"Spośród wszystkich, znanych mi zastosowań śmigłowca (militarnych i cywilnych), RATOWNICTWO ŚMIGŁOWCOWE jest jedynym, sensownym uzasadnieniem ich stworzenia".
Od czasu wprowadzenia w LPR gogli noktowizyjnych, wykonywanie nocnych misji HEMS stało się dużo efektywniejsze i bezpieczniejsze. Świadomość sytuacyjna odnośnie pokonywanego terenu wzrosła diametralnie, szczególnie w lotach w rejony górzyste czy rejony z bogatą „infrastrukturą” przeszkód (fermy wiatrowe, maszty kontrolne, etc.) Jest to nieocenione udogodnienie pomimo kilku wad, ale o tym później. Gogle NVG wprowadzono do powszechnego użycia w LPR w połowie 2019 roku. Ze swojej strony ...
Ostry dzwonek budzika wyrywa mnie z błogiego snu – już 5:00, czas wstawać. W duchu klnę na „umyślnych”, którzy ustalili, że zmiana dyżuru w bazie 24H będzie odbywać się o godzinie 6:10 (co z racji dojazdu na nasze „zadupie”, wymaga pobudki właśnie w okolicach 5:00). Po drodze do łazienki biję się z myślami: skoro to baza 24H, to, czy będziemy zmieniać się o 6:00, 9:00 czy 12:00, nie ma żadnego znaczenia! I tak dyżur trwa przez całą dobę! Może dla kogoś z zewnątrz to ...
Jeszcze przed powstaniem LPR, śmigłowce z Zespołu Lotnictwa Sanitarnego wykonywały loty w rejony górskie, współpracując z jednostkami GOPR oraz TOPR. Częstokroć była to doraźna, improwizowana współpraca w zależności od potrzeb przy danym zdarzeniu. Nieco bardziej unormowanym „proceduralnie” było wykorzystanie śmigłowca z bazy w Zakopanem. ZLS zapewniał śmigłowiec z załogą lotniczą oraz obsługą a TOPR zabezpieczał ratowników dyżurnych. Nie będę tutaj wchodził w szczegóły – można ...
„Gdyby CZŁOWIEK, był przystosowany - przez naturę - do pracy w nocy, to miałby wielkie, doskonale widzące w ciemności oczy oraz zdolność do długotrwałego, świadomego czuwania”. Dyżury nocne w bazach 24H – dla jednych: „święty Graal” łatwych pieniędzy, dla drugich: wyczerpujący obowiązek pracy. Osobiście należę do tych „drugich” – praca w nocy, niezależnie od jej intensywności, zawsze powoduje wzrost zmęczenia i trudności adaptacyjne ...
Witam! W poprzedniej części wykazałem kilka błędów, które najbardziej irytują nas we współpracy ze strażakami. Tak jak wspomniałem, wiele zależy od miejsca zdarzenia, lokalnych uwarunkowań i doświadczenia. Pomimo „standaryzacji”, zupełnie odmienne będą zasady współpracy w terenie górzystym niż w „płaskopolsce”. Dużą rolę odgrywa tzw. „czynnik ludzki”. Niedawno polecieliśmy do wypadku motocyklisty, do jednej z mniejszych miejscowości we wschodniej części ...