VIDEO »   Red Arrows RIAT 2024        GALERIA »   Zapraszamy do umieszczania zdjęć w naszej galerii   

Zobacz kanał RSS

BLOG - dzien jak co dzien... w powietrzu

Czas leci - 2016

Ocena: 3 głosów, 5.00 średnio.
przez w dniu 31-07-2016 o 22:04 (9391 Odsłon)
I znów tyle czasu bez wpisu... po prostu wstyd! Tym bardziej ze bardzo regularnie znajomi i nieznajomi pytają się kiedy cos się pojawi. Często jestem zdziwiony ze tyle osób z tak różnych stron to czyta... jest mi nie tylko milo ale wręcz czuje cos w rodzaju zobowiązania i dziękuję za słowa wsparcia aby blog był kontynuowany. Teraz znów mam nadzieje ze wpisy będą częstsze. Dużo częstsze. Tylko znaleźć trochę więcej czasu...

A czas leci i wydaje mi się ze nie z prędkością przelotowa 737 (od M 0.76 do M 0.81) ale bardziej z prędkością SR-71 Blackbird czyli M 3+. Od ostatniego wpisu na świecie pojawiły się kolejne dzieci, s powrotem latałem w Indiach a zeszłe lato zamiast w WAW przelatałem w KTW. Było też dużo różnych pobytów i bardzo dużo przebazowań lądem, morzem i powietrzem. Było "małe" latanie Stearmanem jak i pierwszy raz za sterami wiatrakowca. Fajny symulator 737 jak i wiele szkoleń. Nowi znajomi spotykani przypadkiem jak i brak czasu aby zobaczyć się ze starymi. Jednym słowem życie. I gdzie tu zacząć?

Patrząc się po załogach lata coraz więcej młodych osób. Daty urodzenia nie kłamią - latam dłużej niż cześć z nich stąpa po ziemi. Kiedy dostałem się do pierwszej linii lotniczej bylem drugi najmłodszy w naszej grupie. Potem bylem najmłodszym kapitanem i często bylem najmłodszym załogantem. Pomimo ze czuje się nadal bardzo młodo teraz coraz częściej jestem najstarszy. Już się do tego przyzwyczaiłem i przynajmniej już nie słyszę ze "dziecko za sterami". Wszystko to w ciągu 20 lat. Dokładnie 20 lat bo to 1 sierpnia 1996 roku przekroczyliśmy cala grupa bramę PLL LOT jako kursanci na stanowisko FO (pierwszy oficer) samolotu ATR72. Droga do tego miejsca nie była prosta ani szybka. Dopiero za trzecim razem się do LOTu dostałem i miałem już prawie 2500 godzin. Co niektórzy koledzy na szkoleniu starali się dostać do firmy jeszcze dłużej i godzin tez mieli dużo więcej. W grupie byli mistrzowie świata i kraju w lataniu, piloci doświadczalni, LPRowcy, wojskowi jak i Rzeszowiacy (wtedy Rzeszów miał monopol na szkolenie i studia w jednym) i paru z nas trudnych do zakalikowania czyli "obcokrajowcy".

Z naszej grupy paru osób już nie ma wśród nas (wypadki), parę osób jest na emeryturze a całkiem sporo osób lata w innych barwach. Byliśmy wszyscy pełni energii czasem pewnie zbyt pewni siebie ale bardzo chcieliśmy już latać! To "już" w moim przypadku przedłużyło się do grudnia jeżeli chodzi o symulator (Helsinki zima - tylko raz wiedziałem ze jest naprawdę dzień). Aby znaleźć się za sterami prawdziwej maszyny musiałem czekać do stycznia. To były czasy kiedy telefony komórkowe jeszcze budziły zazdrość u niektórych a planowanie załóg pracowało na papierowych płachtach które później były wywieszane do wglądu dla wszystkich pilotów. Spisywało się wszystkie loty na miesiąc a późniejsze zmiany obserwowało się już na rozpiskach na sali pilotów. LOT wchodził w piękny okres rozwoju, powstawał Eurolot (przynajmniej był personel pokładowy) a wszystkim rządził GILC - czasy pre ULC jak i nawet JAA

Ileś tam różnych typów i jeszcze więcej linii później... Świat się zmniejszył. Sny o lataniu tam gdzie są palmy się ziściły. Załogi nadal są pełne dobrej energii i coraz młodsze (punkt widzenia zależy od punktu siedzenia). Tyle zmian ale chyba bym nic nie zmienił!

Fajnie jest powrócić na "stare śmieci". Wracałem do Tajlandii i wróciłem do Indii. Wracałem do Europy i do US. Zamiast myśleć wszędzie dobrze gdzie nas nie ma wole myśleć ze jest super bo tutaj teraz jestem... ot nawet taki zachód słońca...



Ale wracając do latania - znów nie wiem od czego zacząć! Indie? Wiatrakowiec? Codzienne latanie? To codzienne latanie tak naprawdę nigdy nie jest takie same. Nawet prawie cotygodniowa Madeira za każdym razem jest wyzwaniem. Po tylu lotach wreszcie przyszedł czas na go arounda chyli odejście na drugi krąg z przerwanego lądowania.
Podejście z zakrętu do pasa 05. Tuz przed pasem nadal mam ok 5 węzłów wiatru w ogon. Pełna stabilizacja i wiatr zmienia się o 180 stopni i nagle mamy 20 węzłów w nos. Moc na idle czyli zdjęta moc a prędkość rośnie. Samolot nie chce schodzić po ścieżce. Strefa przyziemienia została za nami a samolot jak nadal ma 170 węzłów. No cóż... go around. Dodaje mocy i... nic... to nic długo nawet trwa. Silniki z idle na pełna moc trochę jednak wchodzą. To dlatego samoloty odrzutowe w większości na podejściu używają od 50% do 70% mocy. Aby silniki weszły na obroty bardzo szybko. Dopiero po paru dłuuugich sekundach czuje kopniaka i mogę podnieść nos wyżej. Przy malej prędkości i malej mocy tak nisko pozytywna rotacja jak przy normalnym go around może się łatwo skończyć przywaleniem ogonem. Są klapy 15 i gear up. Teraz szybko się wznosimy i skręcamy w prawo z dala od góry. Kontrolerzy proponują od razu z wiatrem na wysokości kręgu (poniżej 1200 stop) i drugie podejście. Szybko się zgadzamy i wyrównujemy. Wszystko to w 20 sekund. Szybko czytamy chceck listy - wszystkie cztery. Pamiętając pierwsze podejście moc schodzi wcześniej i przyrost prędkości był już kontrolowany. Normalne lądowanie a jednak jakieś tam emocje są...

I tak każdy prawie lot. Zawsze cos się dzieje. Indie to oddzielny wpis a oddzielna książka. Zresztą Layoverlover bardzo fajnie to opisywał na swoim blogu A co ja mam opisać w następnym odcinku? Komentarze i prośby mile widziane póki jeszcze pamiętam.

Jutro Faro a po jutrze znów Madeira - tym razem nocą. Już się cieszę... naprawdę! Bedzie czas na oglądanie gwiazd wysoko nad Atlantykiem i rozmowy z załoga tym bardziej ze lecę z kolega który tez latał w Indiach i Tajlandii i robi super fotki.

Czas szykować się do lotu... a na dobranoc dodam A380 złapaną nad Iranem...





Czy już mówiłem ze uwielbiam swoją pracę?
broneq, Gryni, shiver and 50 others like this.

Umieść "Czas leci - 2016" do Facebook Umieść "Czas leci - 2016" do Google

Updated 31-07-2016 at 22:57 by meschiash

Kategorie
Bez kategorii

Komentarzy

  1. Awatar Krzychoo
    • |
    • permalink
    Znowu się czuję, jakbym miał 16 lat, kiedy zaczynałem czytać te wpisy na blogu i całe forum, zawsze z wypiekami na twarzy. WIĘCEJ! :D
  2. Awatar meschiash
    • |
    • permalink
    Peter, super wpis i dobrze, że się zebrałeś do przelania paru słów o tym i o tamtym. Co do dalszych wpisów to możesz pisać o lataniu, o symulatorach w BER, Indiach, zabawie w GearUP i innych elementach życia lotniczego. Tylko byle byś karmił nienasyconych kolejnymi przygodami Peter Pana
  3. Awatar mapa
    • |
    • permalink
    Tak prosimy o więcej.
  4. Awatar tango fox
    • |
    • permalink
    Piter !! nareszcie jesteś
  5. Awatar Hepi
    • |
    • permalink
    Super wiadomość!!!. Dzięki Peter,że wróciłeś. Długo Cię nie było...Czekamy na nowe wpisy z niecierpliwością..
  6. Awatar damian1982
    • |
    • permalink
    Dołączam się do przedmówców
  7. Awatar Machoni
    • |
    • permalink
    Nie będę oryginalny, chcę więcej wpisów . Wiem, że latania dużo i sa inne rzeczy do zrobienia, ale stado wygłodniałych wilków i wilczyc czeka na wpisy. Dzięki za ten i do kolejnego ...
  8. Awatar potir
    • |
    • permalink
    dzięki za wpis, również jak koledzy z niecierpliwością czekam na kolejne!
  9. Awatar hds.147
    • |
    • permalink
    Super znowu Cię czytać Czekam na następne wpisy
  10. Awatar darpal
    • |
    • permalink
    noo, uff, o rety...i co tam jeszcze można naskrobać Cieszę się bardzo Piotrze i wytrwałości w pracy twórczej Ci życzę
  11. Awatar shiver
    • |
    • permalink
    Przeczytałem mojej żonie fragment o lądowaniu na Maderze. Ku mojemu zdziwieniu powiedziała, że po takich szczegółach to ona dopiero zacznie bać się latać Ciekawa reakcja.

    Pytasz o czym pisać - mnie na przykład interesuje układanie roostera. Kiedyś miałem okazję rozmawiać ze stewardem FR zbazowanym w BCN. Opowiadał ciekawie jakie uroki mają poszczególne loty, czemu wszyscy nienawidzą skoków do PMI a uwielbiają NYO, itd. Chętnie poczytam więcej takich smaczków.

    Pozdrawiam i cieszę się że AllOver wrócił na forum
    woszczol likes this.
  12. Awatar holo
    • |
    • permalink
    Piotrze, jak dobrze Cię znowu czytać.

    Pozdrowienia z wody!

    B.