Opowieści z sortowni oraz przemyślenia dotyczące otaczającej mnie a często niesprawiedliwej rzeczywistości.
Ostatniej niedzieli,pracowałem na najpóźniejszą zmianę, gdzieś około 22 okazało się, że na przylotach do "zrobienia" została tylko Lizbona TAP-u i jakieś tam krajówki. Bardzo niepokoiłem się spóźnieniem Lizbony, ponieważ wg. planowanego lądowania czyli 22:30, zostałoby mi bardzo mało czasu na jej rozładunek. Wylądowała jednak trochę wcześniej, niestety jej obsługą płytową zajęło się tylko 2 ludzi, więc mimo, że blisko (stanowisko 15R) czyli na wprost wjazdu na sortownię, koledzy rozpoczęli ...
Przeżyłem 20.12 swój własny koniec świata, a więc łatwiej będzie niektóre tematy poruszać. Dzisiaj nomenklatura. W kwestii wyrażania swoich myśli miałem 2 idoli, miałem bo jeden z nich jest już u Pana Boga. Jeśli chcecie wiedzieć to jednym z nich jest mr. Clakson, a drugim osoba znana tylko tym z czytających którzy mieszkają w okolicach Żyrardowa i pamiętają felietony pod wiele znaczącym tytułem Piórem Ptaka. Krzysiek był o tyle fantastyczną osobą, że dla takiego zakręconego młokosa co ja ...
Jak już trochę ucichła medioburza ochów i achów nad Dreamlinerem, mogę pokusić się o kilka słów odnośnie tego samolotu. Oprócz niewątpliwie nowatorskich rozwiązań konstrukcji i idących za tym udogodnieniom dla pasażera istnieje jeszcze inna sfera rozwiązań, które już takimi nowatorskim nie są. Żeby jednak nie było że tylko narzekam, od razu powiem, że jak się na niego patrzy z bliska odnoszę przedziwne wrażenia. Na początku jak przyleciał, od razu miał dla mnie mało symetryczne proporcje, ...
Muszę się do czegoś przyznać. Odkąd wiedziałem, że Qatar będzie latał do Polski, czułem przez skórę że będzie to ciekawe wydarzenie. Odkąd jednak okazało się, iż będzie obsługiwany przez moją firmę, w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że może to być szansa na zmianę pracy. Pomyślcie znałem tę firmę już na tyle długo, że wiedziałem o jej stylu pracy wszystko, znałem jej możliwości sprzętowe i zakupowe, znałem jej sytuację kadrową od strony obsługi płytowej i finansową, w końcu dla ekonomisty to ...
Dzisiejszy wpis mogą nie czytać Ci dla, których poruszanie się Mulagiem, czyli lotniskowym pojazdem wolnobieżnym, jest codziennością. Co innego bowiem mieć uprawnienia, a co innego korzystać z nich z odpowiednim bagażem doświadczeń. A zaczęło się niewinnie, według kolegi, kobieta wjechała mu bokiem samochodu w przód ciągarki. Skłoniło to tzw. „górę” do przyjrzenia się, kto ma uprawnienia do kierowania ciągarkami elektrycznymi i Mulagami, poza oczywiście uprawnieniami do poruszania ...