VIDEO »   Red Arrows RIAT 2024        GALERIA »   Zapraszamy do umieszczania zdjęć w naszej galerii   

Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5
Like Tree22Likes
  • 4 Post By alibaba
  • 3 Post By alibaba
  • 5 Post By alibaba
  • 6 Post By alibaba
  • 4 Post By alibaba

Wątek: FIAT CR.42 Falco, Regia Aeronautica, Maritsa (Rhodes, Greece),1941, Italeri 1/72

  1. #1

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie FIAT CR.42 Falco, Regia Aeronautica, Maritsa (Rhodes, Greece),1941, Italeri 1/72


    Polecamy

    Kolejny model, który mam nadzieję, niedługo ukończyć. Jak większość, rozpoczęty dawno i na jakiś czas zapomniany.
    Kupiłem blaszkę Eduarda i to wszystko z dodatków.











    Za chwilę kokpit zniknie zamknięty w kadłubie i niewiele będzie widać.





    Malowanie trochę nie wyszło. Przyjąłem złą technologię.
    Pomalowałem podkładem i zrobiłem pre-shading. Następnie, tam gdzie miały być plamy, prysnąłem aerografem brązowy i zielony kolor.
    Górne skrzydło zmywałem kilka razy, na skutek czego, środki zaczęły mi rozpuszczać plastik.
    Na plamach maskowałem z użyciem UHU Patafix. Następnym razem takie rzeczy spróbuję gąbką.
    Plamy wyszły za rzadko i pre-shading znikł. Spróbuję po malowaniu coś poprawić.





    Zdecydowałem się przykleić rozpory skrzydeł do górnego płata przed przyklejeniem.
    Zobaczymy, czy ułatwi to przyklejenie skrzydła, czy może lepiej byłoby do dolnego.



    Oryginalny silnik ne jest zły, ale mam zamiar dodać osłony popychaczy, przewody paliwowe i zapłonowe.
    Będzie trochę pracy i mam nadzieję, że się uda i będzie warto. Obym nie przesadził i nie zepsuł.



    Spróbowałem na razie na jednym cylindrze. Trzeba jeszcze nad tym popracować.



    Praca może nie wre, ale powoli idzie do przodu. Następne zdjęcia niebawem.

  2. #2

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Postępy w pracy kiepskie, ale udało mi się zrobić najgorszą robotę przy silniku.
    Wyciąłem wszystkie osłony popychacz i powierciłem otwory pod nowe osłony.
    Podczas intensywnego operowania silnikiem ułamałem kilka pokryw od klawiatury zaworów i musiałem coś wyrzeźbić z plastiku.
    Poważnym problemem okazało się odtworzenie użebrowania cylindrów, które wyszło mi bardzo kiepsko.
    Mam nadzieję, że po malowaniu i zapuszczeniu łosza będzie słabo widać.Zobaczymy jak mi to wyjdzie.





    Z tego materiału zrobię nowe osłony popychaczy.


    A z tego przewody paliwowe i zapłonowe.


    Muszę jeszcze pomalować od nowa opony. Niepotrzebnie producent zrobił obracane i farba się starła w kilku miejscach.

    frik, myszygon and LotFan18 like this.

  3. #3

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Czas na kolejne zdjęcia.
    Zanim zacząłem malować silnik, znowu ułamałem pokrywę zaworów
    (strasznie delikatne części i kruche).


    Na początku pomalowałem cały silnik na szary kolor. Zacząłem maskowanie za pomocą Maskolu. Niestety pomyłka, nie przemyślałem.
    Pomalowałem cały silnik na czarny połysk (podkład pod Alclad), ponownie całość Stailess Steel. Cylindry zamaskowałem taśmą i Maskolem.
    Po zamaskowaniu, całość psiknąłem szarym. Znacznie łatwiej.







    Materiały do budowy.



    Tym urządzeniem próbowałem pociąć rurkę 0,5 mm, z której miałem zamiar zrobić wtryskiwacze.


    Znowu porażka, ostatecznie ciąłem szczypcami do wyprasek.
    Ponieważ przy cięciu rurki zostały zagniecione, nawiercałem je wiertłem 0,4 mm.
    Masakra.
    Musiałem zrobić chyba ze dwa komplety, taka drobnica łatwo ginie. Wtryskiwacze wyszły różnej długości, natomiast otwory pod nie, różnej głębokości.
    Nie udało mi się ustawić tak, żeby wszystkie równo wystawały z głowic. Trudno, wszystko tak małe, że nie będzie rzucać się w oczy.



    Przewody paliwowe robiłem z drutu cynowego 0,25 mm, który bardzo łatwo się układał, co było jego dobrą, ale i też złą stroną.


    Drut, z którego robiłem osłony popychaczy, był bardzo twardy (stal nierdzewna ?). Końcówkę musiałem zagiąć, ponieważ otwory wierciłem pod pewnym kątem.
    Na końcach chciałem zrobić uszczelnienia osłon z rozciągniętego nad ogniem patyczka.
    Podobnie jak w przypadku wtryskiwaczy, zrobiłem sporo więcej, dużo wystrzeliło z pęcety.





    Już miałem dosyć tego dłubania, ale zjawiła się pomoc.



    Ostatecznie po kilku wieczorach wymęczyłem jedną gwiazdę.




    Jeszcze trochę łosza i tabliczka znamionowa, którą zrobiłem z napisu kalkomanii na drzwiach Airbusa 319.




    Mam nadzieję, że do końca tygodnia skończę drugą gwiazdę. Później tylko przewody zapłonowe.
    Jeszcze nie wiem gdzie podłączyć przewody paliwowe drugiej gwiazdy. Będę musiał coś dorobić.

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Druga gwiazda zrobiona. Trochę to trwało. Niestety obowiązki domowe.
    Wkleiłem wtryskiwacze.

    Przygotowałem osłony popychaczy, oraz uszczelnienia.




    Po zamontowaniu przewodów paliwowych okazało się, że popełniłem błąd. Kolektor, do którego wklejałem przewody był za duży.
    Nie mogłem zamontować wydechów.




    Musiałem wypruć przewody paliwowe.


    Po poprawce zamontowałem przewody ponownie.


    Przewody zapłonowe nie wyszły rewelacyjnie.





    Silnik z osłoną i kolektorem wydechowym.



    Jeszcze muszę poprawić podwozie i model będzie gotowy.

  5. #5

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie


    Polecamy

    Silnik poskładałem, model prawie ukończony, ale nie obyło się bez problemów.
    Próbowałem przykleić górne skrzydło. Niestety, zrobiłem błąd, przyklejając do niego rozpory. Dwie nie pasowały.
    Siedziałem w nocy, próbując złożyć samolot do kupy.
    Ostatecznie jedną złamałem, próbując naciągnąć na swoje miejsce, druga była za krótka o ok. 1 mm.
    Na drugi dzień złamaną skleiłem, ale wyszła trochę krzywa, drugą sztukowałem, niestety nadmiar kleju widać. Szpary zalałem płynną szpachlą.
    Nie wygląda to dobrze, mam zamiar zapuścić dużo łosza w połączenia, żeby trochę ukryć ten bałagan.



    Chciałem jeszcze pokazać rury wydechowe, które rozwierciłem, żeby wyglądały jak rury.



    Nie wiem po co, w niektórych modelach koła się obracają. Śmigło rozumiem, ale koła? Jeszcze z ugięciem i w osłonach jak w tym modelu to bez sensu.
    Porysowała się farba na oponach. Postanowiłem wyciąć koła z użyciem najcieńszej piłki (0,1 mm) i wkleić pomalowane. Podczas wycinania trochę się porysowały.





    Przygotowałem resztę części.




    Ostatnie zdjęcie całego silnika.



    Chciałem przykleić śmigło. Nie doszło do końca, a klej już złapał (Cyjanoakryl
    ). Znowu piłka. Na szczęście został jeszcze kawałek wałka, żeby śmigło mogło się obracać.



    Niestety, w trakcie operacji rozleciały mi się osłony. Musiałem wyczyścić stary klej i posklejać od nowa.



    Ostatecznie silnik na miejscu, osłony otwarte. Postanowiłem trochę dodać coś od siebie i zrobić siłowniczki podtrzymujące osłony.
    Żeby było więcej roboty, będą miały ucha i z jednej strony mikroskopijne sworznie.
    Przewierciłem rozciągniętą ramkę i wcisnąłem do otworu drugą, żeby przy cięciu jej nie zagnieść.





    Zostały jeszcze drobiazgi i model gotowy.


    Zdjęcia całego niebawem zamieszczę w galerii.



Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •