym idzie ciężko zapełnić dwa razy w tygodniu samolot z Lublina. Jedynym kierunkiem, który byłby dla Lublina opłacalny to Kijów, a przewoźnikiem powinien ktoś kto ma pieniądze, m.in. na promocje. Tak jak to robi Wizz Air, który zamierza uruchomić loty z Gdańska do Kijowa - przekonuje Cybulak.
Równe to liczące ok. 250 tys. mieszkańców miasto położone na zachodzie Ukrainy. Leży na głównej drodze pomiędzy Warszawą a Kijowem. Od granicy z Polską jest oddalone o ok. 200 km., od Lublina ok. 300 km.
gazeta Lublin
Zakładki