Dobrze ze nastawilem budzik w telefonie bo Masaj zaspal... Potem biegal po zalogowych pokojach ale moj i tak byl ostatni... Spotykamy sie wszyscy w lobby i na szybko jemy Wloskie sniadanie - ciasteczka. Bus sie troche spoznia i kiedy wyjezdzamy juz jest widno. W busie robimy briefing i rozmawiamy o minionej nocy. Jedna z kolezanek pare godzin starala sie zabic jednego robaka. Chyba byl z hebanu bo caly czas zyl pomimo wielu udezen butem. Wreszcie dala za wygrana i poszla spac do kolezanki. ...
Pisanie tyle mi zajelo ze ledwo sie wyrobilem na czas. Z racji malego samochodu na lotnisko zaloga dojechala na dwie raty. Najpierw Panie a potem ta brzydsza czesc zalogi. Szybkie i mile przejscie przez security i odrazu do czekajacego po drugiej stronie terminalu autobusu. Pod samolotem rozmawiamy z zaloga ktora akurat wyladowala. Samolot sprawny a po drodze duzo burz. Dokladnie jak to podawali na CNN. Szykujemy papiery do pasa 27 ale z mozliwoscia 09 bo wiatr byl leciutki. Pas byl suchy ...
No to sie wreszcie doczekalem latania. Jak pokazuje moj komputerowy "logbook" (nowa zabawka) w ciagu ostatniego tygodnia w powietrzu spedzilem 21 godzin i 10 minut. Moze nie jest to rekord swiata, ale wystarczajaco duzo, zeby chwilowo miec dosyc :-) Wspomniany przeze mnie "tramwaj" do Ahmedabad'u okazal sie rejsem tylez ciekawym, ile meczacym. Zabie skoki pomiedzy malymi lotniskami, dookola pelno burz, ktore trzeba omijac. Do tego pelny samolot i osiagowe ograniczenia masy do ...
Poniedzialek Z wycieczki w gory nic nie wyszlo - po pierwsze dlatego, ze udalo mi sie radosnie zmarnowac pierwsza polowe poniedzialku w hotelu (nie robiac przy tym nic pozytecznego), a po drugie dlatego, ze nastebnego dnia musialem byc (a wlasciwie nie ja, tylko moja przepustka) z samego rana w Bombaju. To wykluczalo nocowanie w Lonawali, czy w Matheran - zostala wiec mi sama przejazdzka pociagiem... Przygoda zaczela sie juz na stacji w Pune. Po odnalezieniu wlasciwej kasy i ustawieniu ...
1 Czerwca. Z okazji Dnia Dziecka zostalem zeslany przez firme na 9 dni do Kalkuty. Firma z poczatkiem czerwca otworzyla tam nowa baze dla ATRow i to wlasnie mnie przyszlo inaugurowac nowe polaczenia. Ten "zaszczyt" trafil mi sie oczywiscie droga doboru negatywnego - Kalkuta, to juz na prawde Dupa Swiata, miasto znane z wyjatkowego brudu, syfu i wrednej pogody - potezne burze zdarzaja sie tam w zasadzie przez caly rok, a jak ktos ma pecha, to i cyklon tropikalny sie trafi... Podejrzewam, ...