Startowaliśmy z Wrocławia równo pół roku temu, 16.02.2012r. Dzień wcześniej wieczorem wpatrywałem się nerwowo to w krótkoterminową prognozę pogody, to w status tablic lotów we WRO i WAW. Dzwoniłem do punktów informacyjnych obydwóch lotnisk. Dzień przed naszym wylotem Polskę nawiedziła śnieżyca. W związku z faktem, że nasze loty AMS->MAD->MEX rozpoczynał start 17.02 z Amsterdamu w godzinach porannych, nie było mowy o przebukowaniu na trasie WRO->WAW->AMS. Gdzieś świtała myśl, że ...
Updated 17-08-2012 at 00:27 by grzyw
Pomysł tak abstrakcyjny... Najlepsze jest to, że miesiąc przed pojawieniem się tej niesamowitej okazji do wyprawy, napisałem do Ambasady RP w Mexico City w kwestii ślubu w Meksyku. Wówczas jeszcze 'na sucho', tak zupełnie teoretycznie, niezobowiązująco. Chciałem się przekonać, czy realizacja takiego marzenia jest w ogóle realna, czy ślub w Meksyku jest "namacalnie dostępny", prawdziwy. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że Ambasada to de facto Urząd. Faktycznie urząd, z prawdziwymi ludźmi. ...
Updated 15-08-2012 at 01:31 by grzyw
Nie pamiętam, kiedy to się zaczęło. Marzyliśmy dawno o podróży do Meksyku. Była tak odległa, jak odległe swego czasu były marzenia o locie. Locie samolotem. To było tak nierealne, oddalone o 11.000 metrów wzwyż. Podobnie Meksyk. Kilometry wprawdzie w poziomie, nie w pionie. Ale bardzo ich dużo. Jak również pieniędzy, by móc na taki wyjazd sobie pozwolić... Zacząłem buszować, sondować. http://lotnictwo.net.pl/7-inne/39-ro..._zl_tanio.html ...
Lekcja prosta, amatorska. Typowy "chłopski rozum". Poznajmy kilka pojęć: kapitał - sianko, które mamy przychód - sianko, które nabywamy koszty -sianko, które wydajemy zysk - sianko dodatnie, wynikające z przychód minus koszty strata - sianko ujemne, wynikające z przychód minus koszty Jeżeli w ramach prowadzonej przez nas działalności starty przewyższają zyski, to kapitał odpływa. Wiem, że mamy to do siebie, że w erze Małysza mieliśmy ...
Updated 08-08-2012 at 23:14 by grzyw
18:10. Spojrzałem w niebo. O tej godzinie powinienem spoglądać. Tyle, że nie w górę, a w dół. Nie z rynku wrocławskiego, a na wrocławski rynek... Do tej pory mieliśmy z żoną szczęście 2 razy. Za pierwszym razem w kwietniu 2010 lecieliśmy WRO -> HHN -> MAD -> ACE -> MAD -> VLC -> STN -> KTW. Pierwsze dwa odcinki podróży zagrożone były pyłem wulkanicznym. Udało się. Październik tego samego roku. WRO -> GRO -> LPA -> SPL -> LPA -> CRL -> WRO. Strajk ...