Zdjęcie przedstawia jeden z pierwszych "prywatnych" samolotów w Polsce.
Jeden z pilotów Zakładu Usług Lotniczych ZUA odkupił ten samolot z wytwórni w Mielcu i jego bazą stało się lotnisko w Bydgoszczy.
Samolot ten (
North American Rockwell S-2 Trush Commander 600) numer fabryczny 1825R został w latach osiemdziesiątych sprowadzony z USA (N5625X) jako wzorzec do opracowania Dromadera. W Polsce został zarejestrowany i otrzymał znaki SP-KRT. Przez kilka lat stacjonował w Mielcu, do czasu przełomu. Po odkupieniu od PZL został przerejestrowany na znaki SP-FGT (wówczas blok SP-F... został "zarezerwowany" dla samolotów prywatnych)
(nie trzeba już jeździć i zaglądać do rejestru
"Cierniowa droga" naszego pilota nad założeniem prywatnego jednoosobowego przedsiębiorstwa lotniczych usług agro i ppoż powiodła się pomimo wielu kłód rzucanych mu bezinteresownie pod nogi. Gdy miało już dojść do finalizacji kontraktu z Lasami Państwowymi (do dziś, gdy pali się las w rejonie Bydgoszczy - musi tu dolecieć Dromader z Torunia) pilot uległ wypadkowi komunikacyjnemu w drodze do Warszawy. Wprawdzie udało mu się przeżyć, ale wkrótce zmarł w wyniku powikłań spowodowanych wypadkiem.
O ile udało mi się dalej prześledzić losy tego samolotu to prawdopodobnie po odnowieniu (przemalowaniu) został przez rodzinę sprzedany do Kanady i tam (chyba) trzeba go szukać.
I tak w olbrzymim skrócie wyglądała historia jedynego samolotu rolniczego made in USA związana z bydgoskim epizodem.
Pozdrawiam
Remigiusz Gadacz
Zakładki