VIDEO »   Red Arrows RIAT 2024        GALERIA »   Zapraszamy do umieszczania zdjęć w naszej galerii   

Zobacz kanał RSS

BLOG - dzien jak co dzien... w powietrzu

Zima 2014/2015

Ocena: 3 głosów, 5.00 średnio.
przez w dniu 15-02-2015 o 21:32 (13204 Odsłon)
Patrzac sie na prognoze pogody ktora dostarczyl nam do samolotu agent handlingowy wiemy ze w Warszawie o godzinie naszego przylotu bedzie padal snieg. Wlasciwie to juz pada a przez nastepne piec godzin wcale padac nie przestanie. Wreszcie nadeszla zima! Jeszcze raz zastanawiamy sie nad paliwem. Na kazda trase i tak dostajemy 5% zapasu ale teraz trzeba sie dodatkowo liczyc z dluzszym czasem lotu przy oblodzeniu i "Akcja Zima". "Akcja Zima" na lotnisku to czas kiedy wyjezdzaja plugi, skrobaczki i solarki aby podczas opadow sniegu wyczyscic pas. Nie jest to robione zbyt czesto bo oczywiscie wtedy trzeba zamknac pas a przy krzyzujacych sie pasach tak jak w WAW praktycznie zamyka sie lotnisko. Taka procedura zajmuje parenascie do parudziesieciu minut w zaleznosci od zanieczyszczenia pasa sniegiem i lodem. Maszyny i tak jezdza na okraglo po drogach kolowania ale to dopiero czyszczenie pasa jest zmora dla wszystkich. Samoloty nie moga ladowac i stoja w holdingu i bardzo czesto w oblodzeniu co zwieksza spalanie. A jak paliwo zejdzie do wczesniej ustalonej wartosci to TRZEBA leciec na lotnisko zapasowe. Starty tez moga byc opoznione a w razie odladzania i duzego opadu mozliwe ze proces odsniezania i zabezpieczania samolotu trzeba bedzie powtorzyc. Jest to bardzo czasochlonne i drogie ale bezpieczenstwo ponad wszystko. Bierzemy ekstra 400kg paliwa i wio!
Lot spokojny i juz z nad granicy Slowackiej dostajemy skrot. Odkolowalsmy pare minut wczesniej, do startu bylismy pierwsi i wialo w ogon. Nadchodzi wieczorny zlot a nam sie udalo byc pare minut wczesniej. Na znizaniu dostajemy prosbe od kontrolerow o utrzymanie duzej predkosci. Na 6000 stop (ok 2000m) wchodzimy w chmury. Wlaczamy system odladzania wlotow silnikow a poniewaz i na wycieraczkach jak i przedniej szybie pojawilo sie sporo lodu to wlaczamy tez ogrzewanie skrzydel. Nie czesto to sie robi ale w taka pogode jest to jak najbardziej wskazane. Podejscie na idle czyli malej mocy. Przechwycenie glideslopu czyli sciezki podejscia na klapach 5. 2000 stop i wychodzi podwozie i klapy na 15. Jeszcze tylko klapy 25 i na koniec 40. Pelna stabilizacja i czecklista do ladowania jest wykonana przed 1000 stop. Na ok 500 stopach widzimy swiatla podejscia. Snieg pada dalej i wieje porywisty boczny wiatr. W taka pogode wcale nie chodzi o ladne ladowanie. Byle przykleic sie szybko do pasa i przebic warstwe sniegu i wody. Samo ladowanie nawet dobre. Spojlery automatycznie sie wysuwaja i rewersy wchodza do gry. Pomimo ze automatyczne hamulce sa nastawione na 3 (wyzej jest juz tylko max) za krzyzowka czuc jak samolot sie slizga. Nie ma szansy abysmy skolowali w najblizsza droge kolowania ale pozniej hamowanie wraca do normy i skolowujemy z pasa na w nastepna droge. Kolowanie tez bardzo ostrozne specjalnie tam gdzie na betonie sa namalowane szerokie znaki. Nawet przy bardzo malej predkosci przednie kolko traci przyczepnosc co nie tylko czuc ale i slychac. Przez radio zglaszamy informacje o stanie pasa. Za nami laduje jeszcze jeden samolot i w eterze zapada cisza. Na koncu pasa widac duzo zoltych "kogutow". To poczatek akcji zima. Nam sie udalo wyladowac bez holdingu i bez stresu ale nastepne zalogi juz tak fajnie nie mialy.

Odladzanie w Warszawie zdazalo nam sie z powodu sniegu albo z powodu szronu. Dobrze ze nie musimy skrobac samolotu przed startem tak jak czasem trzeba skrobac szyby samochodu przed jazda. Jezeli jest szron to samo odladzanie skrzydel i ogona zajmuje pare minut. Gdy jest snieg i dalszy opad wszystko to moze wydluzyc sie do ok 25 minut. 737 jest stosunkowo malym samolotem ale kiedys w Mediolanie "polewanie" 767 zajmowalo ponad godzine.
Jest to trudny czas nie tylko dla zalog ale jeszcze bardziej dla osob pracujacych na ziemi. Bez ich sprawnej pracy lot nie dojdzie do skutku. A Oni musza sprawdzic samolot, uzupelnic plyny, rozladowac/zaladowac bagazniki, zawiesc/przywiesc bagaze, wypchnac samolot ze stanowiska i jeszcze wiecej. Wszystko to przy kazdej najgorszej pogodzie i to przez wiele godzin. Podziwiam Ich za to. Lotnictwo nie zawsze jest mile i przyjemne...

O tej porze roku latamy przewaznie w cieplejsze niz Polska miejsca. Ostatnio znow mialem pare lotow do Egiptu. Po dluzszej przerwie znow zawitalem w Sharm El Sheikh.





Lotnisko jest polozone na koncu polwyspu Synajskiego. Na polnoc i polnocny zachod wysokie Biblijne gory. ATC czyli kontrola trzyma nas tam powyzej FL110 czyli 11,000 stop. Widoki zapieraja dech. Strzeliste i dzikie brazowe gory. Teren wyglada na calkowicie wymarly.

blogs/allover/attachments/2586-zima_2014_2015-sshapp.jpg

Z tej wysokosci po prawej stronie widzimy Morze Czerwone a przed nami Zatoke Aqaba a po jej drugiej stronie Arabie Saudyjska. W lewo wcale nie tak daleko stad do Izraela i Jordani. Ostrzezenia na mapach sa bardzo wyrazne... tam nie lecimy. Wektory spowrotem w kierunku morza i szybkie schodzenie bo do pasa juz niedaleko. Lecimy do okola polwyspu nad pieknymi i kolorowymi rafami. Przed nami pas a wlasciwie dwa. My ladujemy na tym lewym a na zdjeciu bardziej centralnie. Teraz jest juz ILS i jest latwo. Plyta postojowa dluga i prawie wszystkie samolotu sa Rosyjskich linii. Stajemy niedaleko terminala i szybko wymieniamy paxow. Po starcie znow wzdluz brzegu az wzniesiemy sie do 4000 stop a potem skret w kierunku gor. Widziamy jak szybko sie zblizaja ale 737 tez sie dobrze wznosi. Widoki dalej niezapomniane. Jeszcze raz wzdloz morza Czerwonego i w kierunku Kairu. Lubie tam latac...
Pare dni temu wpadl z nienacka nocny SSH. W tym miesiacu jakos sporo zmian w planach mialem i z 85 godzin nagle zrobilo sie niespelna 68 a dni wolnych wrecz ubylo... Ale wracamy do lotu Duza czesc polnocnego Egiptu niewidoczna z gory. Nad nami 3/4 ksiezyca czyli jasna noc ale szaro niebieska poswiata jest bardzo blisko ziemi. Wszedzie pod nami podobna pogoda. Niskie chmury i kiepska widocznosc. Wieje silny wiatr i piasek - duzo piasku. Burza piaskowa bardzo daje sie we znaki wszystkim i to juz od wielu godzin. Gora wieje ponad 125 wezlow czyli ponad 230 km/godz tylniego wiatru. Na ziemi prawie 30 wezlow i to z dziwnego kierunku bo z poludnia. Pierwszy raz slysze ze w uzyciu jest pas 22 R. Jestesmy coraz nizej a gory sa tylko na naszych mapach. Za oknem nadal ksiezycowa poswiata. Sa wektory i schodzimy jeszcze nizej. Informuje paxow ze moze nami troche potrzesc. Po 30 sekundach slowo faktem sie stalo. Byly to bardziej silne rotory niz normalna turbulencja. Miejscami tak dawalo do wiwatu ze trudno bylo w jaki kolwiek przycisk reka trafic. Podejscie RNAV czyli GPS jest jedyna pomoca nawigacyjna spokojne ale pas widzimy dopiero troche powyzej minimow. Ladowanie tez w miare spokojne a lotnisko o tej porze puste. Witamy w Azji. Afryka jest po drugiej stronie kanalu Sueskiego czyli Tam gdzie Kair i Hurgada. Start i po starcie bardzo spokojnie i w Warszawie ladowanie jeszcze noca. Czasem tak bywa ze pol dnia lub nocy cos sie ciagle dzieje a druga polowa bardzo spokojna.

Inny nocny lot zabral nas do AGA czyli Agadiru. Od poczatku samego znizania ATC dalo nam limitacje predkosciowa 250 wezlow. Kiedy uslyszelismy ze to An12 przed nami leci to wychamowalismy sie do 220 wezlow. Jak no w ciemna noc z widokow nawet w CAVOKu czyli przy bezchmurnym niebie i dobrej widzialnosci, nici. Kiedy ladowalismy widzielismy ze byl juz na plycie postojowej. Stanelismy dwa miejsca dalej. Szkoda nie skozystac z takiej okazji i nie zobaczyc tego cacka z bliska. Pytam sie zalogi kto mowi po rosyjsku. Po rosyjsku nic ale jedna z naszych stewardes mowi po ukrainsku. Samolot ma znaki UR czyli Ukraina. Jest git tym bardziej jak rozmowe zacznie dziewczyna
Zaloga przyjela nas bardzo milo.

blogs/allover/attachments/2587-zima_2014_2015-an121.jpg

blogs/allover/attachments/2588-zima_2014_2015-an122.jpg

Kapitan mlody i bardzo dobrze mowil po angielsku. Pokazal nam samolot i troche poopowiadal. Leca z pomoca ONZtu do Liberii. Na pokladzie oczywiscie cargo. Kokpit olbrzymi, nos gdzie siedzi nawigator fajnie przeszkolony a z tylu kuchnia niczym w przedziale dla konduktorow w starym pociagu PKP.

blogs/allover/attachments/2589-zima_2014_2015-an123.jpg

Samolot zabiera wiecej paliwa naz nasz 737! Kabina ciesnieniowa a drzwi do ladowni ktora nie jest hermetyzowana niczym drzwi w lodzi podwodnej. Wszystko to bardzo solidnie zbudowane. Na pytanie czy jest glosno uslyszelismy ze glosny to jest An26 i An22. Jak chcialby to porownac ale rosyjskie samoloty szybko znikaja z nieba i raczej nie bede mial takiej szansy.
Ostatnio widzialem w powietrzu Ila 76 i widok byl super.



An12 wystarowal przed nami i szybko skierowal sie na poludnie a my polecielismy na polnoc. Tym razem ladowanie okolo poludnia. Takie dlugie noce sa bardzo meczace.



Po za lataniem byl ponownie symulator. Sesja przewaznie trwa 4 godziny i tyle bylo i tym razem. Dzieki Tomkowi 4 godzinna sesja w 4 minuty. Oj dzialo sie dzialo...

https://www.youtube.com/watch?v=KSajGFrlcMg


Po debriefingu i papierkach jeszcze pyszny Kebab i z samochodu dzieki koledze moglem zobaczyc najciekawsze miejsca w Berlinie. Bezkorkowo bo znow noca.



W tym roku jak narazie zima w PL byla nadzwyczaj lagodna ale widzielismy tez rzadko wystepujace nad Europa burze snierzne. Kiedy jest ich duzo fajnie widac jak za soba zostawiaja ogon swierzego sniegu. Czasem paredziesiac metrow i ma sie sniegu po kostki lub zielona trawe pod nogami.

Jutro znow wylot. Tym razem Tour de Canarias. Czekam na cieple slonce i niech juz wreszcie przyjdzie prawdziwa wiosna.
macieju, Pzlm28, lukass and 46 others like this.

Umieść "Zima 2014/2015" do Facebook Umieść "Zima 2014/2015" do Google

Updated 20-02-2015 at 21:03 by AllOver

Kategorie
Bez kategorii

Komentarzy

  1. Awatar sandokan1966
    • |
    • permalink
    Jak zwykle super !
    Przy okazji pytanko : co to są te kułeczka szybko obracające sie przy manetkach gazu na filmiku z symulatora
  2. Awatar alu88
    • |
    • permalink
    Trymer
  3. Awatar Trelek
    • |
    • permalink
    Rzadkie burze śnierzne widziałeś ???? no popatrz , ach te śnierzne burze:roll:
  4. Awatar verticus
    • |
    • permalink
    Ale klimat w Antku... nawet radio samochodowe dało się upchnąć
  5. Awatar Hepi
    • |
    • permalink
    Witam. Przyłączam się do fanów pana Piotra i Jego bloga. Czytało i oglądało się fantastycznie.Dziękuję za piękne widoki, emocje podczas startów i lądowań, ogromną wiedzę,którą Pan się z nami dzieli oraz za superpozytywną energię ,której tak każdemu potrzeba.Pozdrawiam,życzę samych spokojnych lotów i więcej wolnego czasu,bo czekamy na nowe wpisy!!!