Lotnisku potrzeba inwestycji i promocji
Bydgoski Port Lotniczy najwcześniej jesienią uruchomi trzecie międzynarodowe połączenie.
Na razie bydgoski Port Lotniczy realizuje jedno połączenie międzynarodowe - do i z Londynu. Z początkiem maja ruszy kolejne - do Dublina. To jednak wciąż mało, na przykład w porównaniu z innymi polskimi lotniskami.
Nadrabiamy zaległości
- Były zarząd portu nie zrobił nic, żeby sprowadzić do Bydgoszczy tanie linie - mówi Marcin Hydzik, prezes Portu Lotniczego. - Teraz nadrabiamy zaległości, ale nie jest to łatwe. Bydgoszcz ani region nie są rozpoznawalne na świecie. Pierwszą barierą w rozmowach jest pytanie o to, gdzie właściwie jest miasto - dodaje. - W dodatku sporą konkurencją stały się dla Polski nowe kraje Unii Europejskiej: Bułgaria i Rumunia. Z nimi też musimy walczyć.
Zdaniem prezesa Hydzika, bez kampanii promocyjnej, lotnisko nie ma szansy na pozyskiwanie nowych przewoźników. - Właśnie przygotowujemy akcję promocyjną, ale wiadomo, że sytuacja portu jest bardzo zła. Bez pomocy miasta na pewno nie damy sobie rady - stwierdza.
Jak mówi Marcin Hydzik, szansa na kolejne połączenia z Bydgoszczy, będzie najwcześniej jesienią. - Rozmawiamy z wieloma przewoźnikami i mamy nadzieję na konkretny skutek tych rozmów - wyjaśnia.
Dogadają się z wojskiem
Tymczasem jedna z inwestycji, jaką planowało lotnisko, staje na razie pod znakiem zapytania. Chodzi o zbudowanie nowego ogrodzenia. Wysokość 2,44 metra; 3 metry wolnej przestrzeni z każdej strony, oświetlenie, kamery, czujniki ruchu. Wszystko zgodnie z normami europejskimi. - Problem polega na tym, że teren, na którym chcemy postawić ogrodzenie, nie należy do nas, tylko do wojska. Moglibyśmy wydzierżawić ten teren, ale to oznacza duże koszty. Może uda nam się dogadać z wojskiem. A może w przyszłym roku wojsko opuści lotnisko - ma nadzieję Marcin Hydzik.
Najważniejsze inwestycje, jakie planuje teraz Port Lotniczy, to wydłużenie pasa startowego, poszerzenie płyty postojowej i przeniesienie posterunku straży pożarnej na środek pasa. Potrzebna jest też rozbudowa terminala. Port chce pozyskać pieniądze na inwestycje m.in. z programu integracyjnego UE "Infrastruktura i środowisko". Planuje też szukać inwestorów.
Cargo na później
W najbliższym czasie zarząd lotniska nie myśli natomiast o budowie portu cargo. - Potrzebne są olbrzymie pieniądze, żeby zainwestować w budowę portu. W tej chwili nie ma rynku na cargo. Chyba, że znajdzie się poważny kontrahent - wyjaśnia prezes Hydzik.
Zakładki