VIDEO »   Red Arrows RIAT 2024        GALERIA »   Zapraszamy do umieszczania zdjęć w naszej galerii   

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 35
Like Tree128Likes

Wątek: Focke Wulf Ta 152 C-0, 1/48, Hobby Boss

  1. #1

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie Focke Wulf Ta 152 C-0, 1/48, Hobby Boss


    Polecamy

    Już od jakiegoś czasu nie mogłem się powstrzymać, żeby zacząć nowy model.
    Jastrząb (Fiat CR.42 Falco) prawie skończony, więc trzeba zbudować coś nowego.
    Znalazłem w szufladzie rozpoczętego Nieuporta 17 Eduarda 1/72, który do tej pory nie doczekał się ukończenia, ale muszę trochę odpocząć od tych maluchów.
    Na warsztat trafił Focke Wulf Ta 152C-0 Hobby Boss 1/48.
    Kupiony na licytacji za niewielkie pieniądze (ok. 50 zł). Miałem zamiar sprzedać, ale ostatecznie postanowiłem, że na szybko skleję coś większego.
    Wypraski wyglądają przyzwoicie, są ruchome powierzchnie sterowe, można dokupić trochę dodatków.



    Będę się starał pokazać, jak buduję samolot, łącznie z błędami, które popełnię. Nie mam pojęcia, jak długo będę sklejał ten model i czy wytrwam do końca.
    Chciałbym załączyć możliwie dużo zdjęć z detalami, więc postów będzie sporo. Będą rozwiązania, które wypróbowałem lub będę chciał wypróbować, nie zawsze najlepsze.
    Na początek kupiłem koła z żywicy (najtańszy dodatek, który trochę poprawia wygląd) oraz maski do malowania owiewki i znaków (kalkomanie przykrywają nity). W zestawie była blaszka.





    Ściągnąłem też schemat nitów z internetu. To miało być wszystko.



    Rozpocząłem przemyślenia nad budową.
    Niedrogo można kupić karabiny żywiczne (kilkanaście złotych),
    Kupiłem, w zestawie były 4.



    Okazało się, że wersja C, którą planuję zbudować, posiada 4 karabiny, dwa w skrzydłach i dwa w kadłubie za silnikiem. Wersja H tylko dwa w skrzydłach.
    Dodatkowo obie wersje miały działko w piaście śmigła, ale to pominę.
    Poza tym wersja C ma krótsze skrzydła i silnik DB 603 z wlotem powietrza z lewej strony. Wersja H wyposażona była w silnik Jumo 213, z wlotem powietrza z prawej strony.
    Żeby pokazać górne karabiny modelu, przeciąłem maskę silnika.



    Plastik wyglądał topornie, był bardzo gruby. Zeszlifowałem trochę brzegi, żeby poprawić wygląd.





    Powyżej i po prawej zeszlifowane panele. Później dodam coś od spodu.
    Początkowo chciałem otworzyć tylko górne karabiny, ale mam 4 sztuki. Spróbuję pokazać też te w skrzydłach.
    Na próbę wyciąłem jeden panel.



    Następne zdjęcia postaram się zamieścić jutro ew. pojutrze.
    LotFan18, dak04, briest and 5 others like this.

  2. #2

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Chciałem wrzucić zdjęcia w poniedziałek, ale jak skleciłem posta wylogowało mnie. Przy powtórnym logowaniu wszystko zostało skasowane.
    Musiałem wyjechać na dwa dni, więc dzisiaj spróbuje.
    Właściwie to zacząłem ten model ponad miesiąc temu, więc przez jakiś czas będę miał co pokazywać.
    Przez wnęki podwozia widać część silnika. Od góry można będzie zobaczyć więcej.
    To, co jest w zestawie to tylna część.




    Kupiłem okazyjnie żywiczny silnik (coś ok. 25 zł). Niestety nie mam instrukcji budowy, przy składaniu będzie mała łamigłówka.




    Szkoda napracować się nad silnikiem tylko po to, żeby widać było tył. Trzeba otworzyć z boku.




    Z dwóch stron bałem się rozcinać, bo nie wiedziałem, czy to wszystko będzie się trzymało kupy. Poza tym wycinanie paneli nie jest takie łatwe.
    Po prostej, jak można użyć piłki, idzie dobrze, trzeba tylko uważać, żeby ciąć po linii. Na krzywiznach męczę ostrym nożykiem, wbijając go w plastik raz koło razu.
    Gruby plastik ciężko przeciąć, nie powodując nadmiernych zniszczeń wokół.
    Odcięty panel trochę odstawał od górnej maski, więc zeszlifowałem nieco zawiasy, żeby przylegał na całej powierzchni.





    Skoro tyle paneli będzie otwartych, dokupiłem fototrawione zapinki.
    Jak na razie dodatki ok. 90 - 100 zł, a efekt pracy jest taki.




    Obciąłem przód, nie mógłbym silnika zamontować. Na prawej części kadłuba obetnę jeszcze ten kawałek, który został od spodu.
    Na rysunkach widać, że otwiera się razem z bocznym panelem, który jest też dłuższy, niż to, co wyciąłem.




    Za to części przybywa.




    Ponieważ nie mam dużo wolnego czasu, reszta niebawem. Będą kolejne dodatki.
    Poza tym muszę skończyć Fiata, jakoś tak popadł w niełaskę.
    Scorpio86, LotFan18, frik and 1 others like this.

  3. #3

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Święta nie sprzyjały pracy przy modelach, później też nie bardzo miałem czas.
    Kupiłem żywiczne śmigło i osłonę silnika.





    Próbuję rozgryźć silnik, ale widzę dużo problemów. Chciałem kupić blaszkę do kokpitu, są niedostępne, nawet u producenta.
    Znalazłem na eBay w sklepie we Francji, jeszcze nie dotarła. Mieli klapy fototrawione, też kupiłem.
    O dziwo po niskiej cenie, chyba chcieli się pozbyć. Zająłem się wnękami podwozia, oryginał wyglądał słabo.


    Posiłkowałem się rysunkiem z internetu, ale dokonałem znacznych uproszczeń i zrobiłem to bardziej "po swojemu".
    Zamknąłem wnęki podwozia i dodałem trochę szczegółów w środku. To nie koniec, chyba zainstaluję cięgna do zamykania wewnętrznej klapy podwozia.




    Kłopotliwe były wzmocnienia. Wywiercenie otworu w cienkim plastiku nie było takie proste jak wiercenie w grubym.






    Przeszlifowałem niektóre panele, żeby były trochę delikatniejsze. Wyciąłem też dolną osłonę silnika.




    Po wyszlifowaniu paneli karabinów (tych w skrzydłach), postanowiłem trochę je wzbogacić od spodu (posiłkowałem się zdjęciami z internetu).






    Taki jest efekt, przed malowaniem. Dodam jeszcze przewody hydrauliczne do siłowników, przewody hamulcowe i może jakieś kabelki.




    Niestety na razie tyle udało mi się zrobić. Jutro postaram się pomalować panele karabinów,
    żeby zobaczyć, czy nie są zbyt toporne.
    Czuję, że jak się przytnę z tym modelem, w międzyczasie będzie jeszcze coś na warsztacie.
    Drzemi, 12wit, frik and 3 others like this.

  4. #4

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Zawiesiłem się trochę ze sklejaniem.
    Blaszki z Francji nie dotarły. Minęły ponad 2 miesiące, więc pewnie już ich nie zobaczę. Pisałem też do człowieka, który sprzedawał. Nic nie odpisał.
    Udało mi się kupić blaszkę do kokpitu w kraju. Klap nigdzie nie ma, więc kupiłem do FW190, może jakoś uda się je zaadaptować.





    Wycięte panele wzbogaciłem, wzorując się na żywicznych do FW 190. Użyłem za grubych profili i bardziej pasują do 1/32, są trochę za toporne.
    Zastanawiam się jeszcze, czy nie wyciąć drugiej strony, ale raczej zostawię tak jak jest. Będę musiał naciąć linie od środka i zrobić coś takiego jak na wyciętych panelach.










    Przykleiłem wnęki kół. Zacząłem kombinować z kablami. Chciałem kupić kolorowe, żeby zrobić wiązkę.
    Niestety, najcieńsze jakie mogłem znaleźć to 0,55 mm, więc pomalowałem druty miedziane 0,2mm akrylem na różne kolory.
    Gdy je skręcałem, farba zaczęła odłazić. Zostawiłem byle jak poskręcane. Następnym razem spróbuję pomalować olejnymi farbami.






    Po ułożeniu przymierzyłem lufy karabinów. Nie pasowały, przeszkadzały wiązki.
    Odkleiłem kable i poprowadziłem je tak, żeby lufy dało się zamontować. Wygląda to trochę kiepsko, nie wiem, czy tego nie wywalić i zrobić od nowa.
    Dodam jeszcze przewody hydrauliczne do siłownika podwozia i małe siłowniki do wewnętrznych pokryw wnęk.






    W kokpicie próbowałem z odpryskami farby. Pod spodem położyłem srebrną farbę, a wierzchnią delikatnie zeskrobywałem.



    Z blaszki zginęła mi mała dźwignia przepustnicy i musiałem zrobić z plastiku. Pasy fototrawione ciężko było ułożyć na fotelu, są za sztywne.
    Na zegary zapuściłem lakier błyszczący, który udaje szkła. Ogólnie myślałem, że kokpit wyjdzie lepiej.
    Samoprzylepne blaszki to kiepski patent. Klej słabo trzyma, tylko przeszkadza i wyłazi spod blaszki. Kolor użyty na blaszkach nie pasuję do tego, którym pomalowałem kokpit.
    Pasy mogły by być na osobnych, cieńszych blaszkach.









    Powoli zabieram się za silnik. Wyciąłem część elementów, mam pewną koncepcję jak go poskładać. Wydechy na razie przyklejone tymczasowo.






    Znalazłem ciekawą rzecz w sklepie. Taśmy z amunicją. Co prawda kaliber nie ten, ale co tam.




    Model ten traktuję jako "poligon doświadczalny", wielu rzeczy wcześniej nie robiłem, dlatego nie wychodzi mi to najlepiej. Uczę się, zanim zabiorę się za inne modele, których już mi się sporo nazbierało.
    Ponadto z wersją C jest taki problem, że do modelu Hobby Boss jest ciężko z dodatkami, czego wcześniej nie wiedziałem. Silnik, który mam, jest nie wiem od jakiego modelu. Zdjęć w internecie jest bardzo mało.
    Gdyby ktoś zamierzał budować TA-152, proponuję wersję H, której to zdjęć jest bardzo dużo i z dodatkami dużo łatwiej.
    Scorpio86, Mike5, Pzlm28 and 7 others like this.

  5. #5

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Pominąłem zdjęcie pasów kokpitu. Nie wiem dlaczego nie mogę edytować posta, więc dodaję.
    Zdun, myszygon, Mike5 and 7 others like this.

  6. #6

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Trochę zdjęć w trakcie pracy nad silnikiem.
    Postanowiłem trochę poprawić żywiczny silnik, który wyglądał tak.




    Na początek wyciąłem kolektory ssące.




    Następnie wyciąłem rury, które były pod kolektorami. Powierciłem otwory pod wtryskiwacze, niestety nierówno, więc je zalałem klejem.


    Z zewnątrz obciąłem przewody do świec i ucha, które wyglądały zbyt masywnie.
    Żywiczny silnik ma po jednej świecy na cylinder, ja zrobię dwie, jak w prawdziwym samolocie. Dziury pod świece powiercone.
    We wgłębieniach w bloku, zamierzam przykleić małe krążki, które będą imitować broki.




    Chciałem dodać trochę brakujących śrub. Kupiłem żywiczne. Te mniejsze to totalny hardcor, nie byłem w stanie złapać czymkolwiek, żeby je przykleić.
    Małe robiłem z pręta plastikowego 0,3 mm, który wklejałem w wywiercony otwór. Większe (żywiczne) wklejałem w otwór 0,4 mm. Wyglądają całkiem nieźle.










    Wywierciłem otwory w głowicach, w które wkleiłem krótkie plastikowe wałki, żeby zrobić kolektory ssące oraz nowe otwory pod wtryskiwacze.
    Zrobiłem też delikatniejsze ucha.









    Teraz czeka mnie malowanie. Jeszcze nie wiem na jaki kolor.
    smialus, Drzemi, STYRO and 7 others like this.

  7. #7
    Awatar Scorpio86

    Dołączył
    Aug 2012
    Mieszka w
    Lublin

    Domyślnie

    Zarówno Tobie jak i Twojej pracy...


  8. #8

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez alibaba Zobacz posta
    ale jak skleciłem posta wylogowało mnie. Przy powtórnym logowaniu wszystko zostało skasowane.
    Należy *zawsze* przed zakończeniem pisania, czyli przed kliknięciem w "Zatwierdź", nacisnąć najpierw <CTRL+A>+<CTRL+C>. Szanowny skrypt Forum traktuje pisanie posta (w okienku które przecież tenże skrypt sam udostępnia, i zwykły użytkownik chyba inną drogą nic nie mógłby na Forum wrzucić?) jako nic_nie_robienie...

    Warto też wyrobić sobie odruch naciskania <CTRL+A>+<CTRL+C> (i potem oczywiście przeskakiwania klawiszami sterującymi na koniec) co *kilka* dopisanych słów, lub/i klikania co *kilka* dopisanych słów w "Podgląd posta" (oczywiście przed tym także <CTRL+A>+<CTRL+C>).

    Temat tego, że skrypt ekspresowo samoczynnie wylogowuje użytkowników, już chodził, ale (chyba?) niewiele z tego wynikło.

    PS. Podczas pisania pojawia się co chwil kilka napis "Auto-saved". Czy w sytuacji takiej jak opisana przez Autora niniejszego wątku można się w jakikolwiek sposób do tego "auto-zapisanego" tekstu dostać (tzn. go odzyskać)? Nawet jeśli nie będzie w tym ostatniej "porcji", to i tak byłoby to już coś.
    Ostatnio edytowane przez Czterosilnik ; 15-02-2021 o 14:35
    myszygon likes this.

  9. #9

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Teraz otwieram forum na dwóch kartach.
    W jednej piszę i po zakończeniu, przed zatwierdzeniem, loguję się na drugiej karcie.
    Wracam do pierwszej i zatwierdzam.
    U mnie działa.
    myszygon likes this.

  10. #10

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Niespodzianka. Blaszki z Francji dotarły dzisiaj, po dwóch miesiącach!!!
    Przynajmniej mam właściwe klapy. Kokpit już zrobiłem, ta z Francji jest do modelu Dragona, może znajdzie się amator na nią.






    Przy okazji kilka zdjęć silnika.

    Ostatecznie pomalowałem Alcladem w kolorze "magnesium". Pokrywy zaworów z ciekawości chromem.
    Trochę za jasny silnik, ale nie będę zmieniał. Początkowo chciałem użyć MR Hobby "dark iron", też metalizer. Trudno, wypróbuję na następnym silniku.
    Żeby przyciemnić, cały silnik potraktowałem czarnym łoszem. Będę musiał trochę zmyć, ponieważ są ciemne plamy.
    Po przyklejeniu broków stwierdziłem, że mogłem powiercić otwory, żeby tak nie wystawały. Postaram się pamiętać następnym razem.
    Z tyłu dodałem osłony wałków napędzających rozrząd na głowicy (to te pręciki w kolorze chromu). Powinny być czarne, ale chcę trochę "ożywić" silnik.






    Od dołu przykleiłem mały element (listwę) z powierconymi otworami 0,4 mm, pod przewody paliwowe do wtryskiwaczy.
    Próbowałem tam wcisnąć małe rurki mosiężne, było ciężko. Przyszedł mi do głowy inny pomysł, więc usunąłem tę listwę.




    Świece zrobię z rurek 0,5 mm. Chcę do środka wsunąć druty miedziane 0,15 mm, które będą przewodami zapłonowymi.
    Każdą rurkę po cięciu musiałem oszlifować i przewiercić bardzo cienkim wiertłem (0,2 mm).
    Sprawdzałem igłą do czyszczenia aerografu, jakoś się udało.




    Trochę kolor mosiądzu nie pasuje, spróbuję je przed wklejeniem pomalować na srebrny kolor.
    Zrobiłem 20 świec, jeszcze 4.




    Pewien człowiek, zdaje się w Niemczech, sprzedaje takie cacka, ale to do 1/32. Ma też fajne gałki, pokrętła, przełączniki i inne ciekawe rzeczy do 1/48 i 1/32.




    Dzisiaj mało zdjęć, następnym razem postaram się wrzucić więcej.
    LotFan18, 12wit, Davair and 3 others like this.

  11. #11

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Zwrócono mi uwagę, że się obijam i nic nie robię przy Focke Wulfie. Faktycznie trochę odpuściłem, ale to z powodu problemów z silnikiem.
    W międzyczasie składam inne modle, żeby pomysły z głowy nie uleciały.
    Przymierzałem silnik "na sucho" w kadłubie i dupa. Wydechy nawet nie dotykają do ścianek. Silnik wygląda, jakby był w skali 1/60.
    Jedyne co mogłem zrobić to obciąć do reszty cały przód. Mam nadzieję, że nie będzie się rzucać w oczy za mały silnik.
    Znowu powtórka z cięcia. Te piłki fototrawione są bardzo dobre, cięcie jest cienkie, ale piłkę łatwo pogiąć.






    Od spodu na panelach przyklejałem takie oto wzmocnienia zrobione z plastikowych profili, dodatkowo urozmaicone nitowadłem.




    Części dalej się mnożą.




    Jedna strona silnika prawie skończona, dodam jeszcze kilka drucików, m.in. odpowietrzenie skrzyni korbowej.






    Druga jest trochę problematyczna. Sprężarka przylega do bloku i nie mogę poprowadzić rurki z przewodami zapłonowymi świec.
    W pokrewnych silnikach, przewody z lewej strony, biegną do góry przed sprężarką. Tak zrobię.
    Wylot powietrza ze sprężarki nie pasuje do kolektora ssącego. Wypadałoby zaszpachlować, ale silnik już pomalowany.
    Coś będę musiał wymyślić.
    Zostaną mi jeszcze przewody paliwowe do wtryskiwaczy. Zrobiłem element, z którego będą wychodzić rurki, ale w otwory mam zamiar wkleić śruby 0,55 mm z żywicy.




    Powiercę w nich otwory na rurki. Niestety mam za mało, w tym tygodniu będę miał nowe.
    Przykleję od dołu, w miejscu, gdzie wcześniej przykleiłem kawałek plastiku z otworami.




    Kadłub zamknąłem. Za kokpitem przykleiłem blaszkę fototrawioną, która była w zestawie.








    Od przodu muszę zrobić przegrodę, którą zamknę kokpit. Muszę też zrobić zasobniki na amunicję do karabinów.

    myszygon, 12wit, LotFan18 and 2 others like this.

  12. #12

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Trochę zaniedbany wątek, więc coś dopiszę.
    Czasu na sklejanie mało, jakiś remont w domu. Rozpocząłem kilka modeli, żeby pomysłów nie stracić.
    Jednak tydzień temu zabrałem ze sobą TA 152 do pracy.
    Wieczorami próbowałem umocować karabiny w skrzydłach. Może z tym pójdzie łatwiej.
    Na początek wyciąłem otwory wyrzutu łusek. Jeszcze nie wiem, gdzie wyciąć do górnych karabinów.
    Zastanawiam się nad tymi trzema, prostokątnymi.



    Karabiny w powietrzu nie mogą wisieć, przydałoby się coś, do czego je przykleję.
    Na początku podkleiłem arkusz plastiku 0,3 mm. Był za cienki.



    Na prawym karabinie widać wystający króciutki wałek. Wkleiłem, żeby go wsunąć w otwór w grodzi.
    Ułatwią ustawienie karabinów.






    Przykleiłem kilka pasków, szerszy przejechałem nitowadłem.
    Teraz karabiny leżą w miarę równo.




    Ponieważ mam żywiczną amunicję, trzeba zrobić podajnik, żeby ją wyeksponować.
    Oryginalny jest zasłonięty, u mnie będzie odkryty.
    Wyciąłem części.





    Posklejanie tego nie było łatwe. Ślęczałem godzinę z lupą na głowie.
    Jeden kawałek pękł od nadmiaru kleju i musiałem go zaszpachlować, żeby miał jako taki kształt.




    Dodałem trochę elementów dla urozmaicenia.
    Przymiarka "na sucho".






    Jeszcze trochę drucików.




    Mniej więcej tak to będzie wyglądało. Brak podajników, ponieważ muszę wyciąć na nie otwory w kadłubie.
    To nie wszystko. Jak pomaluję wnęki, będą jeszcze przewody do karabinów.






    Skrzydła przygotowałem do montażu klap fototrawionych. Jak je posklejam, wrzucę zdjęcia.
    Na razie przerwa na wakacje.
    myszygon, Scorpio86, 12wit and 2 others like this.

  13. #13

    Dołączył
    Sep 2015
    Mieszka w
    Warsaw, Poland

    Domyślnie

    Amazing as always!

  14. #14

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Dzięki.

  15. #15

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez alibaba Zobacz posta
    Na razie przerwa na wakacje.
    He he, dla wielu innych, dopiero czas wakacji oznaczałby ewentualność znalezienia chwili na modelarstwo...

  16. #16

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Dla mnie wakacje to wyjazd nad ciepłe morze��.
    Jak pisałem wcześniej, najczęściej sklejam po pracy (na wyjeździe, w delegacji).

  17. #17

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez alibaba Zobacz posta
    Jak pisałem wcześniej, najczęściej sklejam po pracy (na wyjeździe, w delegacji).
    Hmm, czy to znaczy że masz jakiś dedykowany (to chyba kalka z angielskiego...) sprzęt do przewozu tych części, farb, narzędzi? Bo dla mnie jedną z przeszkód, jeśli chodzi o sklejanie modeli, jest to, że nie mam w domu takiego miejsca, gdzie można by taki model (i warsztat) rozłożyć i *nie musieć go zwijać* za każdym razem gdy kończy się (statystycznie krótkie) "okienko czasowe"...

  18. #18

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    W domu mam pokój, gdzie mam swój kącik i kabinę do malowania (własnej roboty). Do pracy biorę tylko części którymi zamierzam się zająć. Kleje , narzędzia, farby i inne potrzebne rzeczy w pudełka i do walizki. I bardzo ważna rzecz - lampka i szkła powiększające. W pracy maluję to co mogę pędzlami. Aerografem w domu. Chociaż kupiłem butlę z gazem do aerografu, jeszcze nie próbowałem. Wszystkiego mam dwa pudełka plus pudełko z częściami. No i lampka, szlifierka, szkła powiększające.

  19. #19

    Dołączył
    Apr 2016

    Domyślnie

    Ponieważ kolega Czterosilnik zainteresowany był moim mobilnym warsztatem, zamieszczam zdjęcie.




    Oprócz skarbów w pudełkach (drucików, nożyków, pędzelków, szczypiec, pipet, klejów i inny zbędnych i niezbędnych rzeczy)
    mam jeszcze części samolotów, które sklejam, a właściwie zacząłem sklejać (aktualnie Boeing 727, F6U Pirate, TA 152).
    Końcowy montaż i malowanie robię w domu.




    Wracając do TA152, sklejanie idzie powoli. Coś tam jednak udało mi się popchnąć do przodu.
    Miejsca na klapy zeszlifowałem już wcześniej.








    Na początek skleiłem jedną klapę.
    Używałem małego urządzenia do zaginania.
    Małe elementy fototrawione zgodnie z instrukcją potraktowałam zaokrąglonym patyczkiem, w tym przypadku końcem pędzla.
    Wyszły takie fajne zagłębienia.













    Jeszcze malutkie elementy.






    Okazało się, że muszę trochę poszerzyć miejsce na klapę i niechcący rozciąłem skrzydło.




    Z przyklejaniem klapy musiałem się spieszyć. Klej CA szybko wysycha i raczej już nie da się przesunąć klejonego elementu.
    Niestety trochę krzywo przykleiłem.
    Zastanawiałem się, czy nie użyć debondera i jeszcze raz przykleić, ale odpuściłem.
    Zwykle takie poprawki u mnie tylko pogarszają sprawę.




    Naprawione skrzydło, plastik trochę zbielał. Mam nadzieje, że podkład to zakryje.




    Wpadłem na pomysł, żeby w otworach na karabiny w skrzydłach zrobić mały rant, który ułatwi malowanie.
    Przy pomocy modelarskiej plasteliny przykleję do niego wycięte panele na czas malowania.
    Zabezpieczy to przed zapyleniem wnęki przy malowaniu samolotu.
    Na początek usunąłem nadmiar plastiku na brzegu otworu i zakleiłem cały otwór.






    Następnie przyciąłem z grubsza.




    A tak wygląda po doszlifowaniu.




    Trochę nie pasuje góra skrzydła do kadłuba. Będę musiał coś z tym zrobić.




    Niebawem dalsze losy Focke Wulfa.
    Scorpio86, RzEmYk, frik and 5 others like this.

  20. #20

    Dołączył
    Feb 2007
    Mieszka w
    WAW/KRK

    Domyślnie


    Polecamy

    Cytat Zamieszczone przez alibaba Zobacz posta
    Ponieważ kolega Czterosilnik zainteresowany był moim mobilnym warsztatem, zamieszczam zdjęcie.
    "Zękujem ardzo" ("Tytus, Romek i A'Tomek", księga X, o ile dobrze pamiętam).

Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •