Opowieści z sortowni oraz przemyślenia dotyczące otaczającej mnie a często niesprawiedliwej rzeczywistości.
Zacznę od małego tłumaczenia się. Moją zeszłotygodniową ambicją było napisanie 4 wpisów w kolejne cztery dni. Jedne tematy były już prawie przygotowane a jeszcze inne przeżyte i czekały tylko na wersję drukowaną ostatni z nich miał być w tamte dni pisany prawie jak relacja live. Więc co się stało, że się „nie stało”. Otóż na moje nieszczęście wziąłem udział w serialu pod tytułem: Kogo jeszcze dopadnie wirus. Czyli innymi słowy przetoczyła się po mojej rodzinie grypa żołądkowa i dopiero ...
Pogoda tej jesieni (znaczy się jesiennej zimy) Nas nie rozpieszcza. Wylatując z mglistego Modlina doleciałem do słonecznego Wrocławia. Źle zaczyna być wtedy, kiedy jadąc do pracy prawie rozpinam kurtkę, a wracając z pracy mam ochotę założyć jeszcze jedną kurtkę. Oczywiście trzeba pamiętać że dalej jeżdżę rowerem. Okazuje się jednak, że, patrząc na wydarzenia jakie wydarzyły się w powietrzu w okolicach Warszawy, przez ostatni miesiąc, to nie ja mam w taką pogodę najbardziej przekichane. ...
Jak się już pewnie Domyślacie moja firma zaczęła obsługiwać Small Planet zwanego popularnie Smoluchem. I to od 1 stycznia. Dlaczego tak późno o tym piszę, a to dlatego żeby „naocznie” stwierdzić jak się te nowe mięsko kąsa. I trafił mi się niezwykły rejs bo (ja to wiedziałem) ale kto by pomyślał, że jak Barcelona to narciarze, a o przewożeniu i ładowaniu nart to ja jeszcze chyba nie pisałem. Niby nic nowego walizki spadają jak zwykle, układa się je na przyczepce tak samo, ...
Na początek mała dygresja: mam nadzieję że Kolega Ksebki nie opatentował zdania będącego w tytule, bo inaczej będę miał kłopoty. A teraz wracamy do meritum. Wielkimi krokami nadchodzą Święta i Nowy Rok, w związku z czym w zatrważający sposób zaczynają mnożyć się wszelkie akcje mające skłonić konsumenta do zakupu wszelkiego rodzaju towarów lub usług. Czasami sposoby są i ciekawe i nowatorskie a przede wszystkim śmieszne co powoduje że miło się je ogląda, a może nawet i nadchodzi ochota ...
ten wpis jest dla przypomnienia jak to się lata bez świadomości Opis ostatnich wakacji na które polecieliśmy samolotem, jest to oczywiście przypomnienie z relacji jaką napisałem jeszce przed wymarciem dinozaurów, Miłego cztania. Te wakacje miały być inne, z kilku względów. Powoli kończą się kraje do których chcielibyśmy polecieć na wakacje, przeprowadzka teściów zachwiała trochę finansami, a także czas w którym możemy odpoczywać skurczył się do widełek koniec czerwca - początek lipca. ...