Wylot z Sharm lekko opozniony bo czekamy na "pogode". Chodzi o papier na ktorym mamy najnowsze TAFy i METARy (czego sie spodziewamy i co mamy teraz). Pozadek w papierach musi byc. Wreszcie jestesmy zamknieci i zaczynamy kolowanie. Prosze o klapy startowe 5 i zatrzymuje samolot przed zakretem kiedy widze ze kolega zaczyna sie glosno smiac. Lece z prawego fotela a z tej strony nie ma tillera ktorym steruje sie przednie kolko. Kolowanie to tylko kapitanska domena a ja lece jako instruktor ...
A tymczasem... do Bombaju na dobre zawital Monsun. Deszcz pada moze nie non-stop, ale na pewno codziennie - i jak juz pada, to zazwyczaj zdrowo... Podejrzewam, ze to wlasnie powyzszy fakt spowodowal nagly brak chetnych na rejsy do Diu-Porbandar. A jest to jeden z fajniejszych rejsow, bo: - lotniska w Diu i Porbandar sa dosc wymagajace (krotkie pasy) i malowniczo polozone (tzn. bardziej w Diu, bo to w Porbandar zbudowali chyba na wysypisku smieci, albo po prostu tam wszedzie tak smierdzi) ...
Updated 29-06-2010 at 17:12 by layoverlover
LOT045... po ponad pieciu latach znow uzywam tak dobrze znanego mi callsignu. Prawie jak za dawnych lat ale i tym razem to "prawie" robi duza roznice. Lecimy na FL300 na polnocny zachod prosto pod slonce ktore jest na tyle wysoko ze jest jeszcze bardzo jasny dzien ale tez na tyle nisko ze daje prosto po oczach. Jestesmy ustabilizowani w cruzie, papierki zrobione, mapy wyrysowane i autopilot spokojnie trzyma 767 w drodze do nastepnego punktu. Zerkam na notatki z ostatnich lotow. Ale ...
Toronto w dzien, Toronto noca, kazda pora na zwiedzanie jest dobra. Nasza miedzynarodowa zaloga szybko sie zgrala i wtopila w to najwieksze Kanadyjskie miasto. Na ulicach jak na okres wakacyjny spory ruch a ludzie ktorych widzimy sa calkowita mieszanka swiata. Chyba jest tu barwniej nawet niz w NY. Super bo dzieki temu czuje sie jak w domu. Po paru dniach zaczynamy juz funkcjonowac na lokalnym czasie ale ogolnie jet lag jest latwiejszy do pokonania lecac na zachod niz na wschod czyli ...
To lato bylo wyjatkowo latajace. Wreszcie. Na biurku lezy stos kartek na ktorych sa wspomnienia z ostatnich miesiecy latania. Kartki pisane na "zywo" w powietrzu aby moc zrelacjonowac w miare dokladnie kazdy lot. Niektore byly ciekawe a inne byly wrecz nudne czyli takie jakie piloci lubia najbardziej. Byli tez goscie ktorzy mogli na wlasne oczy sie przygladac jak naprawde wyglada dzien pilota. Ot na przyklad to... dolatujemy do Bratyslawy a ja staram sie opisac pogode... Jakos to zdjecie ...
Updated 09-10-2010 at 12:55 by meschiash